⏱️ 4 min.

Chińska odpowiedź na Defendera ma wjechać do Europy. Geely szykuje Galaxy Cruisera

Zdjęcie autora artykułu

Tomasz Nowak

15-01-2026 11:01
Geely Galaxy Cruiser

Europa pokochała kanciaste terenówki, więc chińskie marki przestały udawać, że ich to nie interesuje. Geely potwierdziło, że do Europy trafi model oparty na koncepcie Galaxy Cruiser, czyli auto, które inspiracji Defenderem wcale nie maskuje. I nie chodzi tylko o wygląd: na papierze to ma być plug-in hybrid z mocą, której większość SUV-ów nawet nie widzi w lusterku.

Geely jest już w Europie „na serio” dzięki Volvo, Polestarowi, Zeekrowi czy Lynk & Co, a teraz chce zbudować mocną pozycję także dla własnej, bardziej masowej marki. Samo Geely zaczęło większą ekspansję w Europie w ubiegłym roku, sprzedając auta m.in. w Polsce, Wielkiej Brytanii, Francji i na Bałkanach. Na razie oferta nad Wisłą ogranicza się do dwóch modeli, ale Galaxy Cruiser ma grać w inną grę.

Defender jako punkt odniesienia, ale bez udawania „przypadku”

Koncept Galaxy Cruiser pokazano na ubiegłorocznym salonie w Szanghaju. Sylwetka jest prosta do odczytania: kanciasty off-roaderl, który wygląda jakby od początku miał brudzić się błotem, a nie tylko stać pod modną kawiarnią (choć zwykle tak kończy). Ambicje terenowe mają być tu wpisane w sam projekt auta, a marka podkreśla, że inspiracje Zachodem są świadome. Szef designu Flavien Dachet ujął to wprost:

Zawsze są to te same przepisy: czy patrzysz na Defendera, klasę G czy Bronco, zasady są podobne. Różnica polega na tym, czy interpretujemy je w sposób, który da się rozpoznać na pierwszy rzut oka.

Geely Galaxy Cruiser

Platforma SEA-R i konstrukcja samonośna, czyli nowoczesna szkoła „terenówki”

Wersja produkcyjna ma powstać na platformie SEA-R, tej samej, na której zbudowano SUV-a Zeekr 9X. To oznacza konstrukcję samonośną, a nie ramę. Dla porządku: podobnie jest dziś także w przypadku aktualnego Land Rovera Defendera. Co ważne, Galaxy Cruiser ma mieć napęd typu plug-in hybrid w układzie równoległym. Czyli silnik spalinowy potrafi napędzać koła bezpośrednio, ale duża część pracy spada na stronę elektryczną.

1400 KM mocy systemowej i bateria 70 kWh. Brzmi jak hybryda z siłowni

Sercem układu jest turbodoładowany silnik 2.0 o deklarowanej sprawności cieplnej 46% i mocy 279 KM. Do tego dochodzą trzy silniki elektryczne, a łączna moc systemowa ma wynosić 1400 KM. Tak, to wartości, które w świecie hybryd zwykle pojawiają się tylko w prezentacjach „na pełnym zasięgu marzeń”. Na tym nie koniec: bateria ma mieć 70 kWh, czyli pojemność kojarzoną raczej z większymi samochodami elektrycznymi niż z hybrydami plug-in.

W Zeekrze 9X marka podaje zasięg elektryczny 380 km oraz ponad 1000 km łącznie, ale w cyklu CLTC, który bywa bardzo optymistyczny w porównaniu z europejskimi realiami. Równie mocno brzmi kwestia ładowania: deklarowana moc ponad 420 kW i architektura 900 V, która nawet wśród aut elektrycznych wciąż nie jest standardem. Zeekr 9X ma według deklaracji ładować się od 20 do 80% w 9 minut. Galaxy Cruiser ma korzystać z tego samego kierunku technologicznego.

Geely Galaxy Cruiser

Teren ma być „na serio”: zawieszenie aktywne i brodzenie do 800 mm

Jeśli Zeekr 9X jest ustawiany jako drogowa „okrętowa” wizytówka, Galaxy Cruiser ma dostać priorytet na możliwości poza asfaltem. W planach jest niezależne aktywne zawieszenie sterujące każdym kołem osobno. Do tego deklarowana zdolność brodzenia do 800 mm (80 cm). Ciekawostką są rozwiązania typu „bez mechanicznego połączenia” w sterowaniu: kierowanie i hamulce mają działać bez klasycznej mechanicznej więzi.

Dochodzą też funkcje autonomiczne współpracujące ze sztuczną inteligencją, które mają analizować przeszkody przed autem i podpowiadać kierowcy sposób ich pokonania. To może pomóc, ale nadal: w terenie i tak wygrywa rozsądek za kierownicą.

Kiedy sprzedaż i dlaczego Europa jest tu ważna?

Sprzedaż w Chinach ma ruszyć pod koniec tego roku, a Europa ma dostać auto później. Na dziś potwierdzony jest rynek brytyjski, co zwykle oznacza, że kolejne kraje, gdzie Geely już działa, są naturalnym następnym krokiem. W tle jest jeszcze jeden praktyczny wątek: przy układzie równoległej hybrydy plug-in na ten model nie musiałyby się automatycznie nakładać dodatkowe unijne cła dotyczące części aut z Chin, o ile do tego czasu zasady się nie zmienią.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Tomasz Nowak

Fotograf i podróżnik na czterech kołach (czasem dwóch). Aparat w jednej ręce, kierownica w drugiej – to moje motto.

© 2026 MotoGuru.pl