⏱️ 3 min.

Szalone obniżki u Maserati. Tak źle jeszcze nie było

Zdjęcie autora artykułu

Andrzej Kopeć

17-10-2025 08:10
Maserati

Maserati znalazło się w poważnych tarapatach. Popyt na elektryczne modele włoskiej marki załamał się w Stanach Zjednoczonych, a salony wypełniły się niesprzedanymi egzemplarzami. Aby ruszyć z miejsca, Maserati zdecydowało się na drastyczny krok – obniżki cen sięgające nawet 50 000 dolarów, czyli około 182 000 zł.

Drastyczne zniżki dla elektrycznych GranTurismo i GranCabrio

Jak poinformowało Maserati, największe obniżki dotyczą w pełni elektrycznych modeli z serii Folgore. GranTurismo Folgore, który normalnie kosztuje 200 295 dolarów (około 730 000 zł), oraz kabriolet GranCabrio Folgore, wyceniany na 209 195 dolarów (około 763 000 zł), otrzymały zniżkę w wysokości 50 000 dolarów (182 000 zł). Oznacza to, że ich ceny spadły do poziomu, na którym wcześniej trudno było znaleźć samochód z trójzębem na masce.

Firma Maserati ogłosiła, że nowe rabaty mają pomóc w zwiększeniu popytu na elektryczne modele, które sprzedają się znacznie poniżej oczekiwań.

Elektryczne warianty GranTurismo i GranCabrio korzystają z potężnego napędu – trzech silników elektrycznych o łącznej mocy 751 KM i momencie obrotowym 1350 Nm. Mimo układu 4×4 i wyśrubowanych osiągów, klienci najwyraźniej wciąż wolą tradycyjne wersje z 3-litrowym, podwójnie turbodoładowanym silnikiem V6, znanym z modelu MC20. Co ciekawe, te spalinowe odmiany nie otrzymały żadnych rabatów.

Elektryczny Grecale też z obniżką

Promocja objęła również SUV-a Grecale Folgore, który teraz dostępny jest z rabatem w wysokości 25 000 dolarów (91 000 zł) przy zakupie lub leasingu. Dodatkowo klienci mogą skorzystać z finansowania 5,49% APR na okres 72 miesięcy – to jedna z najbardziej agresywnych ofert w segmencie premium EV. Dla porównania, spalinowy Grecale Modena otrzymał jedynie 3000 dolarów (około 10 900 zł) rabatu, co przy skali obniżek elektryka wygląda dość blado. Pod maską Grecale Folgore kryje się zestaw dwóch silników elektrycznych o łącznej mocy 550 KM i momencie obrotowym 820 Nm, zasilanych z akumulatora o pojemności 105 kWh. SUV przyspiesza do 100 km/h w 4,1 sekundy, a jego prędkość maksymalna wynosi 220 km/h – jak na Maserati, to raczej skromny wynik.

Kryzys w trójzębiej świątyni luksusu

Sytuacja w Maserati nie wygląda dobrze. W pierwszych dziewięciu miesiącach roku firma sprzedała w USA zaledwie 5996 samochodów – to wynik, który przy skali aspiracji i cen marki wygląda jak katastrofa. Marka, która przez lata uchodziła za synonim włoskiego stylu i pasji, dziś zmaga się z brakiem emocji w swoich elektrykach. Choć Folgore to technologicznie zaawansowane maszyny, wielu kierowców twierdzi, że brakuje im „zwierzęcego” charakteru, z którego słyną spalinowe Maserati.

Co dalej z elektryfikacją Maserati?

Nie ulega wątpliwości, że Maserati liczyło na większy sukces swoich elektrycznych modeli. Marka planuje pełną elektryfikację gamy do końca dekady, ale obecne wyniki pokazują, że droga do tego celu może być znacznie trudniejsza, niż zakładano. Nawet ogromne rabaty nie zawsze są receptą na brak emocji za kierownicą. A w świecie, gdzie luksus kojarzy się z dźwiękiem silnika i zapachem benzyny, przestawienie klientów na prąd może wymagać czegoś więcej niż tylko przeceny.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Andrzej Kopeć

Redaktor
Mechanik z pasji, kierowca z wyboru. Od dzieciństwa rozbieram silniki, by później składać je lepiej niż fabryka.

© 2026 MotoGuru.pl