Infiniti QX80 R-Spec: potwór z sercem GT-R i lakierem Midnight Purple

Infiniti postanowiło zaszaleć na targach SEMA, prezentując projekt, którego nikt się nie spodziewał – SUV-a z duszą Nissana GT-R. Model QX80 R-Spec, bo o nim mowa, to ekstremalny pokaz możliwości marki, łączący 1000-konny silnik VR38DETT z luksusowym nadwoziem QX80. Choć wygląda jak gotowy do seryjnej produkcji, producent jasno podkreślił: to tylko kreatywne ćwiczenie, a nie zapowiedź nowego modelu.
Jak poinformowało Infiniti:
QX80 R-Spec to projekt mający inspirować, a nie trafić do sprzedaży.
Innymi słowy – nikt nie będzie miał okazji go kupić, ani nawet przetestować. Trochę szkoda, bo połączenie luksusowego SUV-a z genami legendarnego GT-R-a brzmi jak przepis na sukces komercyjny. 
Silnik z GT-Ra Nismo o mocy 1000 KM
Pod maską QX80 R-Spec znalazł się znany z GT-Ra Nismo silnik VR38DETT – 3,8-litrowe, podwójnie turbodoładowane V6. W tym wydaniu jednostka została wzmocniona zestawem turbosprężarek Garrett G-Series, kolektorami wydechowymi ETS i systemem paliwowym Flex Fuel, który korzysta z gigantycznych wtryskiwaczy 2600 ccm i pompy Fuel Lab.
To pozwala zasilać motor zarówno benzyną, jak i mieszankami etanolu, zwiększając elastyczność i potencjał mocy. Choć Infiniti nie ujawniło oficjalnych osiągów, sam fakt zastosowania 1000-konnej konfiguracji jasno wskazuje, że SUV potrafi ruszyć z miejsca z brutalną siłą – mimo że waży równie dużo, co seryjny QX80, czyli ok. 2700 kg. 
Stylistyka inspirowana GT-Rem i lakier Midnight Purple
Projektanci Infiniti poszli na całość. QX80 R-Spec został poszerzony, obniżony i wyposażony w nowy pakiet aerodynamiczny, który łączy agresję z elegancją. Z przodu uwagę przykuwa masywna osłona chłodnicy, a z tyłu – charakterystyczne końcówki wydechu w kolorze wypalonego błękitu, będące ukłonem w stronę GT-R-a.
Najbardziej ikonicznym elementem projektu jest jednak lakier Midnight Purple – ten sam, który rozsławił generacje Skyline’a i GT-R-a. Barwa zmienia się w zależności od kąta padania światła, przechodząc od głębokiego fioletu po metaliczny błękit. To kolor-legenda, który Nissan zaczął ostatnio szerzej wykorzystywać, m.in. w Z Heritage Edition. 
Gigant na 24-calowych kołach
Infiniti nie zamierzało tworzyć SUV-a o subtelnej prezencji. QX80 R-Spec stoi na 24-calowych kołach, które idealnie wypełniają masywne nadkola. W połączeniu z obniżonym zawieszeniem daje to efekt muskularnej, niemal sportowej sylwetki – zaskakującej jak na SUV-a klasy luksusowej. Wnętrze nie zostało szczegółowo pokazane, ale można założyć, że zachowało charakter premium QX80 – czyli skórzaną tapicerkę, drewniane wstawki i bogate wyposażenie. To zestawienie mocy i komfortu w najbardziej widowiskowej formie.
Showcar zamiast zapowiedzi produkcji
Mimo że nazwa „R-Spec” mogłaby sugerować wersję specjalną, Infiniti szybko rozwiało wszelkie wątpliwości. Jak potwierdził rzecznik marki, projekt powstał wyłącznie z myślą o targach SEMA. Nie trafi do produkcji ani do salonów, ale ma wzbudzać emocje i przypominać, że Infiniti potrafi wciąż zaskoczyć. Przedstawiciel firmy stwierdził:
To kreatywne ćwiczenie dla marki – bardziej inspiracja niż produkt.
GT-R na sterydach czy żart z SUV-ów?
Nie brakuje opinii, że QX80 R-Spec to trochę „żart” z mody na sportowe SUV-y – te, które starają się udawać auta torowe. I choć trudno sobie wyobrazić jazdę tym kolosem po torze Fuji, jedno jest pewne: w wyścigu na ćwierć mili mógłby zrobić nie ladawrażenie. W świecie, gdzie SUV-y udają supersamochody, Infiniti postawiło kropkę nad „i”, tworząc coś absolutnie szalonego, a zarazem świadomie ironicznego.
O autorze
Piotr Popiołek
Najnowsze

Le Mans Ultimate zmierza na konsole. PS5 i Xbox celują w 2027 rok

Verstappen nie chce odchodzić z F1, ale GT3 daje mu dziś więcej frajdy

Ferrari pokaże w Chinach nietypowe skrzydło. Debiut już w FP1

Max Verstappen rusza na Nürburgring 24 Hours. Mistrz F1 szykuje debiut w GT3












