⏱️ 3 min.

Skąd biorą się niskie ceny samochodów Leapmotor? Chiny to tylko część układanki

Zdjęcie autora artykułu

Andrzej Utrata

25-03-2026 07:03
Leapmotor B10

Leapmotor przekonuje, że jego konkurencyjne ceny nie wynikają wyłącznie z niższych kosztów w Chinach. Kluczowe znaczenie ma silna integracja pionowa, a wspólne działania ze Stellantis mają pomóc marce wejść w segment, który wielu europejskich producentów wyraźnie odpuściło. W tle widać też plan szybkiej rozbudowy oferty i uruchomienia produkcji w Europie.

Temat wrócił przy okazji pierwszych jazd Leapmotorem B10 REEV, gdy przedstawiciele marki w Europie i we Włoszech szerzej wyjaśnili, jak producent buduje swoją przewagę cenową. W tym przypadku nie chodzi tylko o tańsze wytwarzanie na Wschodzie, ale o sposób zorganizowania całego procesu.

Nie tylko fabryka, ale cały łańcuch pod kontrolą

Według przedstawicieli marki prawdziwym atutem Leapmotora jest integracja pionowa. Około 70% komponentów firma opracowuje i produkuje samodzielnie. Dotyczy to akumulatorów, silników, reflektorów, a nawet foteli. Taki model ogranicza zależność od dostawców i daje producentowi większą kontrolę nad kosztami, a przy okazji pozwala szybciej reagować na zmiany popytu.

Efekt jest prosty: samochody mogą być bogato wyposażone technologicznie, ale nadal utrzymywać ceny na poziomie bardziej przystępnym niż u wielu rywali. W branży, w której każdy liczy każdy grosz, to wcale nie jest drobiazg.

Po co Stellantisowi Leapmotor

Wspólne przedsięwzięcie ze Stellantis nie ma służyć tworzeniu wewnętrznej konkurencji między markami koncernu. Z przedstawionego podejścia wynika, że Leapmotor ma wypełnić lukę w rynku, którą wielu europejskich producentów stopniowo zostawiło za sobą. Chodzi o klientów, których nie stać już na część znanych marek, ale nadal oczekują rozsądnych gabarytów, nowoczesnej technologii i dobrego poziomu wyposażenia. W tej logice Leapmotor nie tyle odbiera klientów markom grupy, ile poszerza całe portfolio i daje Stellantisowi narzędzie do walki cenowej z chińską konkurencją.

Produkcja w Europie i kolejne premiery

Od drugiej połowy roku ma ruszyć produkcja w Europie, dokładnie w Hiszpanii. Pierwszym modelem montowanym lokalnie będzie elektryczny B10. Na tym plan się nie kończy. Do lata ma zadebiutować sedan B05, jesienią pojawi się kompaktowy crossover B03X, a później dołączy także B03, czyli auto miejskie o długości około 4 m. W krótkim czasie do oferty trafi też użytkowa wersja modelu T03.

Dwa kierunki napędu zamiast jednej odpowiedzi dla wszystkich

Leapmotor chce rozwijać nie tylko klasyczne samochody elektryczne, ale także modele z range extenderem. To rozwiązanie marka uznaje za ważne z punktu widzenia różnych rynków europejskich. We Włoszech, Hiszpanii i Wielkiej Brytanii większe zainteresowanie budzą właśnie takie układy, podczas gdy w innych krajach mocniej trzyma się elektryk w czystej postaci. Dzięki temu marka może odpowiadać na różne potrzeby bez stawiania wszystkiego na jedną kartę, a popyt między obiema technologiami pozostaje ogólnie wyrównany.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Andrzej Utrata

Redaktor
Ekolog z duszą petrolheada. Wierzę, że można kochać prędkość i dbać o planetę jednocześnie.

© 2026 MotoGuru.pl