Warszawa nie nadąża za Europą. Paryż ma 10 razy więcej ładowarek

Redakcja MotoGuru.pl

Redakcja MotoGuru.pl

Na 1000 mieszkańców Warszawy przypada zaledwie 0,5 publicznego punktu ładowania samochodów elektrycznych. Stolica Polski ma sporo szybkich ładowarek DC, ale według analizy Clean Cities brakuje tańszych punktów AC, które byłyby rozwiązaniem dla mieszkańców bloków i kamienic bez własnych miejsc postojowych.

Warszawa daleko za europejskimi stolicami

W Warszawie działają obecnie 924 ogólnodostępne punkty ładowania, czyli 0,5 na 1000 mieszkańców. Dla porównania w Paryżu wskaźnik ten wynosi 5,3, w Londynie to 3,2, a w Madrycie – 1,0.

Stolica Polski wypada słabiej także na tle niektórych krajowych miast. Przykładowo w Gdańsku liczba punktów na 1000 mieszkańców jest niemal dwukrotnie wyższa.

Problemem nie jest tylko liczba ładowarek

Warszawska sieć jest stosunkowo nowa, a 36% punktów stanowią szybkie ładowarki DC — najwięcej spośród analizowanych stolic. Nie rozwiązuje to jednak codziennych potrzeb kierowców. DC sprawdza się podczas podróży, ale mieszkańcy potrzebują przede wszystkim wolniejszych i tańszych ładowarek AC, przy których samochód może stać kilka godzin lub całą noc.

Po uwzględnieniu siły nabywczej ładowanie AC w Warszawie kosztuje tyle co w Londynie, który jest najdroższym miastem w zestawieniu. Szybkie ładowanie DC jest jeszcze bardziej kosztowne.

Mieszkańcy bloków mają największy problem

Najtrudniejsza sytuacja dotyczy osób bez własnych miejsc parkingowych. Część publicznych ładowarek znajduje się na płatnych parkingach, więc kierowca płaci zarówno za energię, jak i za postój.

Michał Hetmański, mieszkaniec Warszawy korzystający z przewodu poprowadzonego z bloku, wskazuje, że w centrum często trudno znaleźć ogólnodostępną ładowarkę, a część dostępnych punktów działa wyłącznie na płatnych parkingach.

W praktyce tania eksploatacja elektryka nadal zależy głównie od miejsca zamieszkania. Najłatwiej mają właściciele domów, mieszkańcy nowych budynków z przypisanymi stanowiskami oraz osoby mogące ładować auto w pracy.

Liczba elektryków rośnie szybciej niż infrastruktura

Polska w 2025 roku była jednym z najszybciej rozwijających się rynków nowych samochodów elektrycznych w Europie — liczba rejestracji wzrosła o 161,5% rok do roku.

ładowanie

fot. Ohme

Warszawa ma największą flotę BEV w kraju, ale sieć ładowania nie rozwija się w takim tempie. Powstaje podział między kierowcami mającymi dostęp do prywatnego gniazdka a tymi, którzy muszą korzystać z droższych stacji publicznych.

Do 2035 roku potrzeba 28 razy więcej punktów AC

Według analizy Clean Cities nawet w najbardziej optymistycznym scenariuszu Warszawa będzie potrzebowała do 2035 roku 28 razy więcej publicznych punktów AC niż obecnie. Kluczowe nie jest jednak samo zwiększanie liczby ładowarek, lecz ich odpowiednie rozmieszczenie — przede wszystkim przy blokach, miejscach pracy, usługach i parkingach miejskich.

Organizacja apeluje do władz Warszawy o przygotowanie planu rozwoju sieci z podziałem na dzielnice oraz rozwój ładowania osiedlowego. Jej zdaniem potrzebne są również prostsze procedury montażu punktów w budynkach wielorodzinnych.

Ładowarki elementem większej polityki transportowej

Clean Cities podkreśla, że elektryfikacja ogranicza emisje, ale sama wymiana aut spalinowych na bateryjne nie rozwiąże wszystkich problemów miast. Elektryki nadal zajmują przestrzeń, stoją w korkach i wymagają miejsc parkingowych.

Największym wyzwaniem Warszawy nie jest więc wyłącznie liczba ładowarek, ale ich dostępność, lokalizacja i cena. Bez taniego ładowania osiedlowego samochód elektryczny pozostanie znacznie wygodniejszym wyborem dla mieszkańca domu niż dla osoby mieszkającej w bloku.

O autorze

Redakcja MotoGuru.pl

Redakcja MotoGuru.pl

Zespół redakcyjny
Redakcja MotoGuru.pl to zbiorowy podpis stosowany przy materiałach przygotowanych wspólnie przez członków zespołu, aktualizowanych przez więcej niż jedną osobę lub publikowanych w ramach współpracy wydawniczej.Każdy taki tekst podlega standardowej weryfikacji redakcyjnej. Sprawdzamy zgodność ze źródłami, poprawność danych, nazw, dat i kontekstu, a informacje pochodzące od producentów oraz innych podmiotów zewnętrznych oddzielamy od ustaleń i wniosków redakcji.Za ostateczną publikację i stosowanie standardów redakcyjnych odpowiada zespół MotoGuru.pl pod nadzorem kierownictwa redakcji. Informacje o członkach zespołu, ich doświadczeniu oraz sposobie przygotowywania treści znajdują się na stronach „O nas” i „Zasady redakcyjne”.

© 2026 MotoGuru.pl