Nowy SUV zamiast Sportage’a? Kia EV5 wchodzi na polski rynek

Kia wprowadziła do Polski model EV5 – kompaktowego elektrycznego SUV-a, który celuje prosto w kierowców rozglądających się za alternatywą dla Sportage’a. Ma 217 KM, duży akumulator 81,4 kWh, solidne wyposażenie już w bazie i cennik startujący od 200 990 zł (z maksymalną dopłatą programu NaszEauto: od 160 990 zł). W skrócie: oferuje przestronność klasy średniej, ergonomiczny kokpit i kładzie nacisk na praktyczność zamiast marketingowych fajerwerków.
Najważniejsze cechy – w trzech punktach
- Napęd i zasięg: silnik o mocy 217 KM, akumulator 81,4 kWh; 0–100 km/h w 8,4 s; zasięg WLTP do 530 km (Air) / 520 km (Earth) / 505 km (GT-Line).
- Wymiary i praktyczność: długość 4610 mm, rozstaw osi 2750 mm; bagażniki: 566 l z tyłu + 44 l z przodu; po złożeniu siedzeń płaska podłoga o ok. 2 m długości.
- Cennik i dopłaty: od 200 990 zł (Air), 220 490 zł (Earth), 235 490 zł (GT-Line). Program „NaszEauto” może obniżyć cenę nawet o 40 000 zł.

Stylistyka: „cyfrowa twarz tygrysa”, aerodynamika i porządek w liniach
EV5 pod względem proporcji i detali wyraźnie nawiązuje do większego EV9, swojego elektrycznego brata. Charakter budują pionowe reflektory z motywem Star Map LED oraz „cyfrowa twarz tygrysa”, wkomponowana między przednie lampy. „Lewitujący” dach to efekt czarnych słupków i wizualnego odcięcia tylnej części nadwozia; całość dopełniają gładkie drzwi z automatycznie wysuwanymi klamkami oraz sprytnie ukryta wycieraczka tylnej szyby pod spojlerem dachowym. To nie jest ekstrawagancja dla samej ekstrawagancji – te detale porządkują przepływ powietrza i pomagają wydłużyć zasięg. A co z przewagą blachy nad przeszkleniem? To świadome pójście w „półkę premium”, gdzie bryła ma mówić: „to jest solidny, rodzinny elektryk”.
Wnętrze: 30 cali ekranów, fizyczne skróty i materiały bez „prawdziwej skóry”
Kokpit opiera się na panoramicznym zestawie niemal 30 cali, na który składają się: 12,3-calowe zegary, 5,3-calowy panel klimatyzacji i 12,3-calowy ekran multimediów. Do tego dwa przyciski-„dżokery” z możliwością przypisania funkcji i klasyczne pokrętło głośności – mała rzecz, a cieszy. Aktualizacje OTA przesyłane są przez Kia Connect, nawigacja online pobiera dane co 4 tygodnie, a lista technicznych udogodnień obejmuje m.in. cyfrowy klucz Digital Key 2.0, rozpoznawanie odcisków palców i nagłośnienie Harman Kardon (dostępne w wyższych wersjach). Trójstrefowa klimatyzacja pozwala „odciąć” tył dla oszczędności energii, a oświetlenie nastrojowe oferuje 64 kolory i 10 poziomów jasności. Materiały? Recykling i „skóry wegańskie” – prawdziwej skóry nie można zamówić nawet za dopłatą. I dobrze, przynajmniej nikt nie udaje.

Przestrzeń jak w klasie średniej: siedzisz wygodnie z przodu i z tyłu
EV5 mierzy 4610 mm długości, 1875 mm szerokości, 1675 mm wysokości i ma 2750 mm rozstawu osi. W praktyce oznacza to swobodę dla osób o wzroście ok. 186 cm z przodu i bardzo dobry zapas miejsca na kolana w drugim rzędzie. Fotele są obszerne, z podgrzewaniem i elektryczną regulacją; dostępne są też funkcje relaksu oraz masażu (w GT-Line).
Bagażniki: 566 l z tyłu, 44 l z przodu i płaska podłoga po złożeniu
Tylny bagażnik mieści 566 l, a pod maską znajdziesz dodatkowe 44 l (tzw. frunk) – idealne na kable. Po złożeniu oparć powstaje płaska, ok. 2-metrowa powierzchnia. Inżynierowie dorzucili haczyki na torby, lampki LED i regulowaną o 14 cm podłogę, żeby lepiej ogarnąć ładunek różnych gabarytów.
Napęd, ładowanie i zasięg: 217 KM, 81,4 kWh i sensowna krzywa DC
Sercem EV5 jest synchroniczny silnik z magnesami trwałymi o mocy 217 KM i momencie obrotowym 295 Nm. Auto przyspiesza do 100 km/h w 8,4 s i osiąga prędkość maksymalną 165 km/h. Akumulator 81,4 kWh współpracuje z instalacją 400 V oraz pompą ciepła w standardzie. Ładowanie DC sięga 128 kW, ale ważniejsza jest korzystna krzywa w zakresie 10–70% – uzupełnienie energii od 10 do 80% zajmuje ok. 30 minut. Ładowanie AC z mocą 11 kW (pokładowa ładowarka 10,5 kW) oznacza pełne uzupełnienie energii w nieco ponad 7 godzin. Zasięg WLTP: do 530 km (Air), 520 km (Earth) i 505 km (GT-Line). EV5 obsługuje V2G/V2D (V2L/V2V), więc może zasilać urządzenia zewnętrzne lub – w przyszłości – współpracować ze smart-siecią (Vehicle-to-Grid).

Wyposażenie i wersje: Air, Earth, GT-Line
- EV5 Air (od 200 990 zł; z dopłatą od 160 990 zł): 7 poduszek (w tym centralna), pompa ciepła, LFA2 z HOD, ISLA, SCC 2, HDA 2, FCA 2, BCA, potrójny zestaw ekranów 12,3” + 12,3” + 5,3”, bezprzewodowe Android Auto/Apple CarPlay, kamera cofania, czujniki parkowania P/T, przednie reflektory LED, przyciemniane szyby, bezkluczykowy dostęp, podgrzewane fotele i kierownica, 18” felgi, relingi, Pet Mode.
- EV5 Earth (od 220 490 zł; z dopłatą od 180 490 zł): projekcyjne LED z funkcją powitania, ambient, bezprzewodowa ładowarka, chowane klamki, trójstrefowa klimatyzacja, V2D (V2L/V2V), elektryczny fotel kierowcy z regulacją lędźwi, podgrzewane skrajne miejsca z tyłu, elektryczna klapa, tapicerka materiałowo-„skórzana”, 19”.
- EV5 GT-Line (od 235 490 zł; z dopłatą od 195 490 zł): kamery 360°, asystent hamowania przy manewrach, BVM, zdalne parkowanie pilotem, Digital Key, wentylowane fotele, pamięć fotela kierowcy, Harman Kardon, 12” HUD, masaż kierowcy, funkcje relaksu, identyfikacja biometryczna, stylistyka GT-Line, 19”.
Dlaczego EV5 może zastąpić Sportage – i dla kogo ma sens?
Jeśli chcesz elektryka z przestrzenią „jak w klasie średniej”, z konkretnym, nieprzekombinowanym wnętrzem i sensowną infrastrukturą funkcji (OTA, V2L/V2V, digital key), EV5 jest jednym z najbardziej „przyziemnych” wyborów w segmencie. Ceny? Z dopłatą zjeżdżają do poziomu dobrze wyposażonego hybrydowego SUV-a. A że ładowanie DC ma „tylko” 128 kW? Nadrabia to korzystną krzywą mocy w „roboczym” zakresie 10–70% i pompą ciepła w standardzie. W skrócie: to nie elektryczny gadżet, lecz normalny samochód rodzinny – po prostu na prąd.
O autorze
Piotr Popiołek
Najnowsze

Volkswagen Taigo Pure za 77 390 zł. 115 KM i DSG w standardzie

Volkswagen przemianuje ID.3 na ID.3 Neo. Najważniejsze zmiany kryją się jednak w środku

Ferrari Amalfi Spider debiutuje. V8 zostało, dach zniknął

Orlen zamyka bramy przed autami z Chin. Chodzi o dane i infrastrukturę krytyczną





























