⏱️ 4 min.

Jeep ostrzega 320 000 kierowców: hybrydy 4xe z ryzykiem pożaru, zakaz parkowania w garażu

Zdjęcie autora artykułu

Paweł Trafny

05-11-2025 12:11
Jeep ostrzega 320 000 kierowców: hybrydy 4xe z ryzykiem pożaru, zakaz parkowania w garażu

Stellantis wystosowało pilne ostrzeżenie dla właścicieli Jeepów Wrangler 4xe i Grand Cherokee 4xe. Łącznie ponad 320 000 hybryd plug-in musi być parkowanych na zewnątrz z powodu ryzyka pożaru, które wiąże się z wadliwymi bateriami Samsunga. Producent nie ma jeszcze gotowego rozwiązania problemu, a naprawy ruszą najwcześniej w grudniu.Jeep ostrzega 320 000 kierowców: hybrydy 4xe z ryzykiem pożaru, zakaz parkowania w garażu Jeep znany jest z tego, że jego auta potrafią wjechać niemal wszędzie. Tym razem jednak marka ostrzegła, że pewna grupa jej klientów… nie powinna parkować w pobliżu czegokolwiek palnego. Chodzi o 320 000 SUV-ów w USA i kolejne 20 000 w Kanadzie, które mogą w każdej chwili stanąć w ogniu. Problem dotyczy wyłącznie hybrydowych wersji Wranglera (roczniki 2020–2025) i Grand Cherokee (2022–2026) z napędem 4xe plug-in hybrid.

Źródłem zagrożenia okazały się akumulatory produkcji Samsunga, a dokładniej potencjalna wada separatora komórek wewnątrz baterii. Jeśli element ten zawiedzie, może dojść do zwarcia i pożaru. Jak poinformował Stellantis, usterka może dotyczyć około pięciu procent pojazdów objętych akcją, ale – jak podkreślił koncern – nawet pięć procent to o pięć za dużo, jeśli chodzi o ryzyko pożaru.

Zakaz ładowania i parkowania pod dachem

Do czasu naprawy Jeep zalecił właścicielom, aby nie ładowali swoich samochodów oraz parkowali je z dala od innych pojazdów, budynków i konstrukcji. To oznacza, że właściciele nie mogą korzystać z garaży, wiat czy carportów – auta muszą pozostać na otwartej przestrzeni. Producent planuje rozpocząć wysyłkę oficjalnych listów do klientów w grudniu, ale na razie nie ustalił konkretnego sposobu naprawy. Jak przyznał Stellantis, inżynierowie wciąż pracują nad trwałym rozwiązaniem problemu.

Nie pierwszy raz z problemami hybryd Jeepa

To już drugi przypadek w ostatnich tygodniach, kiedy Jeep musiał ogłaszać akcję serwisową dotyczącą swoich hybryd 4xe. Pod koniec października firma wezwała do serwisów niemal 25 000 egzemplarzy Wranglera 4xe, w których nieudana aktualizacja OTA (Over-the-Air) doprowadziła do błędów w systemie napędu – w skrajnych przypadkach samochody traciły napęd w trakcie jazdy. To przypomnienie, że technologia hybryd plug-in wciąż wymaga dopracowania, a producenci uczą się na bieżąco, jak zarządzać bezpieczeństwem wysokowydajnych baterii.

Jeep ostrzega 320 000 kierowców: hybrydy 4xe z ryzykiem pożaru, zakaz parkowania w garażu

Największe wyzwanie: baterie Samsunga

Sprawa pokazuje, jak kluczową, ale i ryzykowną rolę w nowoczesnych napędach PHEV odgrywają akumulatory. W tym przypadku ogniwa Samsunga stanowią serce układu hybrydowego 4xe, ale ich potencjalny defekt może doprowadzić do katastrofalnych skutków. Dla Stellantisa to nie tylko problem wizerunkowy, ale też techniczny – ponieważ nie może zaoferować natychmiastowej naprawy ani wymiany. W efekcie setki tysięcy użytkowników zostały pozbawione możliwości normalnego korzystania z aut. Stellantis w ostatnim komunikacie oświadczył:

Do czasu wdrożenia rozwiązania prosimy o parkowanie pojazdów na otwartej przestrzeni i powstrzymanie się od ładowania.

Jeep ostrzega 320 000 kierowców: hybrydy 4xe z ryzykiem pożaru, zakaz parkowania w garażu

Co dalej?

Według zapowiedzi, akcja serwisowa ruszy najwcześniej w grudniu 2025 roku, a dokładne szczegóły sposobu naprawy zostaną ogłoszone po zakończeniu analiz technicznych. Jeep podkreślił, że współpracuje z dostawcą akumulatorów w celu opracowania skutecznego rozwiązania. Mimo że w praktyce ryzyko pożaru dotyczy tylko niewielkiej części samochodów, sam fakt, że bateria Samsunga może doprowadzić do samozapłonu, wystarczył, by Stellantis objął akcją wszystkie egzemplarze z danego zakresu produkcji.

Dla marki Jeep, której wizerunek opiera się na niezawodności i przygodowym charakterze, to trudna sytuacja. Hybrydowe wersje 4xe miały być symbolem nowoczesności i ekologicznego podejścia, a tymczasem okazały się powodem szeroko nagłaśnianych problemów z bezpieczeństwem.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Paweł Trafny

Na co dzień dziennikarz, po godzinach mechanik-amator. Lubię brudzić ręce i pisać czystą prawdę o autach.

© 2026 MotoGuru.pl