KAS śledzi kierowców i… milczy. Masowy nadzór cyfrowy bez jasnych zasad?

Redakcja MotoGuru.pl

Redakcja MotoGuru.pl

Krajowa Administracja Skarbowa nie ujawnia, jak długo w systemie ANPRS PL przechowywane są dane i zdjęcia rejestrowanych pojazdów. Jak informuje Francuskie.pl, Podkarpacki Urząd Celno-Skarbowy w Przemyślu odmówił odpowiedzi także na pytania o zasady usuwania danych oraz podstawę prawną ich gromadzenia.

KAS odmówiła odpowiedzi na pytania o dane z ANPRS PL

Sprawę opisuje portal Francuskie.pl, który zwrócił się do organów Krajowej Administracji Skarbowej z pytaniami dotyczącymi funkcjonowania systemu ANPRS PL, czyli Automatycznego Systemu Rozpoznawania Numerów Rejestracyjnych. Redakcja chciała ustalić między innymi, jakie informacje są zapisywane, czy przechowywane są zdjęcia pojazdów i tablic oraz jak długo dane pozostają w systemie.

Pytania dotyczyły również zasad usuwania zgromadzonych informacji, podstawy prawnej ich przetwarzania oraz istnienia dokumentów określających zakres danych i okres ich retencji. W odpowiedzi z 12 sierpnia 2026 roku Podkarpacki Urząd Celno-Skarbowy w Przemyślu odmówił przekazania tych informacji, wskazując, że dotyczą one „sfery technicznej działalności systemu informatycznego i jego funkcjonalności”. Pod pismem podpisał się naczelnik urzędu, podinspektor Krzysztof Niewęgłowski.

Unikanie jasnych odpowiedzi przez administrację skarbową w sprawach tak wrażliwych jak masowy, cyfrowy nadzór nad ruchem drogowym pokazuje, że polskie prawo wciąż nie nadąża za technologią, którą dysponują państwowe służby.

System działa od 2017 roku

Według wcześniejszych ustaleń Francuskie.pl ANPRS PL działa od 2017 roku, a Podkarpacki Urząd Celno-Skarbowy pełni funkcję centrum kompetencyjnego odpowiedzialnego za jego utrzymanie i rozwój. Portal podaje również, że system rejestruje samochody bez względu na to, czy są wykorzystywane przez przedsiębiorców, a w zebranych materiałach mogą znajdować się również wizerunki osób znajdujących się w pojazdach.

Wcześniejsze informacje uzyskane przez portal wskazywały ponadto, że do ANPRS PL mają dostęp pracownicy urzędów skarbowych. Nie zostały natomiast jasno przedstawione szczegółowe zasady nadawania takich uprawnień, kontroli wykonywanych zapytań ani okres przechowywania zgromadzonych informacji.

Temat nie ogranicza się przy tym do walki z przemytem czy nielegalnym przewozem towarów. Urząd Skarbowy Kraków-Podgórze wykorzystał w 2026 roku informacje z automatycznego rozpoznawania tablic w 17 sprawach dotyczących odliczenia VAT od samochodów osobowych.

Automatyczne czytniki tablic wywołują spory także w USA

Polska nie jest jedynym krajem, w którym rozwój automatycznego rozpoznawania tablic wywołuje pytania o prywatność. W St. Petersburgu na Florydzie 77-letni Carl Gunn prowadzi pokojowy protest przeciwko takim urządzeniom. Co sobotę wybiera jedną z kamer i zasłania jej pole widzenia własnym transparentem, nie uszkadzając samego sprzętu.

Lokalna policja korzysta z około 50 kamer firmy Flock Safety. Urządzenia automatycznie odczytują tablice i mogą zapisywać dane dotyczące miejsca oraz czasu przejazdu. Gunn twierdzi, że protestuje właśnie przeciwko skali automatycznego nadzoru i gromadzenia informacji o poruszających się samochodach.

Problemem jest nie tylko prywatność

Drugą stronę problemu pokazał przypadek miasta Roseville w USA. Tam policja przeanalizowała 1427 alertów wygenerowanych przez kamery Flock Safety w latach 2023-2024. Według ujawnionych danych 71% alertów wynikało z nieprawidłowego rozpoznania numeru rejestracyjnego.

Oprogramowanie między innymi myliło podobne znaki i miało problemy z niewyraźnymi zdjęciami. W jednym przypadku tablica niewinnego kierowcy była wielokrotnie kojarzona ze skradzionym pojazdem, ponieważ cyfra „9” została rozpoznana jako „8”. Żaden z analizowanych błędnych alertów nie miał jednak doprowadzić do kontroli drogowej ani aresztowania, ponieważ policjanci byli zobowiązani do niezależnego potwierdzania odczytu przed interwencją.

Przypadek ten nie oznacza, że każdy system automatycznego rozpoznawania tablic ma podobny poziom błędów. Pokazuje jednak, dlaczego znaczenie mają zarówno procedury weryfikacji, jak i przejrzyste zasady dotyczące tego, jakie informacje są gromadzone i co później się z nimi dzieje.

Samochody i drogi gromadzą coraz więcej danych

Rozwój elektroniki powoduje, że nadzór nad ruchem może odbywać się jednocześnie po stronie infrastruktury drogowej i samego samochodu. Nowe auta korzystają już z GPS, kamer, cyfrowych map i elektronicznego sterowania napędem. Taki zestaw technicznie pozwala na zmianę zachowania samochodu zależnie od miejsca, w którym się znajduje.

Przykładem jest geofencing, czyli wyznaczanie wirtualnych stref. Samochód po wjeździe na określony obszar może automatycznie zmienić sposób działania wybranych systemów, a technologia potencjalnie umożliwia również ograniczenie możliwości przyspieszania ponad ustaloną prędkość. Obowiązujący już w UE inteligentny asystent prędkości ISA pozostaje jednak systemem wspomagającym kierowcę, a nie bezwarunkową blokadą uniemożliwiającą każde przekroczenie limitu.

Najważniejsze pytanie dotyczy zasad dostępu i retencji danych

Im więcej urządzeń potrafi rejestrować położenie samochodu, jego tablicę lub inne informacje związane z przejazdem, tym większe znaczenie mają zasady korzystania z tych danych. Sam fakt istnienia systemu rozpoznawania tablic nie rozstrzyga jeszcze, czy zakres jego stosowania jest odpowiedni. Kluczowe są między innymi cel przetwarzania, okres przechowywania informacji, kontrola dostępu i możliwość sprawdzenia, kto z danych korzystał.

Właśnie dlatego najnowsza odpowiedź KAS opisana przez Francuskie.pl pozostawia istotną lukę informacyjną. Wiadomo, że ANPRS PL istnieje i jest wykorzystywany przez administrację skarbową, natomiast nie ujawniono odpowiedzi na podstawowe pytania dotyczące czasu przechowywania zdjęć i zasad ich usuwania.

Źródło:

francuskie.pl

O autorze

Redakcja MotoGuru.pl

Redakcja MotoGuru.pl

Zespół redakcyjny
Redakcja MotoGuru.pl to zbiorowy podpis stosowany przy materiałach przygotowanych wspólnie przez członków zespołu, aktualizowanych przez więcej niż jedną osobę lub publikowanych w ramach współpracy wydawniczej.Każdy taki tekst podlega standardowej weryfikacji redakcyjnej. Sprawdzamy zgodność ze źródłami, poprawność danych, nazw, dat i kontekstu, a informacje pochodzące od producentów oraz innych podmiotów zewnętrznych oddzielamy od ustaleń i wniosków redakcji.Za ostateczną publikację i stosowanie standardów redakcyjnych odpowiada zespół MotoGuru.pl pod nadzorem kierownictwa redakcji. Informacje o członkach zespołu, ich doświadczeniu oraz sposobie przygotowywania treści znajdują się na stronach „O nas” i „Zasady redakcyjne”.

© 2026 MotoGuru.pl