⏱️ 3 min.

Ligier „pobił” rekord na Nürburgringu… Okrążenie zrobił w ponad 28 minut

Zdjęcie autora artykułu

Patrycja Miętus

07-01-2026 08:01
Ligier „pobił” rekord na Nürburgringu… jadąc jak w trybie eco na sterydach

Ligier chwali się rekordem na Nürburgringu, ale nie chodzi o pogoń za sekundami, tylko o ich kolekcjonowanie. Dieselowski JS50 – mikrosamochód w klasie podobnej do Citroëna Ami, z limitem prędkości 45 km/h – przejechał pętlę Nordschleife w 28 min 25,8 s. Producent dorzuca do tego mrugnięcie okiem w stronę „chwalebnej historii w Formule 1”, choć to raczej historia o tym, jak daleko da się dojechać na… oparach własnej cierpliwości.

Z perspektywy faktów to ciekawostka z gatunku tych, które świetnie wyglądają w tabelce rekordów, a w praktyce kończą jako temat do żartów w komentarzach. I tak: wszystko odbyło się bez ruchu na torze, więc nikt nie musiał testować swoich nerwów za JS50.

Rekord, który liczy się… w drugą stronę

Ligier twierdzi, że ustanowił najwolniejsze okrążenie legendarnej pętli Nordschleife. Mówimy o trasie długości 12,9 mili, czyli około 20,8 km. JS50 potrzebował 28 min 25,8 s, żeby domknąć kółko. Na torze nie było innego ruchu, więc przejazd miał charakter „laboratoryjny” – bez wyprzedzania, bez presji, bez typowego chaosu dnia otwartego.

JS50: diesel, dwa miejsca i kategoria „bez prawa jazdy”

JS50 nie jest „normalnym autem” w potocznym sensie – to przedstawiciel kategorii voiture sans permis, czyli dwuosobowych pojazdów, którymi we Francji można poruszać się po drogach publicznych bez prawa jazdy, nawet od 14. roku życia. W tej samej klasie homologacyjnej funkcjonuje m.in. Citroën Ami, a kluczowe ograniczenie jest brutalnie proste: prędkość maksymalna.

W ramach przygotowań francuscy dziennikarze – Martin Coulomb i Nicolas Meunier – pojechali JS50 z Paryża na Nordschleife, czyli trasę o dystansie blisko 500 km, przejechana na jednym baku oleju napędowego. Po drodze zanotowano wynik spalania około 3 l/100 km.

„Chwalebna historia F1” według producenta

Ligier, komentując całą akcję, zasugerował, że ten przejazd „nawiązuje” do jego historii w Formule 1:

To przejazd, który podpowiada coś o naszej chwalebnej historii w Formule 1.

Dwie elektryczne wersje: szybciej, ale z krótkim zasięgiem

Oprócz diesla Ligier zaliczył przejazdy także elektrycznymi wersjami JS50. Były dwie:

  • elektryczna homologowana jako voiture sans permis (ten sam limit prędkości co diesel),
  • elektryczna w klasie L7e, gdzie dopuszczalna prędkość maksymalna jest wyższa: 47 mph (około 76 km/h).

Tu pojawia się twardy „haczyk logistyczny”: elektryczne JS50 nie pojechały na tor o własnych siłach, tylko zostały przetransportowane. Powód był prozaiczny: zasięgi oszacowano na około 191,5 km. Wyniki okrążeń elektryków:

  • Słabsza wersja EV (limit jak diesel): 27 min 55,6 s – prawie o pół minuty szybciej od diesla mimo tego samego ograniczenia prędkości,
  • Wersja L7e: 19 min 53,4 s.

Warto zauważyć drobiazg, który robi różnicę w narracji: gdyby testowano tylko wariant L7e, czas 19:53,4 i tak byłby „rekordowo wolny” na tle normalnych aut, ale niekoniecznie trafiłby w tę samą, memiczną półkę, co 28:25,8.

Wcześniejsze „wolne” rekordy i najszybsza kontra świata

Poprzedni najwolniejszy czas okrążenia Nordschleife wynosił 16 min 1 s i ustanowił go Trabant P50 w 1960 roku. Dla kontrastu: najszybszy produkcyjny samochód na Nürburgringu to Mercedes-AMG One z czasem 6 min 29,1 s.

 

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Patrycja Miętus

Z wykształcenia humanistka, z zamiłowania petrolhead. W swoich tekstach próbuje połączyć twarde dane z nutą ironii i kobiecą perspektywą.