⏱️ 2 min.

Lexus Sport Concept ma być duchowym następcą LFA

Zdjęcie autora artykułu

Adam Główka

15-08-2025 17:08

Lexus przywiózł na Monterey Car Week koncept o nazwie Sport Concept, pokazując pierwszą zapowiedź stylistyki swojego nadchodzącego supersamochodu, który może otrzymać nazwę LFR. Projekt czerpie z prototypu pokazanego wcześniej w Goodwood, łącząc ostre proporcje z detalami wyraźnie inspirowanymi legendarnym LFA.

Stylistyka z charakterem

Samochód otrzymał nowe detale, takie jak przedni pas z oświetleniem i osłoną chłodnicy biegnącymi wzdłuż błotników oraz tylna listwa świetlna w kształcie litery N. Tradycyjne lusterka ustąpiły miejsca kamerom rodem z wyścigów, a na dachu pojawiła się niewielka płetwa dachowa z podświetleniem zsynchronizowanym ze światłami stopu. Z tyłu dominuje masywny dyfuzor i aktywny spojler, choć brak końcówek wydechu sugeruje, że mamy do czynienia z konstrukcją elektryczną.

Nawiązania do LFA

W tylnej partii nadwozia znalazł się trójkątny motyw przypominający układ wydechów z LFA. To wzmacnia spekulacje, że LFR ma być duchowym następcą legendarnego modelu. Jeśli plotki się potwierdzą, pojazd może być rozwinięciem koncepcyjnego Electrified Sport z 2021 roku — elektrycznego supersamochodu inspirowanego konstrukcjami GT3, który ma szansę trafić do produkcji jeszcze w tej dekadzie.

Wyścigowe DNA

Równolegle Lexus rozwija spalinowy model V8, którego wyścigowa wersja GT3 zadebiutuje w Długodystansowych Mistrzostwach Świata w marcu 2026 roku. Zgodnie z regulaminem wyścigowym, auto torowe musi dzielić nadwozie z drogowym odpowiednikiem. Szacuje się, że moc jednostki sięgnie około 600 KM, przy masie nieprzekraczającej 1300 kg. Wersja drogowa może jednak wykorzystać hybrydyzację, by spełnić globalne normy emisji.

Kiedy na drodze?

Premiera rynkowa spalinowego wariantu planowana jest na końcówkę 2026 roku. Do tego czasu pozostaje czekać na ostateczne potwierdzenie, czy LFR będzie dostępny zarówno w wersji elektrycznej, jak i spalinowej — czy może Lexus postawi wyłącznie na prąd. Jedno jest pewne: japońska marka ponownie mierzy w segment, w którym emocje są ważniejsze niż chłodne kalkulacje.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Adam Główka

Redaktor działu Simracing
Jeżdżę, piszę, testuję. Wierzę, że każdy samochód ma swoją historię – trzeba tylko umieć ją opowiedzieć.

© 2026 MotoGuru.pl