Nowa Honda Prelude robi furorę w Japonii wśród zaskakującej grupy odbiorców

Honda przywróciła nazwę Prelude i… od razu trafiła w dziesiątkę. Sportowo zestrojone coupé w stylu GT weszło na rynek japoński 5 września i w ciągu dwóch dni zebrało ok. 2400 zamówień – przy planie 300 miesięcznie. Zainteresowanie jest tak duże, że część dealerów tymczasowo zamknęła listy, a producent zwiększył moce, by klienci nie czekali w nieskończoność.
Skąd ten szał? Powrót do korzeni: Prelude jako klasyczne GT
Honda pokazała model, który stylem i charakterem celuje w klasyczne gran turismo – samochód do długich tras, ale z pazurem na krętej odcinkach dróg. Według inżynierów tej japońskiej marki, przełożono DNA Civica Type-R do elegantszego, dwudrzwiowego formatu.
Efekt jest taki, że Prelude wygląda nowocześnie, ale bardziej elegancko niż agresywnie – i to właśnie mogło zadziałać jak magnes na odbiorców, którzy cenią stonowany sznyt zamiast krzykliwego „patrzcie na mnie”.
Nie takiego klienta się spodziewano
Założeniem marketingowym był młody kierowca. Rzeczywistość pokazała coś innego: trzonem nabywców zostali klienci 50+ i 60+, często kupujący Prelude jako drugie auto w domu albo jako pierwsze, ponieważ nie potrzebują już wielkiej kabiny i bagażnika. Wybory kolorystyczne też to potwierdzają – dominują barwy spokojne:
- 63% zamówień: lakier biały,
- 16%: szary,
- 11%: czarny,
- 10%: czerwony.
To paleta, która lepiej pasuje do szykownego GT niż do krzykliwego „hot-coupé”.
Ile to kosztuje?
W przeliczeniu na złotówki w Japonii Honda Prelude kosztuje:
- standardowo wersja: ok. 151 375 zł,
- limitowana: ok. 158 725 zł.
W Kraju Kwitnącej Wiśni Honda Civic Type R stanowi z kolei wydatek ok. 122 500 zł. Można szacować, że w Europie Prelude mogłoby kosztować około 315 000 zł. Ostateczne kwoty dla naszego regionu pozostają nieznane
Popyt wyprzedził plany: osiem razy powyżej założeń
Pierwszy miesiąc sprzedaży przyniósł osiem razy więcej zamówień niż zakładano. Dla producenta oznacza to korektę harmonogramów i przyspieszenie produkcji. Dla klientów to z kolei realna szansa na krótsze kolejki, choć przy takiej fali zainteresowania trudno mówić o natychmiastowych odbiorach. Z perspektywy rynku model zapełnia niszę: klasyczne, komfortowe coupé GT jest dziś rzadkością w epoce masowych SUV-ów.
Europa i USA: co dalej?
Honda potwierdziła wejście Prelude na rynki europejskie na początku przyszłego roku, a do USA model ma trafić odrobinę wcześniej. To ważne, bo amerykańskie cenniki często stają się „przynętą” do spekulacji o cenach w Europie. Na razie to jednak wciąż zapowiedzi – faktyczne dostawy i konfiguratory pojawią się wraz z oficjalnym startem sprzedaży.
O autorze
Marek Karpiuk
Najnowsze

Verstappen nie owija w bawełnę po piątku w Chinach. Red Bull ma poważny problem

George Russell zgarnął PP do sprintu w Chinach. Kimi drugi

Ferrari 330 GTS z 1967 roku trafi na aukcję w Monako. To jeden z 99 egzemplarzy

Project Motor Racing szykuje Patch 2.0. To dopiero początek dłuższej odbudowy



