Kierowca ciężarówki miał blisko 3 promile. MAN może przepaść, ale nie w każdym przypadku

Redakcja MotoGuru.pl

Redakcja MotoGuru.pl

Policjanci zatrzymali w Olbrachcicach 40-letniego kierowcę ciężarowego MAN-a, który miał w organizmie blisko 3 promile alkoholu. Mężczyzna stracił uprawnienia i odpowie przed sądem, a poza karą więzienia oraz wieloletnim zakazem prowadzenia pojazdów w grę mogą wejść również przepadek ciężarówki lub wysoka nawiązka.

Blisko 3 promile za kierownicą ciężarowego MAN-a

Do kontroli doszło w środę, 26 sierpnia 2026 r., w Olbrachcicach. Patrol wschowskiej drogówki zatrzymał ciężarowego MAN-a, a podczas legitymowania funkcjonariusze wyczuli od kierującego woń alkoholu.

Badanie potwierdziło ich podejrzenia. 40-letni mieszkaniec powiatu krotoszyńskiego miał blisko 3 promile alkoholu w organizmie. Policjanci natychmiast uniemożliwili mu dalszą jazdę i zatrzymali jego uprawnienia.

Na szczęście w tym przypadku nie doszło do wypadku ani kolizji.

Do 3 lat więzienia i nawet 15 lat bez prawa jazdy

Prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości jest przestępstwem. Zgodnie z art. 178a § 1 Kodeksu karnego kierowcy grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.

W przypadku skazania sąd orzeka również zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Przy podstawowym typie tego przestępstwa może on obowiązywać od 3 do 15 lat.

Do tego dochodzi obowiązkowe świadczenie pieniężne na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. Jego wysokość wynosi co najmniej 5000 zł i może sięgnąć 60 tys. zł.

Przy 3 promilach pojawia się kwestia przepadku pojazdu

Wynik badania ma znaczenie także z punktu widzenia przepisów dotyczących przepadku samochodu. Jeżeli sprawca zostanie skazany za jazdę w stanie nietrzeźwości, a stężenie alkoholu wynosiło co najmniej 1,5 promila we krwi lub 0,75 mg/dm³ w wydychanym powietrzu, sąd co do zasady orzeka przepadek pojazdu.

Wynik uzyskany u kierowcy MAN-a znacznie przekracza ustawowy próg 1,5 promila. Nie oznacza to jednak automatycznie, że właśnie ta ciężarówka zostanie przejęta przez państwo.

Od 29 stycznia 2026 r. przepisy przewidują, że przepadku pojazdu nie orzeka się, jeżeli w chwili popełnienia przestępstwa nie był on wyłączną własnością sprawcy. W takim przypadku sąd może orzec na rzecz Skarbu Państwa nawiązkę od 5000 do 500 000 zł.

Jeśli MAN należał do pracodawcy, zasady są inne

Ma to szczególne znaczenie w przypadku zawodowych kierowców. Jeżeli ciężarówka była własnością pracodawcy, a sprawca korzystał z niej podczas wykonywania czynności zawodowych lub służbowych na jego rzecz, przepadku pojazdu ani jego równowartości się nie orzeka.

W takiej sytuacji sąd orzeka nawiązkę w wysokości co najmniej 5000 zł na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. Z informacji Policji nie wynika jednak, do kogo należał zatrzymany MAN ani w jakim charakterze 40-latek nim kierował.

Dlatego na obecnym etapie nie można przesądzić, że mężczyzna straci ciężarówkę. Jeżeli jednak pojazd był jego wyłączną własnością, przy stężeniu alkoholu przekraczającym 1,5 promila przepisy przewidują obligatoryjny przepadek, chyba że sąd uzna, iż zachodzi wyjątkowy przypadek uzasadniony szczególnymi okolicznościami.

O ostatecznych konsekwencjach zdecyduje sąd

Kierowca musi liczyć się z kilkoma niezależnymi sankcjami: karą pozbawienia wolności, zakazem prowadzenia pojazdów oraz świadczeniem pieniężnym. W zależności od własności ciężarówki może dojść również do przepadku pojazdu albo zasądzenia nawiązki.

Surowsze przepisy mogłyby znaleźć zastosowanie, gdyby kierowca był wcześniej prawomocnie skazany za określone przestępstwa związane z prowadzeniem po alkoholu albo kierował mimo obowiązującego zakazu. Wówczas art. 178a § 4 Kodeksu karnego przewiduje karę od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.

W policyjnym komunikacie nie ma jednak informacji wskazujących, że 40-latek znajdował się w takiej sytuacji. Na obecnym etapie wiadomo więc, że odpowie za prowadzenie ciężarowego MAN-a w stanie nietrzeźwości, natomiast dokładny wymiar wszystkich konsekwencji określi sąd.

O autorze

Redakcja MotoGuru.pl

Redakcja MotoGuru.pl

Zespół redakcyjny
Redakcja MotoGuru.pl to zbiorowy podpis stosowany przy materiałach przygotowanych wspólnie przez członków zespołu, aktualizowanych przez więcej niż jedną osobę lub publikowanych w ramach współpracy wydawniczej.Każdy taki tekst podlega standardowej weryfikacji redakcyjnej. Sprawdzamy zgodność ze źródłami, poprawność danych, nazw, dat i kontekstu, a informacje pochodzące od producentów oraz innych podmiotów zewnętrznych oddzielamy od ustaleń i wniosków redakcji.Za ostateczną publikację i stosowanie standardów redakcyjnych odpowiada zespół MotoGuru.pl pod nadzorem kierownictwa redakcji. Informacje o członkach zespołu, ich doświadczeniu oraz sposobie przygotowywania treści znajdują się na stronach „O nas” i „Zasady redakcyjne”.

© 2026 MotoGuru.pl