Lotus zwalnia 40% załogi w Wielkiej Brytanii. Powodem są straty i cła

Piotr Popiolek

Piotr Popiołek

Lotus ogłosił, że zredukuje aż 550 miejsc pracy w Wielkiej Brytanii, co oznacza zwolnienie ponad 40% całej kadry zatrudnionej na wyspach. Największe cięcia dotknęły fabryki w Hethel, gdzie powstaje sportowa Emira i limitowany hipersamochód Evija. Decyzja miała być konsekwencją rosnących strat finansowych i presji związanej z cłami nakładanymi na produkty motoryzacyjne oraz surowce.

Cięcia w Hethel i powody restrukturyzacji

Firma potwierdziła, że reorganizacja jest następstwem przeglądu celów biznesowych wobec zmieniających się realiów rynkowych. W oświadczeniu Lotus stwierdził, że redukcje wynikają z „gwałtownych zmian w globalnej polityce, w tym nakładania wielu warstw ceł”. Producent podkreślił, że działania te mają „zapewnić trwałą przyszłość w szybko ewoluującym otoczeniu motoryzacyjnym”. Lotus podał, że zwolnienia „zabezpieczą przyszłość firmy w dzisiejszym szybko zmieniającym się środowisku motoryzacyjnym”.

Nie pierwsze zwolnienia w tym roku

To już druga fala cięć w 2025 roku. W kwietniu Lotus poinformował o redukcji 270 etatów w Hethel. Wtedy też musiał dementować plotki o rzekomym zamknięciu zakładu do 2026 roku. Firma oświadczyła wówczas:

Zainwestowaliśmy znacząco w badania i rozwój oraz w działalność w Wielkiej Brytanii w ostatnich sześciu latach. Lotus pozostaje związany z rynkiem brytyjskim, klientami, pracownikami, dealerami, dostawcami oraz swoją dumną brytyjską tradycją.

Lotus zapewnił także, że Wielka Brytania jest „sercem marki” oraz największym rynkiem w Europie.

Produkcja między Wielką Brytanią, Chinami i USA

Choć Emira i Evija powstają w Hethel, to elektryczne SUV-y – Eletre i Emeya – są już wytwarzane w Chinach. Wcześniej w 2025 roku firma ogłosiła plany przeniesienia części produkcji do USA, by zminimalizować skutki wysokich amerykańskich ceł. W 2024 roku Ameryka Północna odpowiadała za około 20% sprzedaży Lotusa, Europa za 40%, a Chiny – za 25%.

Spadek sprzedaży i gigantyczne straty

W pierwszym kwartale 2025 r. Lotus zanotował stratę w wysokości 280,2 mln dolarów (ok. 1,03 mld zł). Paradoksalnie był to „lepszy” wynik niż rok wcześniej, gdy deficyt wyniósł 394,7 mln dolarów (ok. 1,45 mld zł). Sprzedaż w Chinach i USA spadła m.in. z powodu rosnącej popularności hybryd kosztem aut elektrycznych. W efekcie globalna sprzedaż Lotusa w pierwszych trzech miesiącach 2025 roku zmniejszyła się o 42% rok do roku.

Sytuacja na rynkach zagranicznych

W Australii producent sprzedał do lipca zaledwie 41 samochodów, co oznacza spadek o 65,5% względem 119 sztuk sprzedanych rok wcześniej w analogicznym okresie. Wyniki te dobitnie pokazują, jak silnie marka odczuwa globalne turbulencje w branży i problemy z popytem na swoje modele elektryczne. Ekspert branżowy zauważył, że:

Lotus znalazł się w trudnym położeniu – musi balansować między inwestycjami w elektryfikację a realnym popytem, który przesuwa się w stronę hybryd.

Lotus w cieniu Geely

Marka pozostaje w rękach chińskiego koncernu Geely, który posiada również Volvo, Polestara i Zeekra, a także udziały w Mercedes-Benz i Smarcie. Dzięki chińskiemu właścicielowi Lotus zyskał dostęp do nowych technologii i kapitału, ale dziś to nie wystarcza, by zatrzymać kryzys sprzedażowy.

O autorze

Piotr Popiolek

Piotr Popiołek

Redaktor działu Porady
Redaktor specjalizujący się w przepisach drogowych, prawach kierowców oraz praktycznych aspektach użytkowania samochodu. W swoich publikacjach analizuje regulacje i ich konsekwencje dla uczestników ruchu, opierając się na aktach prawnych, źródłach urzędowych oraz stanowiskach właściwych instytucji.Motoryzację postrzega zarówno przez pryzmat emocji, jak i codziennej użyteczności. Interesują go samochody sportowe, zwłaszcza modele napędzane silnikami V8, ale równie dużą wagę przywiązuje do kosztów eksploatacji, funkcjonalności i racjonalnego wyboru auta. Prywatnie marzy o Jaguarze F-Type SVR i wygodnym minivanie do podróży w większym gronie.

© 2026 MotoGuru.pl