MotoGuru.pl

Ma Mercedesa za 155 000 $ i boi się go prowadzić

Kanadyjczyk nie jeździ swoim Mercedesem S 550 od 3 lat. Przyczyną jest usterka, której serwis z Richmond nie chce naprawić!

Renoma Mercedesa ponownie została wystawiona na próbę. Zresztą nie pierwszy raz. W 2008 r. w naszym kraju głośny był przypadek właściciela ML-a, który na swoim 3-letnim samochodzie umieścił napis “Tego Mercedesa zjada rdza”.

Inny posiadacz, tym razem modelu 300d kupił auto, w którym każdy element był dwukrotnie lakierowany, a jeszcze inny – tym razem rosyjski YouTouber – tak bardzo miał dość niefrasobliwości serwisu, że postanowił spalić swojego Mercedesa-AMG GT 4-drzwiowe Coupe 63 S, wartego 837 000 zł. Widocznie było go na to stać.

Wspomniany wcześniej Kanadyjczyk – Pan Yang – ze swojego nowiutkiego S 550 nie cieszył się zbyt długo. Gdy już objeździł całą rodzinę, kolegów z pracy i chłopaków z siłowni, przy przebiegu 6400 km na autostradzie w jego samochodzie doszło do zablokowania się kierownicy. Podobno było blisko walnięcia w ścianę, jednak kolizji udało się uniknąć.

Po tym zdarzeniu udał się więc do dealera, u którego kupił samochód, ale nie wykryto w nim żadnej usterki! Pana Yanga nie przekonało stanowisko serwisu. Stracił on bowiem zaufanie do swojego auta, dlatego zażądał wymiany na nowy lub oddania pieniędzy. Podobno nawet udał się do centrali Mercedesa w Niemczech, gdzie otrzymał obietnicę, że ktoś się tym zajmie. Oczywiście, okazało się, że był to tylko wysublimowany niemiecki żart.

W rezultacie Yang – widać, że zawzięty Skurkowaniec – w 2019 r. złożył wniosek do Sądu Najwyższego Kolumbii Brytyjskiej przeciwko Mercedes-Benz Canada o nieokreślone szkody, w tym utratę przyjemności z prowadzenia pojazdu. Nie został on jednak jeszcze rozpatrzony, ale w wywiadzie udzielonym lokalnym mediom właściciel auta stwierdził, że „ważne jest dla niego zbadania sprawy oraz naprawienie problemu nie tylko ze względu na bezpieczeństwo jego i jego rodziny, ale i innych użytkowników tych aut”.

Co ciekawe, cała ta sprawa śmierdzi chęcią zatuszowania przez niemiecki koncern usterki, która spowodowała wycofanie z rynku modeli klasy S wyprodukowanych w latach 2015-2019. Przyczyną tego był tranzystor w sterowniku wspomagana kierownicy, który w wyniku przegrzania mógł doprowadzić do wyłączenia się układu i w efekcie przyczynić się do kolizji.

Podobno dealer zaproponował Panu Yangowi sprzedaż samochodu w celu pozbycia się problemu. Ale to z kolei oznaczałoby, że ktoś inny byłyby narażony na ryzyko. W rezultacie od kwietnia 2018 r. praktycznie nowy Mercedes S 550 stoi w garażu, czekając na… rozwój sytuacji. Pan Yang ma więc wymarzone auto, którym boi się jeździć.

Nas zastanawia tylko jedno – czemu jeszcze nie poszedł śladem rosyjskiego YouTubera?