Ligier „pobił” rekord na Nürburgringu… Okrążenie zrobił w ponad 28 minut

Ligier chwali się rekordem na Nürburgringu, ale nie chodzi o pogoń za sekundami, tylko o ich kolekcjonowanie. Dieselowski JS50 – mikrosamochód w klasie podobnej do Citroëna Ami, z limitem prędkości 45 km/h – przejechał pętlę Nordschleife w 28 min 25,8 s. Producent dorzuca do tego mrugnięcie okiem w stronę „chwalebnej historii w Formule 1”, choć to raczej historia o tym, jak daleko da się dojechać na… oparach własnej cierpliwości.
Z perspektywy faktów to ciekawostka z gatunku tych, które świetnie wyglądają w tabelce rekordów, a w praktyce kończą jako temat do żartów w komentarzach. I tak: wszystko odbyło się bez ruchu na torze, więc nikt nie musiał testować swoich nerwów za JS50.
Rekord, który liczy się… w drugą stronę
Ligier twierdzi, że ustanowił najwolniejsze okrążenie legendarnej pętli Nordschleife. Mówimy o trasie długości 12,9 mili, czyli około 20,8 km. JS50 potrzebował 28 min 25,8 s, żeby domknąć kółko. Na torze nie było innego ruchu, więc przejazd miał charakter „laboratoryjny” – bez wyprzedzania, bez presji, bez typowego chaosu dnia otwartego.
JS50: diesel, dwa miejsca i kategoria „bez prawa jazdy”
JS50 nie jest „normalnym autem” w potocznym sensie – to przedstawiciel kategorii voiture sans permis, czyli dwuosobowych pojazdów, którymi we Francji można poruszać się po drogach publicznych bez prawa jazdy, nawet od 14. roku życia. W tej samej klasie homologacyjnej funkcjonuje m.in. Citroën Ami, a kluczowe ograniczenie jest brutalnie proste: prędkość maksymalna.
W ramach przygotowań francuscy dziennikarze – Martin Coulomb i Nicolas Meunier – pojechali JS50 z Paryża na Nordschleife, czyli trasę o dystansie blisko 500 km, przejechana na jednym baku oleju napędowego. Po drodze zanotowano wynik spalania około 3 l/100 km.
„Chwalebna historia F1” według producenta
Ligier, komentując całą akcję, zasugerował, że ten przejazd „nawiązuje” do jego historii w Formule 1:
To przejazd, który podpowiada coś o naszej chwalebnej historii w Formule 1.
Dwie elektryczne wersje: szybciej, ale z krótkim zasięgiem
Oprócz diesla Ligier zaliczył przejazdy także elektrycznymi wersjami JS50. Były dwie:
- elektryczna homologowana jako voiture sans permis (ten sam limit prędkości co diesel),
- elektryczna w klasie L7e, gdzie dopuszczalna prędkość maksymalna jest wyższa: 47 mph (około 76 km/h).
Tu pojawia się twardy „haczyk logistyczny”: elektryczne JS50 nie pojechały na tor o własnych siłach, tylko zostały przetransportowane. Powód był prozaiczny: zasięgi oszacowano na około 191,5 km. Wyniki okrążeń elektryków:
- Słabsza wersja EV (limit jak diesel): 27 min 55,6 s – prawie o pół minuty szybciej od diesla mimo tego samego ograniczenia prędkości,
- Wersja L7e: 19 min 53,4 s.
Warto zauważyć drobiazg, który robi różnicę w narracji: gdyby testowano tylko wariant L7e, czas 19:53,4 i tak byłby „rekordowo wolny” na tle normalnych aut, ale niekoniecznie trafiłby w tę samą, memiczną półkę, co 28:25,8.
Wcześniejsze „wolne” rekordy i najszybsza kontra świata
Poprzedni najwolniejszy czas okrążenia Nordschleife wynosił 16 min 1 s i ustanowił go Trabant P50 w 1960 roku. Dla kontrastu: najszybszy produkcyjny samochód na Nürburgringu to Mercedes-AMG One z czasem 6 min 29,1 s.
O autorze
Patrycja Miętus
Najnowsze

Genesis G70 jednak nie znika. Korea szykuje ciche „przedłużenie życia”

Polskie wojsko mówi STOP chińskim autom. Zakaz wjazdu wchodzi od razu

Cmentarzysko aut pod Varazze: ponad 1000 wraków leży pod wodą od 1970 r. Zostały celowo zatopione

Stellantis może podkraść Leapmotorowi asa z rękawa. O co chodzi?



