⏱️ 10 min.

Lancia ma 119 lat. Ypsilon otworzył jej kolejny rozdział

Zdjęcie autora artykułu

Paweł Trafny

03-12-2025 09:12
Lancia

Lancia obchodziła 27 listopada 119. urodziny i zrobiła to dokładnie tak, jak przystało na markę, która od ponad wieku łączy włoską finezję z inżynierską obsesją. Od pierwszej 12 HP po nową Ypsilon – to historia, w której czyste linie, sprytne rozwiązania techniczne i rajdowe szaleństwo spotykają się w jednym, bardzo włoskim punkcie.

Na przestrzeni ponad stu lat Lancia nie była po prostu producentem samochodów. To było laboratorium pomysłów, które często wyprzedzały swoją epokę, a przy okazji ubierały się lepiej niż konkurencja. Dziś marka wchodzi w nową erę z nową Ypsilon, sportową Ypsilon HF, rajdową Ypsilon Rally HF i powrotem do WRC2, ale cały ten nowy rozdział ma sens tylko wtedy, gdy spojrzy się na to, co działo się od 1906 roku.

Start w Turynie: od 12 HP do Aurelii z pierwszym V6

Lancia narodziła się w Turynie 27 listopada 1906 roku, jako wspólny projekt Vincenza Lanci i Claudio Fogolina, którzy wcześniej pracowali w Fiacie i byli już zanurzeni w świecie wyścigów. Vincenzo nie był tylko przedsiębiorcą – był kierowcą, który zdążył już wygrać niejeden wyścig, zanim jego nazwisko trafiło na maskę pierwszego auta.

W 1908 roku marka zaprezentowała swój pierwszy model, Lancię 12 HP. Jak na swoje czasy było to auto zdecydowanie wybiegające w przód: miało nisko osadzoną, lekką ramę, wał napędowy zamiast łańcuchów i szereg rozwiązań, które sprawiły, że wyprodukowano ponad 100 egzemplarzy – wynik imponujący jak na początek XX wieku. To właśnie na takich projektach wyrósł późniejszy wizerunek Lancii jako firmy, która nie boi się eksperymentów, ale robi to z klasą.

Renoma Lancii rosła szybko. Marka przetrwała I wojnę światową, a w latach powojennych zaczęła wypuszczać na rynek modele, które dziś uchodzą za podręcznikowe przykłady włoskiej szkoły projektowania: Lambda, Augusta, Aprilia. Po II wojnie światowej, w 1950 roku, zadebiutowała Aurelia – pierwsze drogowe auto na świecie z seryjnym silnikiem V6. Sukcesy Aurelii w sporcie zachęciły Gianniego Lancię, syna założyciela, do stworzenia osobnego działu wyścigowego, Scuderia Lancia, który miał pokazać światu, że elegancja nie wyklucza brutalnie skutecznych osiągów.

Od Flavii do Delty: jak Lancia wpisała się do historii motoryzacji

W połowie lat 50. Lancia zaczęła coraz mocniej ciążyć w stronę segmentu aut wyżej pozycjonowanych. Lata 60. przyniosły modele, które do dziś są wymieniane jednym tchem, gdy mowa o „włoskiej elegancji na kołach”. Flaminia reprezentowała luksusową stronę marki, a Flavia była pierwszym włoskim samochodem z przednim napędem i silnikiem z przodu, co w tamtych czasach było konstrukcyjnym przełamaniem schematu.

Na początku lat 70. Lancia wróciła do sportu w sposób zorganizowany i bez kompleksów. Na odcinkach specjalnych pojawiły się kolejno Stratos, 037 i Delta, a marka przez ponad 20 lat zdominowała świat rajdów. Statystyki mówią jasno: Lancia stała się najbardziej utytułowaną marką w historii rajdów, z kolekcją tytułów w mistrzostwach świata i zwycięstwami w takich klasykach jak Mille Miglia, Targa Florio czy Carrera Panamericana. Jeśli ktoś miał wątpliwości, czy elegancki sedan może mieć w rodzinie sportowego wariata – Lancia te wątpliwości skutecznie rozwiała.

Y10, Ypsilon i narodziny miejskiej ikony

Po stronie cywilnej przełom nastąpił w 1985 roku na salonie w Genewie, kiedy zadebiutowała niewielka, ale bardzo dopracowana Lancia Y10. To był miejski samochód z ambicjami – mały gabarytami, ale wyraźnie adresowany do kogoś, kto nie chciał poruszać się po mieście „byle czym”. Y10 otworzyła drogę dla Ypsilon, która w kolejnych dekadach stała się filarem włoskiego rynku. Ypsilon doczekała się czterech generacji i ponad 37 serii specjalnych, budując przy tym długotrwałą dominację w swoim segmencie. To auto, które pokazało, że styl i kompaktowe wymiary mogą iść w parze, a miejskie auto nie musi udawać „taniego środka transportu”. Z czasem Ypsilon stała się kimś w rodzaju stałego bywalca włoskich ulic – obecna, rozpoznawalna i nieusilnie efektowna.

Nowa era: New Ypsilon, Ypsilon HF i Ypsilon HF Line

Dziś pałeczkę przejęła New Ypsilon, która oficjalnie otwiera nową dekadę w dziejach Lancii. Sylwetka ma miękkie, płynne linie inspirowane modelami Aurelia i Flaminia, okrągłe tylne lampy nawiązują do Stratos, a całość od razu zdradza, że to auto nie próbuje wtopić się w tłum. Kluczową rolę odgrywa wnętrze i elektronika. New Ypsilon wprowadza system S.A.L.A., czyli pierwszą w Stellantisie wirtualną, inteligentną „salę sterowania”, która ma sprawić, że obsługa technologii staje się możliwie prosta i intuicyjna.

Samochód jest oferowany zarówno jako wersja w pełni elektryczna, jak i hybrydowa, co – zamiast marketingowych deklaracji o „zielonej rewolucji” – po prostu daje klientowi realny wybór napędu. Gama nie kończy się jednak na zwykłej Ypsilon. Ypsilon HF to wersja nastawiona na osiągi, która przywraca do życia czerwonego słonia HF i nadaje marce nową, sportową twarz. Obok niej funkcjonuje Ypsilon HF Line, czyli bardziej „cywilna” odmiana, która przenosi stylistykę rodziny HF do codziennej jazdy. To propozycja dla tych, którzy lubią sportowe kody stylistyczne, ale nie potrzebują na co dzień w pełni usportowionego zawieszenia.

Włoski design bez nadmiaru ozdóbek

W przypadku Lancii design nigdy nie był wyłącznie zabawą w ładne kształty. To od początku była destylacja włoskiej szkoły projektowania: balans między elegancją, kreatywnością i powściągliwością. Modele tej marki powstawały z założeniem, że każdy zbędny element powinien zniknąć, żeby zostały tylko czyste linie i logiczne, dobrze przemyślane detale. Stąd w historii Lancii tak dużo aut, które po latach wyglądają równie świeżo jak w momencie premiery.

Aurelia, Flaminia, Fulvia, Beta HPE, Gamma, Delta, Stratos czy 037 – każde z tych aut miało własny charakter, czasem stonowany, czasem wręcz odważny, ale wszystkie łączył ponadczasowy styl. To samochody, które nie potrzebowały krzykliwych spojlerów, żeby wyglądać szybko. Lancia wielokrotnie potrafiła z wyprzedzeniem rozpoznać przyszłe trendy. Już w latach 30. stosowała charakterystyczne „drzwi szafowe” bez słupka środkowego, a model Aprilia wykorzystywał zaawansowane, jak na swoje lata, zasady aerodynamiki w kompaktowym aucie produkcyjnym.

Rzemiosło i dbałość o detale były widoczne na zewnątrz i we wnętrzu. Ikoną pozostaje Aurelia B24 Spider, której sylwetka pozbawiona zewnętrznych klamek powstała po to, by nie zaburzać czystości linii. Z kolei modele takie jak Thema 8.32 pokazały, że Lancia potrafi interpretować segment premium po swojemu: silnik pochodzący z Ferrari, prawdziwe drewniane okleiny, skóra wysokiej jakości – zamiast ostentacyjnego luksusu była tu raczej dobrze skrojona, włoska marynarka.

Nowa Ypsilon kontynuuje ten sposób myślenia. Miękkie, płynne objętości nadwozia nawiązują do Aurelii i Flaminii, sportowe akcenty przypominają Stratos i Deltę, a gra kontrastów między gładkimi powierzchniami i ostrzejszymi liniami nadaje bryle nowoczesny charakter. Wzorem pozostaje reinterpretacja charakterystycznego „kielicha” – motywu Lancii – oraz okrągłe lampy tylne inspirowane Stratos.

We wnętrzu Lancia trzyma się włoskiej elegancji. Pojawiają się tu dopracowane materiały, z recyklingowanej skóry i charakterystycznych prążkowanych tkanin, a centralny stolik staje się motywem przewodnim – czymś w rodzaju małego, mobilnego salonu, w którym zamiast nadprodukcji ekranów liczy się atmosfera i dotyk.

Logo, nazwy i tożsamość: jak Lancia budowała swój język

Historia Lancii to także historia jej emblematu. Pierwsze logo pojawiło się już w 1907 roku i było bardzo proste: nazwa marki na ciemnym tle. W 1911 roku Vincenzo Lancia poprosił hrabiego Carlo Biscarettiego di Ruffia o stworzenie znaku, który będzie niósł więcej informacji. Tak narodził się motyw koła kierownicy, flagi i włóczni – wizualna sygnatura marki na wiele dekad. Motyw ten był kilkukrotnie przerysowywany.

W 1922 roku, a następnie w 1929 roku logo trafiło do charakterystycznej tarczy w odcieniach niebieskiego i złota, która stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych motywów w świecie aut klasy wyższej. W 1957 roku, przy okazji premiery Flaminii, znak uproszczono, nadając mu bardziej geometryczne proporcje. Po dołączeniu Lancii do grupy Fiata w 1969 roku logo zmieniono ponownie, nadając mu nowocześniejszy, „techniczny” układ, po raz pierwszy zastosowany w modelu Beta w 1972 roku.

W 1981 roku projektant Massimo Vignelli przygotował jeszcze bardziej minimalistyczną wersję, a w 2007 roku tarczę uproszczono po raz kolejny, pozostawiając kluczowe elementy w łatwiejszej do odczytania formie. Równolegle ewoluowały nazwy modeli. Początkowo były to oznaczenia związane z mocą podatkową – 12 HP, 18/24 HP – ale już w 1919 roku Lancia przeszła na alfabet grecki: Kappa, Lambda, Dilambda.

W latach 30. pojawiły się nazwy inspirowane starożytnym Rzymem: Augusta, Aprilia, Ardea. W latach 50. i 60. marka sięgnęła po nazwy wielkich dróg konsularnych – Aurelia, Appia, Flaminia, Flavia, Fulvia – a od połowy lat 70. wróciła do alfabetu greckiego z Betą, Gammą i Deltą na czele.

W latach 2000. tradycję kontynuowały modele Thesis, Phedra i kolejna generacja Delty, aż do Ypsilon, która stała się nowym filarem gamy. Od 2020 roku aż do obecnej Ypsilon marka przeszła także gruntowną zmianę logo. Koło, tarcza, włócznia i logotyp powróciły w lżejszej, bardziej wyczyszczonej formie, która ma oddawać dzisiejszą Lancie – niekoniecznie „luksusową” w klasycznym znaczeniu, ale świadomie włoską, z własnym charakterem i elegancją.

Rajdowe DNA: od Stratos do powrotu na Monte Carlo

Rajdowa historia Lancii nie wymaga specjalnej reklamy. Mówimy o marce, która zgromadziła imponującą kolekcję tytułów w mistrzostwach świata i wygrywała w najbardziej prestiżowych imprezach, od Mille Miglia przez Targa Florio aż po Carrera Panamericana. Złota era przypadła na lata 70. i 80., kiedy Lancia zaczęła traktować rajdy jako zorganizowany program fabryczny.

Stratos, 037 i Delta na wiele lat zdominowały międzynarodowe rajdy, a marka trafiła do motorsportowego „Hall of Fame” jako najbardziej utytułowany producent w historii WRC. To zresztą okres, z którym Lancia jest najczęściej kojarzona, jeśli ktoś wychował się na nagraniach z grupy B i grupy A.

Dziś ta tradycja nie jest tylko wspominana przy okazji rocznic. W 2025 roku Lancia oficjalnie wróciła do sportu z Ypsilonem Rally4 HF, autem przygotowanym do rywalizacji w ramach Trofeo Lancia. Program ten został pomyślany jako sposób na przywrócenie czerwonego słonia HF do żywego motorsportu: z udziałem prywatnych zespołów, młodych kierowców i świeżego podejścia do współzawodnictwa.

Kolejny krok nastąpił 18 listopada 2025 roku, kiedy w Satory zaprezentowano Ypsilon Rally2 HF Integrale. Ten model, opracowany we współpracy ze Stellantis Motorsport, powstał z myślą o najwyższym poziomie rywalizacji w swojej kategorii i ma otworzyć nowy etap w historii sportowej marki. W styczniu 2026 roku Lancia ma zadebiutować w klasie WRC2 podczas Rajdu Monte Carlo, przywożąc nazwę Ypsilon i czerwonego słonia HF na najbardziej prestiżową rajdową scenę świata.

Renesans marki: 119 lat historii i plan na przyszłość

Lancia ma dziś 119 lat i wciąż jest kojarzona z „ponadczasową włoską elegancją” – hasłem, które mogłoby brzmieć jak pusty slogan, gdyby nie fakt, że w tym przypadku stoi za nim solidna lista konkretów. Flaminia, Aurelia B24 Spider, Delta, Stratos, 037, Fulvia, Beta HPE i kolejne modele stworzyły katalog aut, o których się po prostu pamięta.

Jak podkreśliła marka w komunikacie, u podstaw obecnego renesansu leży uruchomienie nowego Ypsilona i realizacja dziesięcioletniego planu strategicznego, który postępuje w szybkim tempie. Bazą pozostają innowacje i ponadczasowy design, ale do zestawu dołączają dziś takie słowa jak zrównoważony rozwój, koncentracja na kliencie i odpowiedzialność społeczna.

To nie brzmi już jak rajdowy plakat, tylko raczej jak deklaracja, że Lancia chce funkcjonować w nowej, bardziej wymagającej rzeczywistości – nadal po włosku, ale z większą świadomością. 119 lat po debiucie 12 HP marka z Turynu wchodzi w kolejny etap: z elektryczną i hybrydową Ypsilon, powracającym emblematem HF, programem rajdowym opartym na Ypsilon Rally4 HF i Ypsilon Rally2 HF Integrale oraz czytelnie zdefiniowanym językiem stylistycznym. Jeśli plan wypali, Lancia nie tylko będzie mogła świętować 120-lecie, ale też wróci do roli, w której czuła się zawsze najlepiej – marki, która nie musi krzyczeć, żeby i tak wszyscy zauważyli, że wjechała na scenę.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Paweł Trafny

Na co dzień dziennikarz, po godzinach mechanik-amator. Lubię brudzić ręce i pisać czystą prawdę o autach.