⏱️ 3 min.

Brytyjski gigant z przestojami do listopada. To pokłosie cyberataku generującego straty 35 mln zł/dzień

Zdjęcie autora artykułu

Jan Pacuła

18-09-2025 10:09
Jaguar Land Rover

Jaguar Land Rover znalazł się w samym środku poważnego kryzysu – cyberatak sparaliżował globalną produkcję marki i doprowadził do zatrzymania fabryk od 1 września 2025 roku. Według doniesień, przestój potrwa co najmniej do 24 września, ale niektóre raporty sugerują, że problemy mogą ciągnąć się nawet do listopada. Tygodniowe straty liczone są w dziesiątkach milionów dolarów.

Produkcja stanęła w miejscu

Atak hakerski, który uderzył w Jaguara Land Rovera na początku września, doprowadził do całkowitego zatrzymania linii montażowych. Firma należąca do Tata Motors ogłosiła, że przerwa w produkcji potrwa do 24 września. To oznacza niemal miesięczny zastój w działalności, co dla producenta aut premium jest wyjątkowo kosztowne. Według wyliczeń BBC, tygodniowe straty z tytułu braku produkcji sięgają aż 68 mln dolarów (około 244,4 mln zł). Jeśli przestój potrwa trzy i pół tygodnia, firma może stracić ponad 850 mln zł. W branży motoryzacyjnej, gdzie łańcuchy dostaw są długie i skomplikowane, takie zatrzymanie produkcji oznacza lawinę problemów – nie tylko dla producenta, lecz także dla dostawców i dealerów.

Ryzyko opóźnień sięga listopada

BBC podało, że kłopoty mogą ciągnąć się jeszcze przez kolejne miesiące – nawet do listopada.Powodem są złożone procedury wznawiania produkcji i zależność od zewnętrznych dostawców.Nawet jeśli Jaguar Land Rover uruchomi fabryki pod koniec września, może się okazać, że brak komponentów spowolni powrót do pełnej mocy produkcyjnej. Dodatkowo, „Automotive News” poinformowało, że skutki cyberataku były na tyle poważne, że pojawiły się plotki o utracie kontroli nad nawet 40 000 samochodów w trakcie transportu. Firma zareagowała błyskawicznie. Przedstawiciel Jaguara Land Rovera podkreślił, że „zdecydowanie wiemy, gdzie znajdują się wszystkie auta w tranzycie z fabryk na rynki”.

Oficjalne stanowisko marki

Przedstawiciel Jaguara Land Rovera potwierdził przedłużenie przestoju w rozmowie z „Road & Track”:

Firma poinformowała pracowników, dostawców i partnerów, że wydłużyła obecną pauzę w produkcji do środy 24 września 2025 roku.Podjęliśmy tę decyzję, ponieważ nasze śledztwo kryminalistyczne dotyczące incydentu cybernetycznego wciąż trwa, a także ze względu na różne etapy kontrolowanego restartu globalnych operacji, co zajmie czas. Bardzo przepraszamy za dalsze zakłócenia, jakie powoduje ten incydent. Będziemy informować na bieżąco o postępach śledztwa.

Największy kryzys w historii marki?

Cyberatak, który trwa już ponad dwa tygodnie, może okazać się jednym z największych kryzysów w historii Jaguara Land Rovera. Branża motoryzacyjna mierzyła się już z niedoborami półprzewodników i zaburzeniami dostaw spowodowanymi pandemią, ale pełne zatrzymanie produkcji przez atak hakerski to sytuacja bezprecedensowa. Dla Jaguara Land Rovera – producenta aut luksusowych i terenowych – każdy tydzień bez produkcji oznacza nie tylko gigantyczne straty finansowe, lecz także ryzyko utraty zaufania klientów i partnerów. Jeśli problemy faktycznie przeciągną się do listopada, może to odbić się bardzo poważnie na całym roku obrotowym firmy.

Co dalej?

Producent zapewnił, że jego zespoły IT i specjaliści ds. cyberbezpieczeństwa intensywnie pracują nad przywróceniem systemów i wznowieniem pracy zakładów. Jednak proces jest wieloetapowy i wymaga pełnej kontroli nad wszystkimi elementami łańcucha dostaw. Przyszłość wygląda niepewnie. Jeśli Jaguar Land Rover nie opanuje sytuacji w najbliższych tygodniach, stawka jest wyższa niż same pieniądze: reputacja marki i jej pozycja na rynku globalnym.

Powodem są złożone procedury wznawiania produkcji orazi zależność od zewnętrznych dostawców.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Jan Pacuła

Redaktor działu Retro
Były kierowca rajdowy, który teraz co najwyżęj testuje auta drogowe. Lubię, gdy tył ucieka szybciej niż rozum.

© 2026 MotoGuru.pl