Taki będzie pierwszy Jaguar nowych czasów. Brytyjczycy porównują to auto do klasycznego V12

Jaguar odsłania kolejne szczegóły swojego nowego czterodrzwiowego GT, które otworzy całkowicie elektryczny rozdział marki. Debiut zaplanowano na wrzesień 2026 roku, a techniczną bazą auta są układ trójsilnikowy, akumulator 120 kWh i zasięg sięgający około 700 km w cyklu WLTP. Najciekawsze jest jednak to, że marka szukała wzorca nie w nowych modelach, lecz w jednym z klasycznych Jaguarów z silnikiem V12.
Jaguar podczas prac nad nowym GT sięgnął do programu „Spirit of Jaguar Drive” i porównywał prototyp z modelami XK120, E-Type, XJS oraz XJ pierwszej serii. Najmocniejszym punktem odniesienia okazało się XJ Coupe z silnikiem V12, bo właśnie ono najlepiej oddawało połączenie osiągów i wyrafinowania, które marka chce przenieść do nowego elektryka. Znamienne jest też to, że w tym zestawie nie ma nic z nowszej historii Jaguara, co sporo mówi o kierunku całego projektu.
Projekt zrywa z dawną linią stylistyczną
Nowy model wyraźnie czerpie z konceptu Type 00, ale przenosi jego język projektowania do czterodrzwiowego nadwozia. Zamiast miękkich, klasycznie jaguarowych krzywizn pojawiają się proste powierzchnie, czyste linie i bardziej architektoniczna forma. Mimo tego auto zachowuje proporcje typowe dla dużego gran turismo: długą maskę, niską sylwetkę i opadającą linię dachu.
Jaguar zapowiada też kabinę zbudowaną według filozofii „shrink around the driver”, czyli ciasnego podporządkowania wnętrza kierowcy. To podejście ma nawiązywać do XK120, ale w nowym GT dostaje nowoczesną, elektryczną interpretację. W praktyce marka próbuje więc połączyć futurystyczną formę z bardzo klasycznym rozumieniem samochodu GT.
Ponad 1000 KM i nacisk na kontrolę, nie tylko na liczby
Pod nadwoziem pracuje nowa platforma Jaguar Electric Architecture. Sercem auta jest układ trójsilnikowy o mocy przekraczającej 1000 KM oraz momencie obrotowym 1300 Nm. Jaguar dołożył do tego własne oprogramowanie torque vectoring, aby tak duża moc nie zamieniła się wyłącznie w katalogowy popis.
Auto ma też pneumatyczne zawieszenie i aktywne amortyzatory dwuzaworowe. To ważne, bo mowa o dużym, luksusowym modelu, którego masa ma sięgać około 2700 kg. Taki zestaw jasno pokazuje, że Jaguar celuje nie w surowy samochód sportowy, lecz w szybkie gran turismo z wysokim poziomem komfortu.
Zasięg i ładowanie wyglądają konkurencyjnie
Za zasilanie odpowiada akumulator o pojemności 120 kWh. Jaguar celuje w około 700 km zasięgu WLTP, a w cyklu EPA ma to być około 644 km. Przy szybkiej ładowarce 350 kW auto ma odzyskiwać 322 km zasięgu w czasie krótszym niż 15 minut. To są parametry, które stawiają nowe GT w bardzo wymagającym fragmencie rynku.
W takim aucie same osiągi nie wystarczą, dlatego Jaguar tak mocno podkreśla jednocześnie komfort, wyciszenie i spokój prowadzenia. Bez tego nawet cztery cyfry w rubryce mocy byłyby tylko drogim hałasem, tyle że bez hałasu.
To nie jest zwykły nowy model, tylko próba zdefiniowania Jaguara od nowa
Nowe czterodrzwiowe GT ma zostać pokazane we wrześniu 2026 roku. Jaguar zapowiada, że auto było testowane w skrajnych warunkach na całym świecie i równolegle rozwijane cyfrowo. Z perspektywy marki to jednak coś więcej niż kolejna premiera, bo ten samochód ma wyznaczyć charakter całej elektrycznej przyszłości Jaguara.
Najmocniejszy sygnał płynie z wyboru wzorców. Marka nie odwołuje się do swojej najnowszej historii, tylko do epoki, w której Jaguar budował najbardziej rozpoznawalne grand tourery. To sugeruje, że nowe GT ma być nie tyle elektrycznym następcą konkretnego modelu, ile próbą odzyskania dawnej tożsamości w zupełnie nowej formie.
O autorze
Tomasz Studniarek
Najnowsze

To nie Verstappen był najszybszym kierowcą w 24h Nürburgring. Lamborghini otarło się o rekord

Czy Verstappen jeszcze wróci na 24h Nürburgring? Jest jedno „ale”

Jucandella po 24h Nürburgring: To po prostu pech. Awaria mechaniczna

24h Nürburgring: Mercedes triumfuje po usterce zespołu Verstappena






