Lotus Eletre For-Me: hybrydowy zwrot z 965 KM i subtelną rewolucją

Lotus zaprezentował swojego pierwszego hybrydowego SUV-a – model Eletre For-Me. Auto wizualnie niemal nie różni się od wersji elektrycznej, ale pod karoserią zaszła zmiana, która jeszcze niedawno brzmiała jak herezja: powrót silnika spalinowego. Marka, która miała stawiać wyłącznie na elektryfikację, nieco złagodziła kurs i połączyła turbodoładowaną benzynę z układem elektrycznym, tworząc najmocniejszą odmianę Eletre w historii.
Hybryda z wyglądu jak EV. Lotus tylko zmienił znaczek
Lotus pokazał pierwsze oficjalne zdjęcia Eletre For-Me i trudno tu mówić o wizualnej rewolucji. Nadwozie pozostało identyczne jak w odmianie elektrycznej, a jedyną nowością jest emblemat For-Me na klapie. Producent świadomie postawił na minimalizm – nowy napęd miał pozostać „niewidoczny”, a cała różnica kryje się pod maską. Chińskie Ministerstwo Przemysłu i Technologii Informacyjnych potwierdziło, że hybryda jest lekką ewolucją istniejącego modelu, a nie zupełnie nową konstrukcją. Eletre For-Me korzysta z tej samej platformy, ma identyczną sylwetkę i proporcje, a jedyną istotną zmianą jest układ napędowy.
2-litrowe turbo, elektryczne wsparcie i nawet 965 KM
Największa nowość kryje się właśnie w napędzie. Producent zdradził, że SUV otrzymał 2-litrowy silnik turbodoładowany o mocy 279 KM, współpracujący z nieujawnionym jeszcze układem elektrycznym. Liczba motorów oraz pojemność akumulatora pozostają nieznane. Nie wiadomo czy Lotus w ogóle planuje je podać przed europejską premierą, ale raporty z Chin wskazują na łączną moc 965 KM – wyższą niż w 905-konnej odmianie Eletre R.
To logiczny kierunek dla producenta, który chciał utrzymać się w segmencie najbardziej ekstremalnych SUV-ów, ale musiał złagodzić wcześniejsze deklaracje o pełnej elektryfikacji.
Zasięg, spalanie i tryby pracy PHEV
Eletre For-Me ma zaoferować maksymalnie 345-355 km jazdy wyłącznie na prądzie (cykl CLTC). W trybie hybrydowym model zużywa jedynie 0,06-0,07 l/100 km, co wynika z faktu, że pomiar w dużej mierze opiera się na jeździe elektrycznej. Po rozładowaniu akumulatora auto przechodzi w tryb w pełni spalinowy, gdzie spalanie rośnie do 6-6,1 l/100 km.
Gabaryty bez zmian: potężne nadwozie i masa ponad 2,5 t
Pod względem wymiarów hybrydowy wariant nie różni się od EV. SUV ma 5103 mm długości, 2019 mm szerokości i 1636 mm wysokości, a rozstaw osi wynosi 3019 mm. Masa własna zależy od konfiguracji i mieści się w przedziale 2575-2625 kg. Zachowanie identycznej sylwetki i proporcji sugeruje, że wersja hybrydowa była przewidziana w projekcie platformy od samego początku.
Sprzedaż w Chinach, potem Europa. A po niej – Emeya i mały SUV
Lotus potwierdził, że Eletre For-Me najpierw trafi do salonów w Chinach, a później na rynek europejski. To dopiero początek ofensywy: hybrydowa wersja otrzyma również sedan Emeya, a w 2027 roku pojawi się mniejszy SUV. W opinii przedstawiciela firmy padła informacja dotycząca ładowania:
Nowa linia hybryd plug-in wykorzysta 900-woltową architekturę, co pozwoli naładować akumulator od 10 do 80% w dziesięć minut.
To wyraźny sygnał, że Lotus nie rezygnuje z elektrycznej tożsamości – dostosowuje jedynie strategię do realiów rynku, w których hybrydy znów stały się złotym środkiem między osiągami a użytecznością.
O autorze
Tomasz Studniarek
Najnowsze

Dacia Bigster najtańsza w eksploatacji w swojej klasie według ADAC

Defender za 393 tys. dolarów, ale bez V8. Arvon pokazuje, jak daleko da się przesunąć granicę

Bugatti wskrzesiło Veyrona w ramach programu Solitaire. W16 na sterydach rozwija 1600 KM

Toyota szykuje nowe MR2. Silnik ma już gotowy, a reszta to… kilka lat cierpliwości



