⏱️ 3 min.

Hyundai inwestuje w roślinną skórę, która pachnie jak prawdziwa

Zdjęcie autora artykułu

Krzysztof Drobnicki

28-08-2025 11:08
Hyundai inwestuje w roślinną skórę, która pachnie jak prawdziwa

Hyundai postawił na innowacyjny materiał obiciowy, który może wywrócić do góry nogami segment sztucznej skóry w motoryzacji. We współpracy ze startupem Uncaged Innovations powstało tworzywo roślinne, które nie tylko wygląda jak naturalna skóra, ale także w dotyku i zapachu przypomina prawdziwą. Różnica? Produkcja generuje aż o 95% mniejsze emisje i ogranicza marnotrawstwo surowców.

Roślinne proteiny zamiast plastiku

Większość skór syntetycznych powstaje z tworzyw sztucznych pochodzących z paliw kopalnych. Uncaged Innovations podeszło do tematu inaczej – wykorzystało białka pszenicy, soi i kukurydzy, aby odwzorować włóknistą strukturę zwierzęcych skór. Efekt? Materiał, który – według testów – do złudzenia przypomina oryginał. Nic dziwnego, że oprócz Hyundaia zainteresowanie wyraził także Jaguar Land Rover. Hyundai inwestuje w roślinną skórę, która pachnie jak prawdziwa

Trwałość kluczowa w motoryzacji

Problem z alternatywami dla skóry w samochodach polega na tym, że muszą one wytrzymać znacznie więcej niż pasek zegarka czy torebka. Wysoka temperatura, wilgoć, promienie UV i codzienne tarcie – to chleb powszedni dla wnętrza auta. Jak podkreśliła współzałożycielka i CEO Uncaged, Stephanie Downs:

Skóra nie jest jednorodna. Istnieją tysiące rodzajów – od różnych gatunków zwierząt, o rozmaitej grubości i w różny sposób garbowanych. Musieliśmy opracować coś łatwo konfigurowalnego.

Największym wyzwaniem pozostaje odporność na ciepło. Downs wyjaśniła, że jeden z producentów wymagał testu w 95°C przez 500 godzin. Pierwsze próby pozwoliły osiągnąć poziom 85°C i przetrwać taki cykl, co pokazuje, że technologia jest coraz bliżej pełnej gotowości.

Nie tylko wytrzymałość, ale też zapach

Okazuje się, że producenci samochodów oczekują od Uncaged nie tylko materiału wytrzymałego i ekologicznego. Niektórzy poprosili o opracowanie unikalnych zapachów, które mogłyby stać się częścią charakterystyczną danej marki. Wnętrze auta pachnące „firmowym aromatem” brzmi jak kolejny marketingowy chwyt, ale w przypadku tego materiału jest to realna opcja.

Mniej odpadów, niższe koszty

Naturalna skóra w motoryzacji ma swoje ograniczenia. Do wykończenia jednego samochodu potrzeba od dwóch do nawet czternastu skór bydlęcych, a duża część powierzchni i tak jest odrzucana ze względu na blizny czy ślady po ukąszeniach owadów. Uncaged produkuje materiał w formie arkuszy, co eliminuje problem odpadów i daje powtarzalną jakość. Jak podała firma, niewielkie zamówienia kosztują dziś poniżej 10 dolarów (ok. 37 zł) za stopę kwadratową. Oznacza to, że przyszłe samochody mogą oferować wnętrza „ze skóry” nie tylko bardziej ekologicznej, ale i tańszej.

Konkurencja dla MB-Tex i spółki

Na rynku od lat funkcjonują alternatywy dla skóry, takie jak SofTex, SensaTec, Nuluxe, V-Tex, StarTex czy MB-Tex. Hyundai wierzy jednak, że w duecie z Uncaged uda się stworzyć produkt, który wyróżni się nie tylko wyglądem, ale też trwałością i możliwością personalizacji. Jeśli zapowiedzi się sprawdzą, kierowcy mogą wkrótce siedzieć w fotelach z materiału lepszego od oryginału – a przy okazji o znacznie mniejszym śladzie węglowym.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Krzysztof Drobnicki

Zawodowo inżynier, po godzinach łowca zakrętów. Uważam, że zapach spalonego paliwa to najlepsze perfumy.