⏱️ 3 min.

Mazda MX-5 nie zamierza iść z duchem epoki. W planie większy silnik, ale masa ma pozostać poniżej 1 tony

Zdjęcie autora artykułu

Adam Główka

25-03-2026 08:03
Ponad 9500 chętnych na limitowaną Mazdę MX-5 Spirit Racing 12R – tylko 200 szczęśliwców ją dostało

Nowa Mazda MX-5 ma pojawić się do 2027 roku i pozostać wierna klasycznej formule lekkiego roadstera. W centrum projektu stoi wolnossący silnik benzynowy 2,5 oraz masa utrzymana poniżej 1000 kg. To ruch wyraźnie pod prąd, bo rynek od dawna lubi dokładać kilogramy równie chętnie jak ekrany.

Pod maskę ma trafić jednostka 2,5 litra bez doładowania. Taki wybór ma dać więcej momentu obrotowego i szybszą reakcję już od niskich obrotów, a przy tym nie odebrać autu zwinności, z której MX-5 jest znana od lat.

Większy silnik, ale bez odejścia od prostoty

Mazda nie zamierza komplikować konstrukcji bardziej, niż to konieczne. Nowa generacja ma pozostać samochodem czysto benzynowym, bez rozbudowanego układu hybrydowego, a cały projekt wciąż opiera się na prostocie mechanicznej i bezpośrednim kontakcie kierowcy z autem. To właśnie ten układ sił ma budować charakter przyszłej MX-5. Wolnossący silnik oznacza bardziej liniową odpowiedź na gaz i bardziej naturalne oddawanie mocy, czyli dokładnie to, czego wielu kierowców wciąż szuka w lekkim aucie sportowym.

Najważniejsze pozostaje jedno: masa

Jeszcze ważniejsza od samego silnika jest masa własna. Mazda projektuje nową MX-5 tak, by utrzymać ją poniżej 1000 kg, co w realiach współczesnych aut sportowych brzmi niemal jak manifest. Dla porównania Toyota GR86 waży 1270 kg, a LotusEmira jeszcze więcej. Różnica pokazuje skalę ambicji Mazdy, która chce zachować lekkość i precyzję prowadzenia zamiast nadrabiać wszystko mocą i elektroniką.

Roadster, który nie chce zatracić własnego sensu

Taka koncepcja oznacza też zachowanie klasycznego feelingu za kierownicą. Mniejsza masa i prostszy układ napędowy zwykle przekładają się na większą czytelność reakcji auta, a w roadsterze ma to znaczenie większe niż w wielu innych segmentach. W projekcie ważne pozostaje również spełnienie norm emisji zgodnie ze standardem Lambda 1. Cel jest jasny: zmieścić się w wymaganiach, ale bez zmiany MX-5 w samochód, który tylko wygląda znajomo.

MX-5 nadal zostawia miejsce dla purystów

Nowa generacja ma pozostać autem dla tych, którzy cenią jazdę samą w sobie. W czasach, gdy coraz więcej modeli stawia na złożoność techniczną, Mazda nadal rozwija samochód oparty na lekkości, prostocie i analogowym charakterze. To podejście dobrze pasuje do reputacji MX-5 jako samochodu wyjątkowo podatnego na modyfikacje. Przykładem jest wymiana silnika w MX-5 NC na Forda Durateca 2,5, która pokazała, jak elastyczna potrafi być ta platforma i jak szerokie ma możliwości bez utraty własnej tożsamości.

Premiera coraz bliżej

Jeśli Mazda dowiezie te założenia, nowa MX-5 nie będzie zwykłą ewolucją dobrze znanego modelu. Ma być kontynuacją filozofii, w której lekkość, prostota i przyjemność z jazdy są ważniejsze niż gonitwa za trendami. Dla fanów klasycznych roadsterów to jedna z ciekawszych zapowiedzi najbliższych lat. I chyba właśnie dlatego MX-5 wciąż ma sens, nawet jeśli cały świat motoryzacji uparł się, by iść w inną stronę.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Adam Główka

Redaktor działu Simracing
Jeżdżę, piszę, testuję. Wierzę, że każdy samochód ma swoją historię – trzeba tylko umieć ją opowiedzieć.

© 2026 MotoGuru.pl