Honda hamuje z nowymi modelami. Rozwój elektryków kosztował zbyt wiele

Honda wydłuża życie obecnych modeli i przesuwa premiery kolejnych generacji. Powodem są koszty wcześniejszej strategii elektryfikacji, szacowane na 15,9 mld dolarów (ok. 57,7 mld zł), oraz pogorszenie wyników operacyjnych.
Decyzja najmocniej dotyczy modeli, które miały wejść w nowy cykl życia szybciej. Obecne generacje Hondy Accord, Odyssey i HR-V, a także Acury Integra i MDX pozostaną w produkcji dłużej niż pierwotnie zakładano.
Koniec sztywnego rytmu premier
Honda rezygnuje z założenia, że nowe generacje modeli muszą pojawiać się co pięć lub sześć lat. Zamiast tego producent stawia na głębsze modernizacje istniejących platform, co pozwala opóźnić kosztowne prace nad następcami.
Największe przesunięcie dotyczy minivana Odyssey. Nowa generacja tego modelu została opóźniona o trzy lata i ma pojawić się dopiero w 2030 roku. HR-V poczeka jeszcze dłużej. Zmianę generacji odłożono na 2032 rok, czyli o dwa lata względem wcześniejszych planów.
Acura też zostaje dłużej przy obecnych autach
Podobny scenariusz obejmuje Acurę, czyli markę premium należącą do Hondy. Obecna Acura Integra ma pozostać w cyklu produkcyjnym do 2031 roku, a MDX do 2032 roku.
Dla tego wytwórcy oznacza to prostą korzyść: mniej wydatków na całkowicie nowe konstrukcje i więcej czasu na wykorzystanie już opracowanych rozwiązań. Dla klientów może to oznaczać więcej liftingów, aktualizacji wyposażenia i korekt technicznych zamiast szybkiej wymiany generacji.
Elektryczna strategia mocno zabolała
Głównym tłem decyzji są straty związane z wcześniejszym planem rozwoju samochodów elektrycznych. Honda porzuciła kilka zaawansowanych projektów akumulatorowych, w tym Acurę RSX, Afeelę 1 oraz sedana i crossovera z rodziny Honda 0.
To pokazuje, jak szybko zmienił się klimat wokół elektromobilności. Jeszcze niedawno wielu producentów traktowało elektryki jako oczywisty kierunek ekspansji, dziś coraz częściej liczą koszty, tempo popytu i ryzyko przepalenia pieniędzy.
Cła w USA dołożyły kolejny problem
Honda wcześniej zanotowała wyraźny spadek zysku operacyjnego. Firma łączy ten wynik z kosztami restrukturyzacji biznesu pojazdów elektrycznych oraz nowymi amerykańskimi cłami na importowane samochody.
W praktyce oznacza to bardziej ostrożną strategię produktową. Honda nie porzuca rozwoju, ale ogranicza tempo wymiany modeli, żeby odzyskać kontrolę nad kosztami. Dla rynku to ważny sygnał.
Nawet duży producent z globalnym zapleczem nie może bez końca finansować elektrycznej ofensywy, jeśli biznes nie spina się tak, jak zakładały prezentacje dla inwestorów.
O autorze
Adam Główka
Najnowsze

Chery na szczycie, Leapmotor w ogonie. Ranking jakości i niezawodności chińskich marek

Burza zniszczyła auto? Odszkodowanie nie zawsze jest oczywiste

W tym europejskim kraju pojedziesz robotaxi. Flota liczy 10 pojazdów

Taki będzie pierwszy w historii Opel z chińskim DNA. Powstanie na bazie Leapmotora




