Mazda po raz pierwszy otwarcie potwierdziła, że następna generacja MX-5 ma być przygotowana także do zastosowania napędu elektrycznego. Producent stawia przy tym wyjątkowo ambitny warunek: masa roadstera powinna zmieścić się w przedziale od około 1000 do 1200 kg.
Następna Mazda MX-5 ma być gotowa na napęd elektryczny
Prezes Mazdy Masahiro Moro w rozmowie z niemieckim magazynem „auto motor und sport” przyznał, że konstrukcja następcy MX-5 musi uwzględniać możliwość całkowitego odejścia od silnika spalinowego. Nie oznacza to jeszcze, że roadster będzie oferowany wyłącznie jako samochód elektryczny, lecz wariant na prąd został już wyraźnie wpisany w plany.
Masahiro Moro tak opisał zadanie stojące przed zespołem odpowiedzialnym za nowy model:
Następca musi być również gotowy na scenariusz bez silnika spalinowego. Naszym wyzwaniem jest uczynienie podstawowej konstrukcji lżejszą bez użycia egzotycznych materiałów, takich jak CFRP.
Mazda nie chce zatem ratować masy powszechnym wykorzystaniem tworzyw wzmacnianych włóknem węglowym. Takie rozwiązanie mogłoby obniżyć wagę samochodu, ale jednocześnie wyraźnie podniosłoby koszty produkcji i cenę modelu.
Elektryczna Mazda MX-5 ma ważyć od 1000 do 1200 kg
Największym wyzwaniem będzie pogodzenie akumulatora trakcyjnego z lekkością, która od początku pozostaje jedną z podstawowych cech MX-5. Zakładana masa przyszłego modelu ma wynosić około 1000–1200 kg, a więc być na poziomie zbliżonym do współczesnych spalinowych odmian tego roadstera.
Moro uważa, że osiągnięcie takiego rezultatu jest możliwe. W praktyce będzie ono wymagało ograniczenia pojemności i masy akumulatora, bardzo lekkiej konstrukcji nadwozia oraz zachowania niewielkich wymiarów. Jeszcze w lutym 2026 roku Christian Schultze, dyrektor ds. badań i operacji w Mazda Motor Europe, podkreślał, że pełna elektryfikacja zasadniczo zmienia konstrukcję pojazdu:
Kiedy przechodzisz na napęd w pełni elektryczny, zasadniczo zmieniasz architekturę samochodu: inne proporcje, inna masa, inny balans.
Nowe stanowisko prezesa Mazdy wskazuje, że firma nie uznaje już tych przeszkód za argument wykluczający elektryczną wersję MX-5. Inżynierowie będą jednak musieli stworzyć samochód, który mimo dodatkowej masy zachowa charakterystyczne dla modelu wyważenie i bezpośrednie prowadzenie.
Silnik Skyactiv Z nadal pozostaje w planach
Przyszła gama MX-5 nie musi ograniczać się do jednego rodzaju napędu. Dyrektor techniczny Mazdy Ryuichi Umeshita zapowiedział wcześniej, że następna generacja roadstera otrzyma również nowy silnik Skyactiv Z.

fot. Mazda
Ma to być czterocylindrowa jednostka o pojemności 2,5 litra, wykorzystująca technologię SPCCI, czyli kontrolowany świecą zapłon mieszanki sprężonej. Przewidywana moc wynosi około 180 KM.
Rozważana jest również hybrydyzacja, lecz Mazda stawia jej wyraźne warunki. Według Schultzego takie rozwiązanie ma sens tylko wtedy, gdy poprawi efektywność lub pozwoli spełnić przepisy, nie pogarszając jednocześnie masy i charakteru samochodu.
Nowa Mazda MX-5 najwcześniej w 2028 roku
Obecna Mazda MX-5 generacji ND zadebiutowała w 2015 roku i pozostaje na rynku dłużej niż każda z trzech wcześniejszych generacji. Według przywoływanych doniesień jej następca, określany nieoficjalnie jako generacja NE, nie pojawi się wcześniej niż w 2028 roku.
Długi okres przygotowań może być związany z koniecznością opracowania konstrukcji przystosowanej do kilku wariantów napędu. Mazda musi jednocześnie spełnić coraz ostrzejsze normy emisji, zachować przystępną cenę i uniknąć nadmiernego wzrostu masy.
Potwierdzenie elektrycznej odmiany nie oznacza zatem końca spalinowej MX-5. Bardziej prawdopodobny jest model oferowany w kilku wersjach, które pozwolą marce dostosować samochód do różnych rynków i obowiązujących na nich regulacji.
Mazda myśli także o droższym modelu wizerunkowym
Moro przyznał również, że w gamie Mazdy brakuje obecnie samochodu stojącego wyżej od MX-5. Taki model nie miałby osiągać dużej sprzedaży, lecz pełnić funkcję technologicznego i stylistycznego nośnika wizerunku marki. Prezes Mazdy tak opisał potencjalny projekt:
Chciałbym zobaczyć samochód-bohatera dla Mazdy, prawdziwy topowy model, który najlepiej ucieleśnia wartości naszej marki. Mamy MX-5 zapewniającą przystępną sportowość i chcemy ją kontynuować, ale nadal brakuje nam modelu z najwyższej półki. Nie będzie to samochód nastawiony na duży wolumen, lecz czysty nośnik wizerunku, być może produkowany w niewielkiej serii.
Na razie firma nie ujawniła, jaką formę miałby przyjąć taki samochód. Deklaracja pokazuje jednak, że Mazda chce utrzymać MX-5 jako relatywnie przystępnego roadstera, zamiast przesuwać ten model do znacznie droższego segmentu.






