Leapmotor B10 tnie ceny: 99 900 zł za dużego kompaktowego crossovera z zasięgiem 361 km

Dopłaty z programu NaszEauto ledwie się skończyły, a chińskie marki już grają ceną, jakby ktoś im włączył tryb turbo. Leapmotor przecenił B10 z rocznika 2025: startuje od 99 900 zł za baterię 57,2 kWh i 361 km zasięgu wg WLTP, a wersja z baterią 67,1 kWh kosztuje od 108 300 zł i ma 434 km wg WLTP. To nie jest mały elektryk do przeciskania się między słupkami na osiedlu, tylko pełnoprawny kompakt. I właśnie dlatego ta cena robi szum.
Leapmotor B10 ma 4,515 m długości i 2,735 m rozstawu osi i zaskakującą przestrzeń w drugim rzędzie.. Marka podaje, że do tego dochodzi bagażnik 430 l oraz 25 l pod maską z przodu, co w praktyce robi różnicę przy codziennym pakowaniu.
Cennik rocznika 2025: dwie baterie, dwie stawki
Wyprzedaż rocznika 2025 wygląda prosto: wybierasz pojemność baterii i wiesz, z czym jedziesz w temacie zasięgu wg WLTP:
- 57,2 kWh: 99 900 zł, zasięg 361 km wg WLTP
- 67,1 kWh: 108 300 zł, zasięg 434 km wg WLTP
Różnica w cenie jest czytelna, a liczby też nie udają poezji. Reszta to już pytanie o to, jak często jeździsz dalej niż miasto i obwodnica.
Wersja Design: wyposażenie z długiej listy
Najdroższy wariant Design kosztuje 114 600 zł i jest ustawiona tak, żebyś nie musiał odhaczać połowy konfiguratora. Na pokładzie są m.in.:
- reflektory LED
- panoramiczny szklany dach z roletą
- opcjonalne jasnoszare wnętrze
- kamery 360 stopni
- nawigacja z planowaniem postojów na ładowanie
- podgrzewane i wentylowane fotele z przodu
- podgrzewana kierownica
- audio 7.1 z 12 głośnikami
- ekran centralny 14,6 cala
- aplikacja mobilna z lokalizacją oraz kluczykiem Bluetooth
- V2L, czyli zasilanie urządzeń z auta
Diabeł w szczegółach: dłuższa jazda, ładowania i mróz
Krótka jazda w dobrej pogodzie potrafi zrobić z każdego auta bohatera, więc tu przydałby się test normalności: dłużej, szybciej, kilka ładowań pod rząd i dzień, w którym pogoda nie współpracuje. Zwłaszcza że pojawia się wątek ogniw LFP, a te w chłodzie zazwyczaj wymagają od kierowcy trochę więcej cierpliwości. Wtedy dopiero widać, czy cena jest tylko atrakcyjna, czy też spójna z codziennym użytkowaniem.
O autorze
Adam Główka
Najnowsze

Verstappen bezradny w Chinach. Red Bull ma auto, z którym nie da się walczyć

Ford odświeża Capri i Explorera. Zasięg rośnie do 444 km, a to dopiero początek zmian

16-latek miał ukraść Lamborghini Urus i jeździć nim po mieście przez 16 godzin. Skończył na… ogrodzeniu

Francja walczy z aferą rejestracyjną. Ponad 1 mln aut mogło dostać lewe papiery



