Najwolniejsze okrążenie Nürburgringu w historii? Nie uwierzysz, ile czasu trwało

Nordschleife zwykle jest sceną dla pościgu za sekundami, rekordami i tabelami „kto szybciej”. Tym razem Ligier ustanowił rekord najwolniejszego okrążenia Nürburgringu, ale nie przez toczenie się na luzie, tylko jadąc cały czas z maksymalną prędkością.
Na Nordschleife rekordy okrążeń nie są niczym niezwykłym. Normą są nowe kategorie, żeby gdzieś jeszcze dało się dopisać „najlepszy czas” i wstawić go do ramki. Zazwyczaj chodzi o jedno: prędkość. Ligier postanowił jednak udowodnić, że dokładne przeciwieństwo też potrafi wciągnąć.
Ligier JS50: rekord powolności, ale bez udawania
Rekordzistą został Ligier JS50 – mikrosamochód z 8-konnym, 0,5-litrowymm dieslem pod maską. Auto jechałi cały czas w trybie „ile fabryka dała”. I fabryka dała… 45 km/h jako prędkość maksymalną. W tych warunkach Nordschleife robi się nie torem do bicia rekordów, tylko długą, wymagającą trasą, na której czas zaczyna boleć…
Trabant był szybszy. I to wyraźnie
Poprzednim rekordzistą w kategorii „najwolniejsze okrążenie Nordschleife” był Trabant. Jego wynik to 16 minut i 1 sekunda na dystansie 20,832 km. Ligier JS50 „poprawił” ten rezultat w specyficzny sposób – przebił go czasem, nie tempem. Mimo jazdy cały czas z gazem w podłodze, okrążenie trwało 28 minut i 26 sekund. To różnica tak duża, że trudno ją wytłumaczyć bez uśmiechu politowania.
Dla kontrastu: Porsche 919 Hybrid Evo i 5:19
Żeby było jasne, jak bardzo różne światy spotykają się na tym samym asfalcie: najszybsze okrążenie Nordschleife w tym zestawieniu to 5 minut i 19 sekund, osiągnięte przez Porsche 919 Hybrid Evo. Tu nie ma „lepiej” ani „gorzej” – jest po prostu inny cel i inne warunki: w jednym przypadku liczy się maksymalny docisk i moc, w drugim barierą jest prędkość maksymalna wynosząca 45 km/h.
Ligier wywodzi się z motorsportu
Cała historia byłaby tylko ciekawostką, gdyby nie tło. Ligier to marka kojarzona nie z mikrosamochodami, tylko z wyścigami – produkuje auta wyścigowe i działa m.in. w klasie LMP3. Dlatego ironia sytuacji jest wyjątkowo celna: producent z motorsportowym DNA wpisał się do historii Nordschleife nie jako „najszybszy”, tylko jako „najwolniejszy”.
Francuzi podają, że to dowód, iż nawet przeciwieństwo klasycznego rekordu może mieć swój urok. \
O autorze
Krzysztof Drobnicki
Najnowsze

Autostrada A2 znów drożeje. Rząd rozważa zerwanie umowy po podwyżce opłat

Sergio Perez czuje różnicę. W Cadillacu jego głos waży więcej niż w Red Bullu

Nissan X-Trail po liftingu. Nowa twarz, więcej wygody i technologii na 2026 rok

Pirelli wybrało opony na GP Chin 2026. Sprint od razu podnosi stawkę



