Leapmotor zmienia plan dla Europy. B10 już w tym roku wyjedzie z hiszpańskiej fabryki

Leapmotor przygotowuje się do uruchomienia produkcji modelu B10 w Hiszpanii, korzystając z zakładu Stellantis w Saragossie. Ten ruch ma ograniczyć zależność od importu z Chin, ułatwić funkcjonowanie w realiach unijnych ceł i wzmocnić pozycję marki na rynkach Europy Zachodniej.
Hiszpański plan zastępuje ubiegłoroczną, nieudaną próbę z miejskim T03 w Polsce. Po B10 do lokalnej produkcji może dołączyć także mniejszy hatchback B05, i to już od 2027 roku.
Zaragoza ma stać się nowym punktem wejścia do Europy
Model B10 jest już obecny na europejskim rynku, ale dziś trafia tu z Chin. Uruchomienie montażu w Saragossie od października ma uprościć logistykę i zmniejszyć koszt wejścia na zachodnie rynki, gdzie walka o klienta robi się coraz mniej romantyczna, a coraz bardziej księgowa.
Ekspansja Leapmotor wyraźnie przyspieszyła po wejściu Stellantis do akcjonariatu spółki. Dla chińskiej marki oznacza to łatwiejszy dostęp do rynków zachodnich, a dla europejskiego koncernu możliwość szerszego wykorzystania technologii aut elektrycznych partnera.
Wyniki pokazały, że marka ma z czego rosnąć
Globalny eksport Leapmotor wzrósł w ubiegłym roku o prawie 400% i sięgnął 67 052 aut, wobec 13 726 rok wcześniej. W samej Europie przychody lokalne urosły w 2025 roku o 479% do 5,6 mld juanów, czyli około 3,01 mld zł.
Jeszcze mocniej wybrzmiewa wynik netto spółki. Leapmotor zakończył rok z zyskiem 538 mln juanów, czyli około 289 mln zł, i został dopiero drugim chińskim startupem aut elektrycznych, który wypracował pełnoroczny zysk.
Stellantis i Leapmotor chcą wejść poziom głębiej
Obie firmy analizują rozszerzenie współpracy przy samochodach i komponentach, a rozmowy obejmują już wiele projektów. Bliższe powiązanie ma pomóc Leapmotorowi lepiej poruszać się po europejskich regulacjach i wykorzystać wyjątki taryfowe, a Stellantisowi dać oszczędności przy opracowywaniu nowych elektryków.
Taki model współpracy nie jest dziś wyjątkiem w branży. Coraz więcej europejskich marek sięga po chińskie platformy i rozwiązania, bo w elektromobilności czas wejścia na rynek bywa równie ważny jak sam samochód.
O autorze
Krzysztof Drobnicki
Najnowsze

To nie Verstappen był najszybszym kierowcą w 24h Nürburgring. Lamborghini otarło się o rekord

Czy Verstappen jeszcze wróci na 24h Nürburgring? Jest jedno „ale”

Jucandella po 24h Nürburgring: To po prostu pech. Awaria mechaniczna

24h Nürburgring: Mercedes triumfuje po usterce zespołu Verstappena



