Omoda, Jaecoo i Chery z silnikami Renault? Potwierdzono pierwsze kontrakty

Francuskie marki wycofały się z Chin, ale Renault wcale nie zwinęło żagli. Jego wydzielona dywizja Horse Powertrain podjęła ofensywę: ma dostarczać napędy dla Chery, Leapmotora i JAC-a, a pierwsze efekty widać w Zeekrze 9X. To zwrot akcji w czasach, gdy Zachód coraz częściej kupuje technikę z Chin, a nie odwrotnie.
Jeszcze niedawno chińskie firmy zamawiały silniki u zachodnich producentów – w Europie pojawiały się choćby Dongfengi z jednostkami Mitsubishi, a w MG można było trafić na silniki GM. Później role się odwróciły: KGM korzysta z elektrycznych układów BYD-a, a kolejne hybrydy zapowiedziało Chery. Mazda i Nissan sięgają po całe platformy z Państwa Środka, bo to skraca czas i koszty wdrożeń. Na tym tle Horse Powertrain – silnikowa odnoga Renault – postawiło na ruch w przeciwną stronę: sprzeda własne napędy w głąb chińskiego rynku, i to na szeroką skalę.
Co to jest Horse Powertrain?
Horse Powertrain to osobna spółka skupiająca rozwój i produkcję układów spalinowo-hybrydowych. Powstała jako joint venture Renault i Geely, z 10-procentowym udziałem saudyjskiego Aramco. Siedziba mieści się w Londynie, a zespół łączy specjalistów wywodzących się z Renault, Volvo i Geely. Firma rozlokowała pięć centrów R&D i aż 17 fabryk na świecie, z czego osiem w Chinach – tam, gdzie dziś toczy się najgorętsza walka technologiczna. Ambicja jest bezkompromisowa: do 2035 roku Horse chce zostać największym globalnym producentem spalinowych układów hybrydowych, łącznie z przekładniami i sterownikami.
Pierwsze wdrożenia: Zeekr 9X pokazuje pełnię możliwości
W Chinach debiutował już układ Horse w Zeekrze 9X. To hybryda plug-in o parametrach, które jeszcze niedawno brzmiałyby jak opis supersamochodu. Sercem jest doładowany, 2-litrowy, 4-cylindrowy silnik benzynowy o deklarowanej sprawności cieplnej 46% i mocy 205 kW. Napęd ma architekturę równoległą: silnik spalinowy potrafi bezpośrednio napędzać koła, ale główną robotę wykonują trzy silniki elektryczne o łącznej mocy deklarowanej na 1 401 KM. SUV mierzy ponad 5,2 m długości, przyspiesza 0–100 km/h w 3,1 s i osiąga 240 km/h. Kluczowe jest też zasilanie: akumulator ma aż 70 kWh, czyli tyle, ile oferują większe elektryki.
„Future Hybrid”: z elektryka w hybrydę, bez rujnowania projektu
Horse zaprezentowało również koncepcję „Future Hybrid” – modułowy układ, który pozwala przekształcić samochód elektryczny w hybrydę. To odpowiedź na bolączki producentów, którzy nie chcą tworzyć dwóch całkiem różnych platform dla EV i HEV. System może pracować jako hybryda szeregowa (spalinowy generator ładuje baterię) albo równoległa (silnik spalinowy współnapędza koła). Obsługuje benzynę, etanol, metanol i paliwa syntetyczne, co wpisuje się w trend dywersyfikacji źródeł energii i wymogi redukcji emisji w różnych regionach świata. Według planu pierwsze seryjne auta z tym rozwiązaniem pojawią się w 2028 roku.
Kto zamówił napędy: Chery, Leapmotor i JAC na liście pierwszych klientów
Źródła bliskie Horse potwierdziły, że pierwsze kontrakty dotyczą marek Chery, Leapmotor i JAC. To nie są niszowi gracze – Chery w Europie rozpycha się za pomocą Omody i Jaecoo, Leapmotor (z mniejszymi i średnimi modelami) wchodzi w alianse z europejskimi partnerami, a JAC od lat ma relacje produkcyjne w naszym regionie. Jeżeli dojdzie do montażu benzynowych i hybrydowych układów Renault w autach Chery/Omoda sprzedawanych na Starym Kontynencie, możemy zobaczyć ciekawe skrzyżowanie światów: chińskie nadwozia, europejskie serce.
Najważniejsze liczby i fakty dotyczące Horse Powertrain
- Struktura własności: Renault + Geely (JV), Aramco 10% udziałów.
- Infrastruktura: 5 centrów rozwoju, 17 fabryk (8 w Chinach).
- Cel: największy producent układów spalinowo-hybrydowych do 2035 r.
- „Future Hybrid”: praca w trybie szeregowym lub równoległym, paliwa: benzyna/etanol/metanol/paliwa syntetyczne, start seryjny planowany na 2028 r.
- Pierwsi odbiorcy: Chery (w tym Omoda/Jaecoo), Leapmotor, JAC.
Co to oznacza dla klienta w Europie Środkowej
Jeżeli kontrakty wejdą w fazę produkcyjną dla modeli dostępnych u nas, zyskamy szerszy wybór hybryd z europejsko-chińską mieszanką techniczną. Dla flot ważne będą koszty i dostępność części (17 fabryk pozwala skalować wolumeny), dla kierowców – osiągi i spalanie. Zeekr 9X jest demonstratorem możliwości: pokazuje, że hybryda nie musi być kompromisem, może być po prostu szybka i wydajna. A jeśli „Future Hybrid” trafi do produkcji zgodnie z zapowiedzią, producenci będą w stanie reagować na regulacje bez przepisywania całego auta od nowa.
O autorze
Paweł Trafny
Najnowsze

Ferrari szykuje ostrzejsze Purosangue. V12 zostaje, a zawieszenie ma dostać wyraźny szlif

Subaru WRX Club Spec Evo wraca do korzeni. Jest wielkie skrzydło, manual i tylko 75 sztuk

Rivian R2 z przecieku. Na start 57 990 dolarów, tańsze wersje później

Nowe Audi A6L ma wymiary niemal A8. To propozycja dla Chin



