Miała być hybryda plugin, jest pustka w gamie. Jeep zabił Gladiatora 4xe przed debiutem

Jeep przygotowywał się do premiery Gladiatora 4xe – hybrydowej wersji swojego pickupa – ale projekt został anulowany dosłownie w ostatniej chwili. Zamiast nowej odmiany z napędem plug-in, marka postanowiła przeorganizować swoją strategię i zainwestować środki w inne kierunki. To kolejny dowód na to, jak dynamicznie zmienia się rynek samochodów użytkowych i preferencje klientów.
Zapowiedź, która nie przetrwała roku
Jeszcze w zeszłym roku ówczesny CEO Jeepa, Antonio Filosa, ogłosił, że Gladiator 4xe pojawi się w 2025 roku. Pickup miał dołączyć do grona hybrydowych bestsellerów – Wranglera 4xe i Grand Cherokee 4xe, które w USA stały się jednymi z najpopularniejszych modeli plug-in. Dziś jednak plany zostały przekreślone, a sam Filosa przeszedł na fotel szefa całego Stellantisa.
Co miało napędzać Gladiatora 4xe?
Gladiator 4xe miał bazować na technologii Wranglera. Pod maską znajdowałby się turbodoładowany silnik 2-litrowy R4, wspierany przez silnik elektryczny i akumulator litowo-jonowy o pojemności 17,3 kWh. Łączna moc układu miała wynosić 380 KM, a zasięg „bezemisyjny” – około 32 km. To wartości, które w SUV-ach sprawdziły się świetnie, ale w pickupie o większej masie i oporach pozostały już tylko w sferze planów. 
Decyzja bez znieczulenia
Producent w liście do dostawców poinformował, że projekt został wstrzymany natychmiastowo. Powód? Oficjalnie „ewoluujące preferencje klientów w zakresie napędów”. W praktyce chodzi także o koniec dopłat w ramach federalnego programu „clean vehicle tax credit”, które wygasają jeszcze w tym miesiącu. Jak przekazał rzecznik marki:
Marka Jeep już rozpoczęła reinwestowanie środków, aby zapewnić długoterminowy rozwój Gladiatora i wprowadzi jeszcze więcej fabrycznych opcji, personalizacji i nowych wariantów napędowych w niedalekiej przyszłości.
Słabe wyniki sprzedaży nie pomogły
Gladiator nie miał lekko na rynku. W 2021 roku sprzedaż w USA wyniosła 89 712 sztuk, ale w 2023 roku spadła już do 42 125 egzemplarzy – czyli o ponad połowę. Dopiero w pierwszej połowie bieżącego roku odnotowano odbicie na poziomie +8%, co dało 25 400 sztuk. Jednak to wciąż niewiele w porównaniu z konkurencją i oczekiwaniami zarządu.

Wrangler 4xe kontra anulowany brat
Wrangler 4xe cieszy się w Stanach dużą popularnością i jest jednym z najczęściej kupowanych hybryd plug-in. Dlatego tym bardziej decyzja o uśmierceniu Gladiatora 4xe może budzić zdziwienie. Zamiast kontynuacji sukcesu, Jeep postawił na zmianę kursu i odejście od zelektryfikowanej odmiany pickupa.
Nowy lakier na osłodę
W cieniu tej decyzji Jeep ogłosił też coś bardziej kolorowego – powrót barwy Reign, czyli wyrazistego fioletu. Lakier pojawi się w ofercie Wranglera i Gladiatora w 2026 roku. Jak podała firma, kolor wrócił „na popularne życzenie”. Pierwszy raz został pokazany w 2018 roku i jest kierowany do klientów, którzy chcą wyróżnić się na drodze. 
Co dalej z Gladiatorem?
Brak hybrydy plug-in nie oznacza końca pickupa. Jeep zapowiedział, że w przyszłości Gladiator dostanie więcej wariantów układów napędowych i fabrycznych dodatków, które mają lepiej odpowiadać potrzebom rynku. Na razie jednak fani ekologicznego pickupa muszą obejść się smakiem.
O autorze
Krzysztof Drobnicki
Najnowsze

Assetto Corsa EVO 0.4, czyli nadmuchany balonik przez marketingowców. Ale…

Dacia odświeżyła Sandero, Stepwaya i Joggera. Więcej stylu, nowa hybryda i LPG z automatem

Le Mans Ultimate 1.2: ogromna aktualizacja, nowe funkcje i porządki na torze

Toyota Mirai 2026: lifting, którego nikt nie zauważył






