Chiński Jetour Zongheng G700 przepłynął rzekę Jangcy! Za chwilę trafi do sprzedaży

Tomasz Nowak
Tomasz Nowak

Chiński SUV Jetour Zongheng G700 zapisał się w historii motoryzacji, stając się pierwszym samochodem, który przepłynął potężną rzekę Jangcy. Ten niezwykły wyczyn odbył się 16 października w mieście Wuhu, gdzie swoją siedzibę ma koncern Chery. Luksusowy hybrydowy SUV nie tylko pokonał 1,5-kilometrowy odcinek rzeki, ale zrobił to w zaledwie 22 minuty – utrzymując stabilność i pełną kontrolę na wzburzonej wodzie.

Historyczne przepłynięcie najdłuższej rzeki Azji

Start miał miejsce przy terminalu promowym Heisha Zhou w Wuhu, w prowincji Anhui. SUV wyruszył na 1 480-metrową trasę przez najdłuższą rzekę Chin, znaną jako Jangcy (Chang Jiang), która liczy 6 300 km i uchodzi do Morza Wschodniochińskiego w pobliżu Szanghaju. Pojazd przebył około 1,2 km po powierzchni wody, zmagając się z prądami o prędkości od 5 do 10 km/h, płynąc z prędkością około 7 km/h. W trakcie całej przeprawy SUV utrzymywał stabilną pozycję i precyzyjnie reagował na zmieniające się warunki.

Technologia, która pozwoliła pływać

Sukces był możliwy dzięki dopracowanej konstrukcji i systemom pokładowym modelu Jetour Zongheng G700. Nadwozie SUV-a zostało całkowicie uszczelnione, pozbawione otworów, a aktywny system cyrkulacji powietrza zapobiegał nadmiernemu ciśnieniu i zapewniał równomierne chłodzenie komponentów. Kluczowym elementem był napęd na architekturze 800 V z wykorzystaniem tranzystorów z węglika krzemu, zapewniający wysoką sprawność i natychmiastową reakcję. W utrzymaniu równowagi pomagał 6-osiowy żyroskop, który na bieżąco korygował położenie nadwozia, co pozwoliło SUV-owi zachować stabilność na falach. Jak poinformował wiceprezes wykonawczy Chery Auto:

Przeprawa przez Jangcy była nie tylko pokazem możliwości pojazdu, ale i dowodem na rosnący potencjał chińskiej inżynierii w segmencie luksusowych SUV-ów hybrydowych.

Jetour Zongheng G700 – luksusowy hybrydowy SUV z mocą 751 KM

Model Zongheng G700 ma zadebiutować w sprzedaży 19 października jako duży, luksusowy SUV hybrydowy typu plug-in. Będzie dostępny w czterech wersjach wyposażenia. Przedsprzedaż rozpoczęła się w przedziale od 349 900 do 429 900 juanów, co po przeliczeniu daje około 178 900–220 200 zł. Pod maską znajduje się silnik 2.0 TD o mocy 155 kW (211 KM) i momencie obrotowym 340 Nm. Silnik charakteryzuje się imponującą sprawnością cieplną 45,5%, a współpracuje z 2-biegową przekładnią DHT oraz 2-warstwowym akumulatorem 4C. Układ elektryczny oparto o 2-biegowy silnik P4, co daje łączną moc 560 kW (761 KM) i 795 Nm momentu. Zasięg pojazdu przy pełnym baku i naładowanych akumulatorach wynosi aż 1 400 km.

Symboliczne znaczenie dla marki Chery

Przeprawa przez Jangcy to nie tylko imponujący pokaz technologii, ale też marketingowy majstersztyk. Wuhu – miasto, z którego wyruszył SUV – to rodzinne gniazdo koncernu Chery. Dla chińskiego producenta był to moment, w którym lokalna inżynieria dosłownie „przekroczyła rzekę”, udowadniając, że rodzima technologia potrafi być spektakularna i precyzyjna zarazem. W opinii komentatorów, sukces Jetoura Zongheng G700 to także metafora dla rozwoju chińskiej motoryzacji – od naśladowania zagranicznych wzorców do samodzielnego wyznaczania kierunków.

O rzece Jangcy

Jangcy, znana również jako Chang Jiang, to najdłuższa rzeka Azji i trzecia co do długości na świecie – ustępuje jedynie Amazonce i Nilowi. Jej źródła znajdują się w górach Tanggula na Wyżynie Tybetańskiej, a ujście w pobliżu Szanghaju. Przepływa przez kluczowe regiony gospodarcze Chin, będąc jednym z najważniejszych szlaków transportowych w kraju.

Nowa era chińskich SUV-ów

Jetour Zongheng G700 nie jest zwykłym modelem – to wizytówka możliwości technologicznych koncernu Chery. Pokazuje, że hybrydy plug-in mogą być nie tylko oszczędne, ale też zdolne do ekstremalnych wyzwań. Dla chińskiego rynku to symbol nadchodzącej epoki SUV-ów, które mają ambicję konkurować z markami z Europy i USA nie tylko na suchym lądzie, ale – jak widać – również na wodzie.

O autorze

Tomasz Nowak

Tomasz Nowak

Redaktor działu Simracing
Fotograf i podróżnik na czterech kołach (czasem dwóch). Aparat w jednej ręce, kierownica w drugiej – to moje motto.

© 2026 MotoGuru.pl