Lamborghini z gwarancją jak Kia. Włoski producent oferuje ochronę aż na 10 lat

Piotr Popiolek

Piotr Popiołek

Lamborghini postanowiło zaskoczyć nie tyle osiągami swoich supersamochodów, ale podejściem do ich serwisowania. Włoski producent wprowadził zupełnie nowy program gwarancyjny, który wydłuża okres ochrony nawet do dekady – czyli tyle, ile oferują popularne marki masowe, takie jak Kia czy Hyundai. To nowy rozdział w polityce posprzedażowej firmy z Sant’Agata Bolognese.

Nowa era obsługi posprzedażowej w Lamborghini

Do tej pory Lamborghini udzielało standardowej, trzyletniej gwarancji bez limitu przebiegu – typowej dla świata supersamochodów. Teraz producent zdecydował się na ogromny krok naprzód. Najnowsze modele, w tym Revuelto, Urus SE oraz zupełnie nowy Temerario, otrzymały fabryczną gwarancję na okres pięciu lat. To znaczące wzmocnienie oferty, które pokazuje, że Lamborghini nie chce już ustępować w tej kwestii bardziej „rozsądnym” producentom. Równocześnie wprowadzono ośmioletnią gwarancję na baterie wysokonapięciowe w modelach hybrydowych. To standard, który coraz częściej staje się obowiązkowy w segmencie zelektryfikowanych pojazdów, jednak w przypadku supersamochodów nadal jest czymś wyjątkowym.

Selezione Warranty Extension – Lamborghini z gwarancją jak Kia

Kluczową nowością jest jednak program Selezione Warranty Extension, który pozwala przedłużyć ochronę pojazdu aż do 10 lat od daty pierwszej rejestracji. W praktyce oznacza to, że właściciele Lamborghini będą mogli korzystać z podobnej ochrony gwarancyjnej jak kierowcy modeli marki Kia, której 10-letnia gwarancja na 160 000 km stanowiła dotąd rynkowy punkt odniesienia. Lamborghini nie podało żadnego limitu przebiegu, co sugeruje, że – podobnie jak w dotychczasowych programach – gwarancja będzie obowiązywać bez ograniczenia liczby kilometrów. To istotne, zwłaszcza dla klientów, którzy faktycznie korzystają z aut na co dzień, a nie tylko trzymają je w garażach jako inwestycję.

„Chcemy chronić wartość naszych samochodów”

Jak podkreślił Giuliano Cassataro, szef działu obsługi posprzedażowej Lamborghini:

Naszą misją jest zapewnienie kompleksowego wsparcia klientom przez cały cykl życia ich samochodów. Dzięki nowym programom ochrony dbamy o to, by auta Lamborghini zachowywały, a nawet zwiększały swoją wartość.

Z perspektywy marki to strategiczny ruch – przedłużenie gwarancji nie tylko buduje zaufanie klientów, ale również chroni wartość samochodów na rynku wtórnym. W czasach, gdy coraz więcej nabywców traktuje supersamochody jako lokatę kapitału, to posunięcie może być równie skuteczne, co nowy model w gamie.

Włoska ofensywa jakości: jak wygląda to na tle konkurencji?

Lamborghini nie jest pierwsze, które dostrzegło wartość długoterminowej gwarancji w segmencie premium. Ferrari od lat oferuje szeroki pakiet opcji, obejmujących nawet 15 lat ochrony dla wybranych modeli – z limitem 90 000 lub 120 000 km. W świecie bardziej przystępnych marek trend jest jeszcze wyraźniejszy. Kia i Hyundai oferują już od dawna 10-letnie gwarancje układu napędowego, a amerykańskie marki także wchodzą do gry.

Ram zapowiedział 10-letnią, 160 000-kilometrową ochronę dla modelu 1500 z roku 2026, a Chevrolet przedłużył gwarancję na Silverado 2024 do 160 000 km – choć tylko w jednej wersji. Toyota natomiast oferuje wyjątkowy program dla aut używanych: 12-miesięczną gwarancję na pojazdy nawet 10-letnie, z przebiegiem do 200 000 km. W porównaniu z tym Lamborghini idzie o krok dalej – obejmuje pojazdy z najwyższej półki, gdzie dotąd standardem było „kup i licz na szczęście”.

Dlaczego to ważne? Bo nawet supersamochody się psują

Choć współczesne auta osiągają szczyty niezawodności, nie są wolne od problemów – zwłaszcza przy ekstremalnych osiągach i skomplikowanych układach hybrydowych. To właśnie w pierwszych latach eksploatacji ujawniają się najczęstsze usterki, dlatego dłuższa gwarancja może oszczędzić właścicielom wielu kosztów i nerwów. Wydłużona ochrona to także sygnał, że Lamborghini jest pewne jakości swoich nowych konstrukcji. W czasach, gdy supersamochody coraz częściej łączą elektryfikację z brutalną mocą, stabilność techniczna i serwisowa staje się równie ważna jak osiągi.

Podsumowanie: Lamborghini gra długofalowo

Nowy program gwarancyjny Lamborghini to coś więcej niż gest wobec klientów. To strategia budowania zaufania i długowieczności marki w erze, w której nawet luksusowy segment zaczyna cenić niezawodność i opiekę posprzedażową równie mocno jak prędkość i styl. Firma pokazała, że supersamochód też może mieć „spokój ducha” na 10 lat – a to, wbrew pozorom, jedna z najbardziej prestiżowych cech, jakie można dziś kupić.

O autorze

Piotr Popiolek

Piotr Popiołek

Redaktor działu Porady
Redaktor specjalizujący się w przepisach drogowych, prawach kierowców oraz praktycznych aspektach użytkowania samochodu. W swoich publikacjach analizuje regulacje i ich konsekwencje dla uczestników ruchu, opierając się na aktach prawnych, źródłach urzędowych oraz stanowiskach właściwych instytucji.Motoryzację postrzega zarówno przez pryzmat emocji, jak i codziennej użyteczności. Interesują go samochody sportowe, zwłaszcza modele napędzane silnikami V8, ale równie dużą wagę przywiązuje do kosztów eksploatacji, funkcjonalności i racjonalnego wyboru auta. Prywatnie marzy o Jaguarze F-Type SVR i wygodnym minivanie do podróży w większym gronie.

© 2026 MotoGuru.pl