⏱️ 2 min.

Najwolniejsze okrążenie Nürburgringu w historii? Nie uwierzysz, ile czasu trwało

Zdjęcie autora artykułu

Krzysztof Drobnicki

12-01-2026 12:01
Ligier JS50

Nordschleife zwykle jest sceną dla pościgu za sekundami, rekordami i tabelami „kto szybciej”. Tym razem Ligier ustanowił rekord najwolniejszego okrążenia Nürburgringu, ale nie przez toczenie się na luzie, tylko jadąc cały czas z maksymalną prędkością.

Na Nordschleife rekordy okrążeń nie są niczym niezwykłym. Normą są nowe kategorie, żeby gdzieś jeszcze dało się dopisać „najlepszy czas” i wstawić go do ramki. Zazwyczaj chodzi o jedno: prędkość. Ligier postanowił jednak udowodnić, że dokładne przeciwieństwo też potrafi wciągnąć.

Ligier JS50: rekord powolności, ale bez udawania

Rekordzistą został Ligier JS50 – mikrosamochód z 8-konnym, 0,5-litrowymm dieslem pod maską. Auto jechałi cały czas w trybie „ile fabryka dała”. I fabryka dała… 45 km/h jako prędkość maksymalną. W tych warunkach Nordschleife robi się nie torem do bicia rekordów, tylko długą, wymagającą trasą, na której czas zaczyna boleć…

Trabant był szybszy. I to wyraźnie

Poprzednim rekordzistą w kategorii „najwolniejsze okrążenie Nordschleife” był Trabant. Jego wynik to 16 minut i 1 sekunda na dystansie 20,832 km. Ligier JS50 „poprawił” ten rezultat w specyficzny sposób – przebił go czasem, nie tempem. Mimo jazdy cały czas z gazem w podłodze, okrążenie trwało 28 minut i 26 sekund. To różnica tak duża, że trudno ją wytłumaczyć bez uśmiechu politowania.

Dla kontrastu: Porsche 919 Hybrid Evo i 5:19

Żeby było jasne, jak bardzo różne światy spotykają się na tym samym asfalcie: najszybsze okrążenie Nordschleife w tym zestawieniu to 5 minut i 19 sekund, osiągnięte przez Porsche 919 Hybrid Evo. Tu nie ma „lepiej” ani „gorzej” – jest po prostu inny cel i inne warunki: w jednym przypadku liczy się maksymalny docisk i moc, w drugim barierą jest prędkość maksymalna wynosząca 45 km/h.

Ligier wywodzi się z motorsportu

Cała historia byłaby tylko ciekawostką, gdyby nie tło. Ligier to marka kojarzona nie z mikrosamochodami, tylko z wyścigami – produkuje auta wyścigowe i działa m.in. w klasie LMP3. Dlatego ironia sytuacji jest wyjątkowo celna: producent z motorsportowym DNA wpisał się do historii Nordschleife nie jako „najszybszy”, tylko jako „najwolniejszy”.

Francuzi podają, że to dowód, iż nawet przeciwieństwo klasycznego rekordu może mieć swój urok. \

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Krzysztof Drobnicki

Zawodowo inżynier, po godzinach łowca zakrętów. Uważam, że zapach spalonego paliwa to najlepsze perfumy.

© 2026 MotoGuru.pl