⏱️ 5 min.

Leapmotor zbuduje auta w Hiszpanii od 2026. Na start B10 i B05?

Zdjęcie autora artykułu

Tomasz Studniarek

17-09-2025 09:09
Leapmotor zbuduje auta w Hiszpanii od 2026. Na start B10 i B05?

Chińskie Leapmotor wróciło do planu produkcji w Europie i – co najważniejsze – wskazało kierunek: Hiszpania. Informację potwierdził Stellantis, który ma większość praw do ekspansji marki poza Chinami. Produkcja w Europie ma ruszyć w 2026 roku, a pierwszym modelem będzie 4,5-metrowy crossover B10, celujący w serce segmentu C, a chwilę później pokrewny hatchback B05. Dla klientów oznacza to krótszy czas dostawy do salonu, niższe koszty i ominięcie unijnego cła na chińskie auta elektryczne.

Hiszpania na celowniku. Dlaczego to ma sens

Decyzję o ulokowaniu produkcji w Hiszpanii ogłosił Stellantis, a konkretnie jego szef na Europę. Z punktu widzenia logistyki i łańcucha dostaw wybór nie jest przypadkowy. Najbardziej prawdopodobną lokalizacją pozostaje rozbudowywany kompleks w Saragossie (obecnie powstają tam Peugeot 208, Opel/Vauxhall Corsa i Lancia Ypsilon), który jest przygotowywany na wejście gigafabryki ogniw LFP o wartości 4,1 mld euro – to około 17,43 mld zł przy obecnym kursie. Integracja montowni z zapleczem akumulatorowym skraca ścieżkę produkcji i stabilizuje koszty, co w przypadku aut elektrycznych bywa kluczowe.

B10 i B05: „Euro-friendly” od projektu

Leapmotor planuje rozpocząć europejską produkcję od modelu B10 – crossovera o długości 4,5 m, który celuje w środek segmentu C, gdzie liczą się praktyczność, rozsądne ceny i szybka dostępność. W kolejce czeka spokrewniony B05, klasyczny hatchback dla tych, którzy wolą bardziej kompaktowe nadwozie. Oba projekty powstają już z myślą o europejskich gustach i standardach, co jest istotne po debiutach T03 i C10 – aut opracowanych jeszcze przed porozumieniem ze Stellantisem.

Co zmieni produkcja w UE? Przede wszystkim cła i koszty

Produkcja na terenie Unii pozwoliła Leapmotorowi ominąć dodatkowe 20,7% unijnego cła, które obciąża import „elektryków” z Chin.To realna różnica w cenniku, ale także w przewidywalności biznesu.Mniej ryzyk kursowych i politycznych, krótszy łańcuch dostaw, szybsze dopasowanie specyfikacji do lokalnych wymogów – to nie jest marketing, tylko twarda matematyka przemysłu.

Stellantis na zapleczu: R&D po europejsku

Stellantis dał Leapmotorowi dostęp do europejskich ośrodków badawczo-rozwojowych. Dzięki temu nadchodzące modele – przede wszystkim B10 i B05 – powstają z uwzględnieniem detali, które dla europejskiego klienta są oczywiste: ergonomia, jakość materiałów, kalibracja układów wsparcia, dopracowanie oprogramowania i integracja z infrastrukturą ładowania. Jak zauważył prezes Leapmotor International Tianshu Xin, wczesne modele powstały jeszcze przed wejściem do sojuszu, a kolejne czerpią już z europejskich kompetencji badawczo-rozwojowych: Jak zauważył Tianshu Xin:

Będąc marką, która tworzy samochody rozwijane i produkowane w Chinach, potrzebowaliśmy czasu, by zrozumieć zachowania europejskich klientów.

Tempo poprawek zamiast „rewolucji w rok”

Wnioski z pierwszego roku obecności w Europie padły podczas salonu w Monachium. Xin podkreślił, że postęp był widoczny, ale ambicje sięgają wyżej:

Cieszy postęp, który osiągnęliśmy, ale nie jestem nim usatysfakcjonowany – stać nas na więcej.

To dobre podsumowanie strategii „ciągłych usprawnień” – mniej fajerwerków, więcej iteracji. W tej logice B10 ma przyspieszyć tempo „domykania szczegółów”, czyli ich dopracowywania.

Cennik korzystniejszy względem rywali. Jak to możliwe?

Leapmotor zamierza dalej pozycjonować ceny poniżej bezpośredniej konkurencji segmentowej. Kluczową rolę odgrywa tu pionowa integracja – firma kontroluje znaczną część łańcuchu dostaw, od projektu po produkcję. To ogranicza potrzebę żmudnych negocjacji z wieloma poddostawcami, skraca czas i obniża koszty. Jak podało przedsiębiorstwo, przewaga kosztowa zaczyna się już na etapie koncepcji technicznej i oprogramowania, a kończy na montażu i logistyce. Jak podkreślił szef Leapmotor International:

Kontrola nad łańcuchem dostaw pozwala optymalizować koszty od fazy projektowej aż do produkcyjnej – nie trzeba koordynować wszystkiego z dostawcami A, B i C.

Elektronika w DNA i… pragmatyzm w sprzedaży

Leapmotor wyrósł z firmy w branży elektronicznej, co daje mu przewagę w obszarach oprogramowania, integracji komponentów i architektury E/E. W praktyce przekłada się to na szybciej wdrażane poprawki, lepszą kontrolę kompatybilności i krótsze cykle aktualizacji. Równolegle marka pracowała nad zaufaniem sieci dealerskiej – to istotne, ponieważ europejski rynek pamiętał problemy nowych graczy z jakością, dostępnością części czy nawet ciągłością działalności. Tutaj integracja ze Stellantisem dodaje wiarygodności, ponieważ infrastruktura posprzedażowa, dostęp do części, szkolenia i procedury nie będą tworzone od zera.

Tu i teraz: T03 i C10, a potem przyspieszenie

Na start w Europie w ofercie pozostają modele T03 – miejski model – oraz C10, SUV opracowany jeszcze przed porozumieniem ze Stellantisem. To „pomost” do nowej generacji produktów przystosowanych do Europy od pierwszego szkicu. W kolejce czekają już B10 i B05, które mają wykorzystać dostęp do europejskich ośrodków badawczo-rozwojowych i hiszpańskiego zaplecza produkcyjnego.

Co to oznacza dla klientów i branży

Dla klientów: krótszy czas oczekiwania, potencjalnie niższe ceny i specyfikacje skrojone pod lokalne realia. Dla rynku to kolejny dowód, że europejska produkcja aut elektrycznych nie kończy się na „starych” markach, a Chiny – zamiast wysyłać gotowe pojazdy – coraz częściej przenoszą proces produkcyjny bliżej klienta. Dla polityki handlowej: ominięcie 20,7% cła to nie tylko korzyść księgowa – to także mniejsza wrażliwość na rotacje stawek i spory transgraniczne.

Najważniejsze punkty na jednej liście

  • Start produkcji w Hiszpanii od 2026 r., z dużym prawdopodobieństwem w Saragossie.
  • Debiut „euro-friendly” B10 (segment C, 4,5 m długości), następnie B05 (hatchback).
  • Ominięcie 20,7% cła na import EV z Chin dzięki montażowi w UE.
  • Zaplecze: rozbudowa kompleksu w Hiszpanii i planowana gigafabryka LFP za ok. 17,43 mld zł.
  • Wsparcie R&D Stellantisa: szybsze poprawki, lepsze dopasowanie do Europy.
  • Strategia ceny poniżej rywali dzięki pionowej integracji i kontroli łańcucha dostaw.

Puenta? 

Zamiast dalszego przeciągania liny z cłami i statkami, Leapmotor postawiło na montownię w UE, dostęp do europejskiego R&D i szybkie iteracje produktu. Jeżeli B10 i B05 dowiozą obietnice jakości i ceny, branża zyska kolejnego gracza „na serio”, a klienci – nowe, sensownie wycenione opcje w środku najgorętszego segmentu rynku.

Dla polityki handlowej: ominięcie 20,7% cła to nie tylko korzyśćksięgowaksięgowość – to także mniejsza wrażliwość na rotacje stawek i spory transgraniczne.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Tomasz Studniarek

Redaktor działu Retro
Kocham klasyki – im starsze, tym piękniejsze. Chrom, zapach skóry i mechanika bez elektroniki to mój świat.

© 2026 MotoGuru.pl