⏱️ 4 min.

Mazda EZ-60 wchodzi do sprzedaży w Chinach. Ceny zaskoczyły nawet lokalny rynek

Zdjęcie autora artykułu

Paweł Trafny

29-09-2025 08:09
Mazda ez-60

Mazda EZ-60 weszła do sprzedaży w Chinach. Debiut odbił się szerokim echem nie tylko ze względu na stylistykę, ale i tabelkę z kwotami: 130 900–160 900 juanów, czyli około 67 000–82 400 zł według bieżącego kursu. Model, który ma trafić do Europy prawdopodobnie jako CX-6e, celuje w środek segmentu rodzinnych SUV-ów i stawia na sprawdzony duet: napęd na tył oraz baterię LFP.

Wymiary i proporcje: większa niż Model Y „Juniper”

Mazda EZ-60 mierzy 4 850 mm długości, 1 935 mm szerokości i 1 620 mm wysokości, a rozstaw osi wynosi 2 902 mm. Dla porównania, Tesla Model Y „Juniper” ma 4 790/1 920/1 624 mm i 2 890 mm rozstawu osi. Różnice nie są kolosalne, ale EZ-60 jest o włos dłuższa i szersza, co przekłada się na bardziej „dostojny” wygląd i potencjalnie większą przestrzeń wewnątrz.

Mazda ez-60

Układ napędowy: RWD i 190 kW – bez kombinowania

Pod maską (a raczej pod podłogą) EZ-60 stawia na prosty, efektywny układ. Napęd trafia na tył, a silnik elektryczny ma 190 kW, co odpowiada około 258 KM. To konfiguracja, która dobrze wpisuje się w charakter rodzinnego SUV-a: zapewnia płynność, a jednocześnie nie udaje sportowego rekordzisty. Deklarowany zasięg według chińskiego cyklu CLTC wynosi około 600 km, co – jak wiadomo – bywa „optymistyczne”, ale daje solidną wskazówkę co do klasy efektywności pojazdu.

W odwodzie jest też układ napędowy ze spalinowym przedłużaczem zasięgu, ale takie auto raczej nie trafi do Europy. Podobnie stało się z Mazdą 6e, która na naszym rynku występuje wyłącznie w odmianie czysto elektrycznej.

Bateria: LFP od CALB i 78 kWh pojemności

Sercem układu jest akumulator litowo-żelazowo-fosforanowy (LFP) dostarczany przez firmę CALB. Mazda ujawniła pojemność 78 kWh. Bateria LFP ma swoje zalety: stabilną chemię, odporność na wiele pełnych cykli ładowania i mniejszą wrażliwość na codzienny nawyk ładowania „do pełna” (czyli można ją regularnie ładować do 100%). To nie jest marketingowy fajerwerk, tylko pragmatyczne rozwiązanie – szczególnie istotne w aucie rodzinnym.

Platforma Changanu: modernizacja pod kątem ładowania

EZ-60 bazuje na platformie chińskiego Changanu. Producent zapowiedział modernizację tej architektury, która ma poprawić również możliwości ładowania. To ważna informacja, bo to właśnie tempo i stabilność przyjmowania energii w trasie decydują, czy elektryczny SUV jest „tylko miejski”, czy faktycznie nadaje się na dalekie wyjazdy. Na twarde liczby dotyczące mocy i czasów ładowania jeszcze czekamy, ale kierunek jest jasno określony: lepsza technologia wewnątrz auta ma iść w parze z coraz gęstszą infrastrukturą przy drogach.

Mazda ez-60

Wnętrze i wyposażenie: wyświetlacze grają pierwsze skrzypce

EZ-60 celuje w nowoczesny, „ekranocentryczny” kokpit. Wyróżnikiem jest bardzo duży ekran infotainmentu o przekątnej 26,45″, któremu towarzyszy 50-calowy wyświetlacz head-up z rozszerzoną rzeczywistością. W praktyce kierowca otrzymuje czytelne nakładki kierunkowe i informacje na linii wzroku (podobnie jak w grze wideo), a pasażerowie – namiastkę kinowej panoramy w desce rozdzielczej. Na liście elementów za  zakresu komfortu znajdują się m.in.:

  • przednie fotele z podgrzewaniem, wentylacją i funkcją masażu,
  • system audio z nawet 23 głośnikami,
  • asystent jazdy poziomu 2 z funkcją zautomatyzowanego parkowania.

To zestaw, który jeszcze niedawno był zarezerwowany dla modeli  klasy premium, a dziś staje się dostępny w segmencie D-SUV.

Cena: „tania jak na Chiny” – i co z tego wynika dla Europy?

W Chinach ogłoszono przedział 130 900–160 900 juanów, co po przeliczeniu przekłada się na około 67 000 –82 400 zł. To wartości atrakcyjne nawet na tle lokalnej „wojny cenowej” (agresywnej konkurencji). Dla europejskiego odbiorcy ważne jest jednak to, że takie ceny tworzą punkt odniesienia – z marżami, cłami i logistyką w UE finalne kwoty będą wyższe, ale start w Chinach na tym pułapie zwykle oznacza większą presję na utrzymanie konkurencyjności po drugiej stronie globu.

Mazda ez-60

Strategia modelowa: EZ-60 dziś, CX-6e jutro

Zgodnie z dotychczasowymi komunikatami, EZ-60 ma trafić na rynek europejski pod nazwą Mazda CX-6e. To logiczny ruch: marka porządkuje nazewnictwo i dopasowuje je do lokalnych oczekiwań klientów. Europejska specyfikacja zazwyczaj różni się detalami – od kalibracji asystentów po zestawy wyposażenia – ale klucz pozostaje ten sam. Auto jest elektrycznym SUV-em klasy średniej z napędem na tył, baterią LFP 78 kWh i zestawem multimediów, który trafia w dzisiejsze zwyczaje użytkowników.

asystent jazdy Poziomupoziomu 2 z funkcją zautomatyzowanego parkowania.
asystent jazdy Poziomupoziomu 2 z funkcją zautomatyzowanego parkowania.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Paweł Trafny

Na co dzień dziennikarz, po godzinach mechanik-amator. Lubię brudzić ręce i pisać czystą prawdę o autach.

© 2026 MotoGuru.pl