⏱️ 2 min.

Jaguar Land Rover stawia na AI w portach USA – to koniec z niewidocznymi ryskami?

Zdjęcie autora artykułu

Krzysztof Drobnicki

23-08-2025 23:08
Jaguar Land Rover stawia na AI w portach USA – koniec z niewidocznymi ryskami?

Jaguar Land Rover postanowił wprowadzić sztuczną inteligencję tam, gdzie najmniej spodziewaliby się jej kierowcy – do inspekcji nowych aut w portach USA. Dzięki współpracy z firmą UVeye każdy samochód przechodzący przez port w Georgii, Maryland czy Kalifornii, zostanie sprawdzony pod kątem uszkodzeń tak drobnych, że ludzkie oko mogłoby je łatwo przeoczyć.

AI zamiast ludzkiego oka

Samochody JLR są obecnie przepuszczane przez specjalne stacje inspekcyjne, gdzie system UVeye w ciągu kilku sekund potrafi zidentyfikować uszkodzenia wielkości zaledwie 20 mm. To mogą być drobne wgniecenia, zarysowania czy defekty powstałe podczas transportu. Zebrane dane trafiają od razu na tablety operatorów, co pozwala szybciej przepuszczać auta przez port i minimalizować pomyłki ludzkich inspektorów.

Nowy standard w logistyce

Jak podkreślił Amir Hever, dyrektor generalny UVeye:

Razem z JLR wyznaczyliśmy nowy standard w logistyce motoryzacyjnej, wykorzystując AI do podniesienia jakości od momentu, gdy pojazd trafia do kraju. To nie tylko sprawne przetwarzanie w portach, ale też nowy poziom przejrzystości i zaufania w całym łańcuchu dostaw.

Nie chodzi więc jedynie o kontrolę – to próba zbudowania bardziej przewidywalnego i spójnego systemu, który zadowoli zarówno producentów, dealerów, jak i klientów końcowych.

Technologia znana i budząca kontrowersje

Ten sam system od lat funkcjonuje już w branży wynajmu aut, gdzie zdążył zdobyć ponurą sławę. Klienci Hertz w USA skarżyli się, że AI wyłapywała rysy niewidoczne gołym okiem, a następnie naliczano im wysokie opłaty za naprawę. Teraz jednak podobne rozwiązanie ma działać w interesie nabywcy nowego Jaguara czy Land Rovera – zanim auto trafi do salonu, przejdzie bezlitosny skan, który wychwyci każde niedociągnięcie.

Nie tylko JLR

JLR jest pierwszą marką, która wdrożyła to rozwiązanie na taką skalę w Stanach Zjednoczonych. Jednak UVeye współpracuje już z wieloma gigantami – od Amazona po General Motors. W praktyce oznacza to, że AI-inspekcje samochodów stają się nową normą, a klienci już teraz mogą przyzwyczajać się do tego, że komputer sprawdzi ich pojazd dokładniej niż najbardziej drobiazgowy pracownik serwisu.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Krzysztof Drobnicki

Redaktor działu Porady
Zawodowo inżynier, po godzinach łowca zakrętów. Uważam, że zapach spalonego paliwa to najlepsze perfumy.

© 2026 MotoGuru.pl