⏱️ 3 min.

Genesis G90 Wingback. To tak, jakby BMW stworzyło M7

Zdjęcie autora artykułu

Jan Pacuła

22-11-2025 09:11
Genesis zrobiło z limuzyny G90 pełnokrwiste kombi Wingback. I to z pazurem

Genesis znowu zamieszał w segmencie aut luksusowych, pokazując na torze Paul Ricard koncept G90 Wingback – kombi stworzone na bazie flagowej limuzyny G90, ale podkręcone przez dział Magma. Koreański producent zaprezentował już wcześniej coupe i kabriolet na tej samej platformie, a teraz dołożył coś, czego w tej klasie nie robi dziś nikt: wielkie, sportowe kombi klasy luksusowej.

Na tle pokazanych w tym samym miejscu projektów – w tym efektownego, umieszczonego centralnie Magma GT i elektrycznegoGV60 Magma, który trafi do produkcji w 2027 roku – G90 Wingback przyciągnęło uwagę właśnie tym, że wchodzi w niszę praktycznie pustą od lat. BMW nie ma Touring na bazie serii 7, Mercedes nie oferuje Klasy S Estate, Audi nie robi A8 Avant. A Genesis najwyraźniej uznał, że warto sprawdzić, jak wyglądałby świat, gdyby ktoś odważył się wskrzesić gatunek superszybkich, luksusowych kombi.

Koncept zbudowany jakby na przekór trendom

G90 Wingback bazuje konstrukcyjnie na standardowej odmianie G90, dlatego przód został przeniesiony niemal 1:1 z limuzyny, zachowując charakterystyczną osłonę chłodnicy o geometrycznym wzorze oraz wąskie światła LED. Różnica zaczyna się od środkowego słupka, gdzie klasyczne proporcje limuzyny przechodzą w długi dach i całkowicie nowe zwieńczenie tylnej części nadwozia. Właśnie tam pojawiło się najbardziej charakterystyczne rozwiązanie konceptu – spojler typu ducktail unoszący linię klapy, tuż nad pełnowymiarową listwą LED. Wyżej znajduje się drugi element aerodynamiczny, tym razem na dachu, wzmacniający sportowe proporcje auta.

Bodykit Magma zmienia charakter G90

Dział Magma, czyli wydzielony zespół Genesis odpowiedzialny za agresywniejsze, bardziej emocjonujące wersje, dorzucił do Wingbacka pakiet modyfikacji nadwozia. Znalazły się tu większe wloty powietrza w zderzaku, szeroki dyfuzor z tyłu, a także podwójne końcówki układu wydechowego. Całość nie jest jedynie estetyczna – konstruktorzy obniżyli zawieszenie, a duże felgi wypełniają nadkola o wiele bardziej niż w sedanie. Genesis nie podał żadnych danych technicznych, ale charakter zmian wskazuje na to, że koncept miał pokazać, w jakim kierunku dział Magma może poprowadzić przyszłe wersje performance. Samochód miał zasygnalizować, że topowa linia G90 może zostać rozbudowana o bardziej sportowe odmiany.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Drake Moschkau (@drakemoschkau)

Ciąg dalszy ofensywy konceptów G90

G90 Wingback jest kolejnym etapem prezentowania możliwości platformy flagowej limuzyny. W kwietniu 2025 roku producent pokazał G90 Coupe i G90 Convertible, które zostały przyjęte przez publiczność wyjątkowo entuzjastycznie. Jak podało przedsiębiorstwo Genesis:

Seria konceptów miała pokazać, jak szeroko marka może traktować linię G90 i jak wiele form nadwozia da się z niej stworzyć.

Wingback wpisuje się więc w szerszy plan rozszerzenia portfolio, które – jeśli spojrzeć na Magma GT i GV60 Magma – celuje zarówno w auta spalinowe, jak i elektryczne.

Koncept, który mógłby zmienić segment?

Trudno nie zauważyć, że segment dużych kombi klasy luksusowej praktycznie wymarł. Jedynymi, którzy jeszcze bronią formatu, są producenci mniejszych aut klasy premium, ale na poziomie G90 nikt takiego auta nie oferuje. Dlatego G90 Wingback działa trochę jak list z przeszłości – kiedy Audi RS6, Mercedes E 63 Estate czy BMW M5 Touring były najbardziej szalonymi rodzinnymi maszynami na rynku. Czy ten koncept ma szanse doczekać się wersji produkcyjnej? Rzeczowo mówiąc – producent niczego nie potwierdził.

Jednak fakt, że GV60 Magma trafi na rynek w 2027 roku, sugeruje, że dział Magma nie został powołany tylko po to, by tworzyć efektowne prototypy. Już teraz Wingback pokazuje jedno: Genesis przestał oglądać się na konkurencję i zaczął budować własny język sportowego luksusu.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Jan Pacuła

Były kierowca rajdowy, który teraz co najwyżęj testuje auta drogowe. Lubię, gdy tył ucieka szybciej niż rozum.

© 2026 MotoGuru.pl