Nowa Honda Prelude bez manuala. Dlaczego sportowy klasyk dostał tylko automat?

Adam Kopeć

Andrzej Kopeć

Honda oficjalnie potwierdziła, że nowa Prelude nie otrzyma manualnej skrzyni biegów. Decyzja, która dla wielu fanów marki brzmi jak bluźnierstwo, ma jednak swoje techniczne uzasadnienie – i, niestety, jest zgodna z kierunkiem, w jakim zmierza cała branża. Nowa Honda Prelude bez manuala. Dlaczego sportowy klasyk dostał tylko automat?

Honda rozwiała wszelkie nadzieje

Podczas tegorocznego Japan Mobility Show 2025 przedstawiciel Hondy rozwiał ostatnie wątpliwości entuzjastów. Jak poinformował, nie ma żadnych planów, by nowa Honda Prelude była dostępna z manualną skrzynią biegów. Powód? Niezgodność konstrukcyjna z układem hybrydowym, który napędza model. W rozmowie z australijskim magazynem Drive, Horita Hidetomo – główny inżynier produktu w Hondzie – wyjaśnił, że integracja manuala z nowym napędem okazała się zbyt trudna:

W modelach Insight i CR-Z głównym źródłem napędu był silnik spalinowy, a system hybrydowy pełnił funkcję wspomagającą. Teraz, w przypadku Prelude, silnik i układ elektryczny dzielą napęd niemal po równo – to zupełnie inna technologia.

 Nowa Honda Prelude bez manuala. Dlaczego sportowy klasyk dostał tylko automat?

Automat, który udaje manuala

Honda doskonale wiedziała, że decyzja o rezygnacji z manualnej skrzyni może spotkać się z chłodnym przyjęciem. Dlatego od początku projektowała auto z myślą o kierowcach, którzy cenią emocje. Zamiast klasycznego lewarka i sprzęgła pojawił się tryb S+ Shift, który ma symulować wrażenia z jazdy autem z manualem. Za pomocą aluminiowych łopatek umieszczonych za kierownicą kierowca może zmieniać wirtualne biegi w ośmiostopniowej „skrzyni”, a system generuje sztuczne dźwięki silnika i dopasowuje obroty przy redukcjach. Brzmi to jak technologiczna proteza emocji, ale taka właśnie jest rzeczywistość w epoce hybryd. Hidetomo przyznał:

Oferujemy to rozwiązanie, ponieważ wiemy, że jazda z automatem nie zawsze jest przyjemna.

Nie tylko Prelude. Honda pójdzie dalej

Jak zapowiedziała firma, funkcja S+ Shift nie pozostanie zarezerwowana wyłącznie dla modelu Prelude. W przyszłości podobny system symulowanych zmian biegów trafi także do innych hybrydowych modeli Hondy. Po wyłączeniu trybu symulacji łopatki mogą pełnić rolę regulatora siły rekuperacji – rozwiązanie praktyczne i spójne z filozofią oszczędnej jazdy.

Koniec manuala – nie tylko kwestia techniki

Choć z zewnątrz decyzja o braku manuala wygląda jakby była ofiarą postępu technologicznego, Horita Hidetomo przyznał, że to również odpowiedź na zmiany w preferencjach kierowców: „automatyczna skrzynia spełnia potrzeby współczesnych użytkowników”.

Trudno się z tym nie zgodzić – na niektórych rynkach większość klientów nowych aut nie potrafi już nawet obsługiwać manualnej przekładni. Mimo to Prelude wydaje się jednym z tych modeli, które zasługują na trzeci pedał. Z drugiej strony, Honda nie jest firmą, która decyduje emocjami – a ekonomia i technologia mówią dziś jedno: manual to przeszłość.

Prelude bije rekordy zamówień

Paradoksalnie, brak manuala nie zaszkodził nowemu coupe. Honda otrzymała już osiem razy więcej zamówień, niż zakładał miesięczny cel sprzedaży w Japonii. To ogromny sukces, zwłaszcza że wielu komentatorów wątpiło w rynkowe powodzenie tego modelu. W odpowiedzi na tak duży popyt producent zwiększył tempo produkcji, by skrócić czas oczekiwania na samochody. Debiut na rynkach amerykańskim i europejskim nastąpi wkrótce – a jak długo utrzyma się to wczesne zainteresowanie, czas dopiero pokaże.  Nowa Honda Prelude bez manuala. Dlaczego sportowy klasyk dostał tylko automat?

Między legendą a przyszłością

Nowa Honda Prelude nie jest już czysto sportowym coupe, jak w latach 90., ale wciąż zachowuje pewien urok klasycznego japońskiego gran turismo. Dla starszych fanów marki to symbol powrotu legendy, dla młodszych – nowoczesny, elegancki hybrydowy samochód z nutą emocji. Choć wielu żałuje utraty manuala, trudno zaprzeczyć, że Honda odnalazła sposób, by połączyć dawną ideę przyjemności z jazdy z nowoczesną technologią. I choć to już nie ta sama Prelude, to nadal Prelude – tylko na miarę XXI wieku.

O autorze

Adam Kopeć

Andrzej Kopeć

Redaktor
Mechanik z pasji, kierowca z wyboru. Od ponad 10 lat zajmuję się diagnostyką i naprawą jednostek napędowych. Posiadam wykształcenie techniczne oraz wieloletnie doświadczenie warsztatowe. Od 2021 roku jako autor i redaktor MotoGuru.pl opublikowałem ponad 500 artykułów, często przekładając praktyczną wiedzę z podnośnika na przystępny język dla kierowców i majsterkowiczów.

© 2026 MotoGuru.pl