⏱️ 3 min.

Lamborghini testuje gorętszą wersję Revuelto. Nadchodzi Revuelto S?

Zdjęcie autora artykułu

Marek Karpiuk

09-10-2025 16:10
Lamborghini Revuelto
Źródło: Kadr z YouTube'a / NCars

Ledwo Lamborghini wprowadziło do sprzedaży oszałamiające, hybrydowe Revuelto o mocy 1015 KM, a już wygląda na to, że firma z Sant’Agata Bolognese szykuje jego ostrzejszy wariant. W Hiszpanii przyłapano prototyp, który może być zapowiedzią modelu Revuelto S – i choć na pierwszy rzut oka wygląda znajomo, to jego obecność na torze sugeruje, że Włosi nie zamierzają długo odpoczywać po premierze swojego flagowego V12.

Nagranie, które pojawiło się na kanale NCars w serwisie YouTube, uchwyciło grupę prototypów testowych Lamborghini, w tym jaskrawo pomarańczowe Revuelto. Auto miało tylko delikatne kamuflaże – jedynie maska była przykryta folią ochronną. Na dachu zamontowano charakterystyczne urządzenie do rejestrowania danych, co wskazuje na pomiary drogowe lub testy systemów hybrydowych. Poza tym egzemplarz niemal nie różnił się od seryjnego Revuelto, co sugeruje, że może to być wczesna faza rozwoju nowej odmiany.

Wczesny etap testów czy początek wersji Revuelto S?

Typowo Lamborghini wypuszczało zaktualizowane wersje swoich supersamochodów dopiero po kilku latach produkcji. Przykładowo, Aventador zadebiutował w 2011 roku, a dopiero w 2015 pokazano ekstremalną wersję SV. Rok później bazowy model został zastąpiony przez Aventadora S. Teraz jednak tempo prac w Sant’Agacie wyraźnie przyspieszyło – odmienione warianty pojawiają się częściej, a różnice między nimi bywają bardziej precyzyjnie dopracowane technicznie niż wizualnie. Firma Lamborghini podkreśliła w rozmowie z mediami, że w erze elektromobilności kluczowe staje się utrzymanie dynamiki rozwoju i elastyczność w opracowywaniu nowych konfiguracji napędu.

Brak wyraźnych zmian stylistycznych może więc oznaczać, że testowany egzemplarz służy głównie do walidacji nowego oprogramowania sterującego układem hybrydowym lub sprawdzania zmodyfikowanych podzespołów, takich jak zawieszenie czy układ chłodzenia. Możliwe też, że producent testuje poprawki aerodynamiczne ukryte pod standardowym nadwoziem, zanim zaprezentuje bardziej wyróżniający się wizualnie wariant.

Lamborghini testuje też Temerario i Urusa

Podczas tych samych jazd w Hiszpanii obserwowano również kilka egzemplarzy nowego modelu Temerario, który w ofercie marki pełni rolę mniejszego, bardziej kompaktowego supersamochodu. Te auta nie miały żadnego kamuflażu, co sugeruje, że znajdują się już blisko etapu produkcyjnego. Towarzyszyły im SUV-y Urus, w tym wersje z pełnym maskowaniem. Warto przypomnieć, że Urus SE, czyli odmiana z napędem hybrydowym typu plug-in, otrzymał gruntowną modernizację w 2024 roku – obejmującą nowy układ napędowy oraz przeprojektowane wnętrze. Jak podało Lamborghini, każdy z prototypów testowych w Hiszpanii miał inne zadanie – od kalibracji napędu po testy układów chłodzenia i skrzyni biegów.

Co planuje Lamborghini?

Choć szczegóły techniczne potencjalnego Revuelto S pozostają nieznane, można przypuszczać, że auto otrzyma jeszcze bardziej agresyjne nastawy zawieszenia, udoskonaloną aerodynamikę i zwiększoną moc układu hybrydowego V12. Wersje S w historii marki zwykle stanowiły ewolucję dopracowaną inżynieryjnie – bardziej stabilną, szybszą na torze, ale wciąż użyteczną na drodze. Lamborghini konsekwentnie udowadnia, że nie spoczywa na laurach. Nawet jeśli Revuelto z jego 1015 KM i napędem 4×4 wydaje się szczytem możliwości, firma już bada granice tego, co jeszcze da się wycisnąć z połączenia silnika V12 i trzech silników elektrycznych. W świecie supersamochodów nie ma miejsca na stagnację – każda premiera wywołuje natychmiastową reakcję konkurencji.

Dlatego Lamborghini utrzymuje tempo, przygotowując kolejne warianty zanim jeszcze pierwsze egzemplarze Revuelto trafiły do wszystkich klientów. Jak pokazała historia Aventadora, po wersji S zapewne pojawi się jeszcze bardziej ekstremalny wariant SV lub SVJ. Dla fanów marki oznacza to jedno – najmocniejsze Lamborghini dopiero nadjeżdża.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Marek Karpiuk

Motoryzacja to dla mnie wolność. Od Fiata 126p po elektryczne superauta – każdy kilometr to przygoda.

© 2026 MotoGuru.pl