Honda robi zwrot o 180 stopni. Elektryki przestają być priorytetem

Marek Karpiuk
Marek Karpiuk

Honda pokazała prototyp dużego fastbacka, który zapowiada seryjny model hybrydowy planowany w ciągu dwóch lat. To nie jest tylko stylistyczna ciekawostka, lecz sygnał większej zmiany: marka ogranicza część projektów elektrycznych i mocniej opiera przyszłość na hybrydach.

Nowy samochód nosi roboczą nazwę Honda Hybrid Sedan Prototype. Sylwetka ma mocno pochyloną linię dachu i kanciaste tylne partie nadwozia, przez co koncepcyjny fastback wyraźnie nawiązuje do obecnego Accorda. Ten model zniknął już z brytyjskiego rynku, ale w USA pozostaje jednym z ważnych filarów Hondy.

To może być zapowiedź następnej Hondy Accord

Honda nie nazwała prototypu nowym Accordem, ale kontekst jest dość czytelny. Auto pokazano razem z nowym koncepcyjnym SUV-em marki Acura, czyli projektu skierowanego przede wszystkim na rynek amerykański. To wzmacnia trop, że fastback zapowiada kolejną generację dużego sedana Hondy.

Najważniejsza zmiana nie dotyczy jednak samego nadwozia. Prototyp korzysta z hybrydowego układu nowej generacji, który Honda wcześniej określała jako najbardziej efektywny układ tego typu na świecie. To marketingowa deklaracja producenta, ale liczby pokazują, dlaczego firma chce postawić właśnie na tę technologię.

Hybryda ma być tańsza i oszczędniejsza

Nowy układ ma zużywać mniej paliwa niż obecny system hybrydowy Hondy. Jednocześnie jego produkcja ma być tańsza, co może mieć dla marki większe znaczenie niż sama walka o katalogową oszczędność.

W czasach presji cenowej i konkurencji z Chinami technologia musi nie tylko dobrze działać, ale też spinać się finansowo. Honda zakłada, że hybrydy średniej wielkości nadal będą bardzo konkurencyjne.

CEO Toshiro Mibe łączy ten kierunek z obniżeniem kosztów, skróceniem prac rozwojowych i uproszczeniem działania firmy. Brzmi mniej efektownie niż kolejny elektryczny manifest, ale księgowość zwykle ma mniej cierpliwości do manifestów niż dział marketingu.

Programy EV zostały mocno przycięte

Zwrot ku hybrydom ma twarde finansowe tło. Honda zanotowała pierwszą w swojej historii roczną stratę, która za rok finansowy 2025–2026 wyniosła 423,9 mld jenów (ok. 9,76 mld zł). Głównym powodem były odpisy po wycofaniu się z kilku programów rozwoju samochodów elektrycznych.

Honda Fastback Concept

Firma skasowała radykalne modele 0 Series Saloon i 0 Series SUV, choć miały wejść do produkcji w USA. Honda zrezygnowała też z marki Afeela, tworzonej wspólnie z Sony. To pokazuje skalę korekty: nie chodzi o kosmetyczne przesunięcie terminu, lecz o realne wyhamowanie części elektrycznych ambicji.

Eiji Fujimura, managing executive officer Hondy, mówił podczas prezentacji wyników za czwarty kwartał o kosztach ponownej oceny projektów EV:

Oszacowaliśmy tę kwotę na maksymalnie 2,5 bln jenów, biorąc pod uwagę wszystkie ryzyka możliwe do zidentyfikowania na tym etapie. Ta ponowna ocena wynika z faktu, że rentowność trzech modeli elektrycznych okazała się wyjątkowo trudna.

Honda nie porzuca elektryków, ale zmienia priorytety

Toshiro Mibe zaznacza, że ograniczenie inwestycji w EV nie oznacza porzucenia samochodów elektrycznych. Według szefa Hondy była to bardzo trudna decyzja, bo firma wydała już znaczące środki.

Priorytetem mają być jednak hybrydy nowej generacji, szczególnie w samochodach średniej wielkości. Ten kierunek dobrze pasuje do rynków, na których pełna elektryfikacja nie idzie tak szybko, jak zakładano jeszcze kilka lat temu. Hybryda daje niższe zużycie paliwa bez pełnej zależności od infrastruktury ładowania.

Dla klienta to często bardziej pragmatyczna opcja, a dla producenta sposób na ochronę marży.

Chińska presja wymusza szybszą Hondę

Mibe otwarcie łączy zmiany z presją ze strony chińskich producentów. Jego zdaniem kontynuowanie dotychczasowego podejścia utrudniłoby skuteczną rywalizację, dlatego Honda potrzebuje reformy modelu biznesowego.

Ta japońska marka chce obniżyć koszty rozwoju samochodów, skrócić czas prac i ograniczyć liczbę roboczogodzin o połowę. Plan obejmuje 15 nowych modeli globalnie do 2029 roku. Priorytetem mają być nowe hybrydy dla Ameryki Północnej, która obok Japonii i Indii pozostaje jednym z trzech kluczowych regionów wzrostu.

Honda chce dzięki temu wrócić do historycznego rekordu zysku operacyjnego, czyli 1,4 bln jenów (ok. 32,24 mld zł), do końca roku finansowego 2028–2029. Nowy fastback jest więc czymś więcej niż zapowiedzią jednego modelu. To wizytówka strategii, w której Honda chce połączyć bardziej opłacalne hybrydy, szybszy rozwój aut i ostrożniejsze podejście do drogich programów EV.

Elektryczna przyszłość nadal zostaje w planach, ale na najbliższym zakręcie kierownicę przejmują hybrydy.

O autorze

Marek Karpiuk

Marek Karpiuk

Redaktor
Motoryzacja to dla mnie wolność. Od Fiata 126p po elektryczne superauta – każdy kilometr to przygoda.

© 2026 MotoGuru.pl