Jest wyrok w sprawie głośnego zawalenia mostu we Włoszech. Sąd skazał 31 osób

Redakcja MotoGuru.pl

Redakcja MotoGuru.pl

Niemal osiem lat po zawaleniu się mostu Morandiego w Genui zapadł wyrok pierwszej instancji w procesie dotyczącym odpowiedzialności za katastrofę. Sąd skazał 31 osób, a najwyższą karę – 12 lat pozbawienia wolności – wymierzył Giovanniemu Castellucciemu, byłemu prezesowi Autostrade per l’Italia i Atlantii.

Katastrofa pochłonęła życie 43 osób

Most Morandiego zawalił się 14 sierpnia 2018 roku, w okresie wzmożonego ruchu wakacyjnego. W katastrofie zginęły 43 osoby, a dziesiątki zostały ranne. Zniszczenie kluczowego wiaduktu autostradowego wywołało również poważne utrudnienia komunikacyjne i uderzyło w funkcjonowanie całej Genui.

Stan techniczny konstrukcji oraz sposób zarządzania jej utrzymaniem od dawna budziły zastrzeżenia. Postępowanie sądowe miało ustalić, kto odpowiadał za decyzje i zaniechania poprzedzające zawalenie się infrastruktury. Śledczy wskazywali, że jednym z kluczowych problemów była wieloletnia degradacja konstrukcji oraz niewystarczający nadzór nad jej stanem technicznym. Szczególną uwagę zwracano na system kontroli, który według prokuratury miał nie wykryć w odpowiednim momencie poważnych uszkodzeń elementów nośnych mostu.

31 skazanych i 26 uniewinnionych

Proces rozpoczął się około czterech lat temu. Początkowo obejmował 59 oskarżonych, jednak dwóch z nich zmarło w trakcie postępowania. Ostatecznie sąd rozpatrywał odpowiedzialność 57 osób, którym zarzucano między innymi spowodowanie katastrofy oraz wielokrotne nieumyślne spowodowanie śmierci.

Akt oskarżenia obejmował 112 zarzutów, opisanych w dokumencie liczącym 1479 stron. Wyrok pierwszej instancji przyniósł 31 skazań i 26 uniewinnień. Łączna długość orzeczonych kar wyniosła niespełna 180 lat pozbawienia wolności, czyli około połowy wymiaru kar, którego domagała się prokuratura.

12 lat więzienia dla Giovanniego Castellucciego

Najsurowszą karę otrzymał Giovanni Castellucci, były dyrektor generalny Autostrade per l’Italia oraz Atlantii. Pierwsza izba karna sądu w Genui skazała go na 12 lat pozbawienia wolności. Prokuratura żądała dla niego 18 lat i sześciu miesięcy.

Castellucci odbywa już karę sześciu lat więzienia w związku z katastrofą autokaru w pobliżu Avellino. W tamtym zdarzeniu pojazd spadł z wiaduktu po przebiciu bariery ochronnej.

Wieloletnie kary dla menedżerów i urzędników

Na 11 lat więzienia skazano Michele Donferriego Mitellego, byłego szefa pionu utrzymania infrastruktury w Autostrade per l’Italia. Prokuratura wnioskowała w jego przypadku o 15 lat i sześć miesięcy. Maurizio Ceneri oraz Emanuele De Angelis otrzymali po 10 lat więzienia. Giampaolo Nebbia został skazany na osiem lat i osiem miesięcy, Riccardo Mollo na osiem lat i sześć miesięcy, a Fulvio Di Taddeo na osiem lat.

Kary po siedem lat otrzymali Mauro Malgarini i Massimo Meliani. Marco Vezil został skazany na sześć lat i siedem miesięcy, natomiast Gabriele Camomilla na sześć lat. Paolo Berti oraz Antonino Galatà, były prezes firmy Spea, usłyszeli wyroki po pięć lat i sześć miesięcy więzienia. Mauro Coletta, były dyrektor odpowiedzialny za nadzór nad koncesjami autostradowymi w Ministerstwie Infrastruktury i Transportu, został skazany na pięć lat.

Pozostałe wyroki w procesie dotyczącym mostu Morandiego

Carlo Casini otrzymał karę pięciu lat pozbawienia wolności. Lanfranco Bernardini, Lucio Ferretti Torricelli, Stefano Marigliani, Riccardo Rigacci i Mariano Romagnolo zostali skazani na cztery lata i sześć miesięcy. Wyroki po cztery lata i dwa miesiące usłyszeli Paolo Agnese, Serena Allemanni, Claudio Bandini, Antonio Brencich, Marita Giordano, Paolo Strazzullo oraz Carmine Testa.

Mario Bergamo, Salvatore Buonaccorso, Matteo De Santis, Giorgio Fabriani i Michele Franzese zostali skazani na rok, 11 miesięcy i pięć dni pozbawienia wolności. Orzeczenie nie jest prawomocne, ponieważ jest to wyrok pierwszej instancji.

Nowy most powstał w dwa lata

Katastrofa miała również ogromne konsekwencje finansowe i infrastrukturalne. Po zawaleniu mostu Morandiego konieczna była rozbiórka pozostałych fragmentów konstrukcji oraz budowa nowego mostu. Otrzymał on imię św. Jerzego i został oddany do użytku w 2020 roku, zaledwie dwa lata po katastrofie. Inwestycja miała przywrócić kluczowe połączenie autostradowe w Genui, ale sama odbudowa stała się również symbolem konsekwencji, jakie może przynieść zaniedbanie kontroli nad dużymi obiektami infrastrukturalnymi.

Wyrok pierwszej instancji nie kończy jednak sprawy. Ze względu na brak prawomocności orzeczenia możliwe są dalsze postępowania odwoławcze, a proces dotyczący odpowiedzialności za katastrofę może potrwać jeszcze kolejne lata.

O autorze

Redakcja MotoGuru.pl

Redakcja MotoGuru.pl

Zespół redakcyjny
Redakcja MotoGuru.pl to zbiorowy podpis stosowany przy materiałach przygotowanych wspólnie przez członków zespołu, aktualizowanych przez więcej niż jedną osobę lub publikowanych w ramach współpracy wydawniczej.Każdy taki tekst podlega standardowej weryfikacji redakcyjnej. Sprawdzamy zgodność ze źródłami, poprawność danych, nazw, dat i kontekstu, a informacje pochodzące od producentów oraz innych podmiotów zewnętrznych oddzielamy od ustaleń i wniosków redakcji.Za ostateczną publikację i stosowanie standardów redakcyjnych odpowiada zespół MotoGuru.pl pod nadzorem kierownictwa redakcji. Informacje o członkach zespołu, ich doświadczeniu oraz sposobie przygotowywania treści znajdują się na stronach „O nas” i „Zasady redakcyjne”.

© 2026 MotoGuru.pl