Mazda Vision X-Compact – najmniejszy hatchback bez ekranu i z AI

Mazda znowu udowodniła, że potrafi połączyć tradycję z nowoczesnością. Na tegorocznym Japan Mobility Show zaprezentowała Vision X-Compact – koncepcyjnego, subkompaktowego hatchbacka, który nie ma nawet klasycznego systemu infotainment. Zamiast tego ma sztuczną inteligencję, która nie tylko sugeruje ciekawe trasy, ale też docenia umiejętności kierowcy za kierownicą.
Mazda od lat słynie z tego, że stawia na radość z jazdy. Od kultowego, dwuosobowego MX-5 po rodzinnego SUV-a CX-90 – każde z jej aut zostało stworzone po to, by kierowca naprawdę czuł drogę. Vision X-Compact ma być kolejnym wcieleniem tej filozofii Jinba Ittai („jeździec i koń jako jedno”). Tym razem jednak producent wprowadził do równania… sztuczną inteligencję.
Sztuczna inteligencja, która zna Twoje drogi
Według Mazdy, system oparty na tzw. Human Body Sensing Model ma cyfrowo odtwarzać ludzkie zmysły i zachowywać się jak przyjazny, nieinwazyjny towarzysz jazdy. Projektant konceptu, Kaisei Takahashi, wyjaśnił, że AI potrafi proponować bardziej emocjonujące trasy, dobierać muzykę do nastroju kierowcy, a nawet subtelnie ostrzegać o zagrożeniach, takich jak samochody w martwym polu. System może powiedzieć coś w stylu: „ooh, niezły manewr!” – zauważył Takahashi.
Choć brzmi to futurystycznie, pomysł nie jest pozbawiony sensu – wielu kierowców chciałoby, by ich nawigacja potrafiła wskazać nie tylko najkrótszą, ale też najciekawszą trasę. Mazda zdaje się to rozumieć.

Zero ekranów, maksimum emocji
W dobie samochodów, które przypominają tablety na kołach, Vision X-Compact idzie w zupełnie przeciwnym kierunku. W kabinie nie ma żadnego centralnego ekranu. Jedynym wyświetlaczem jest ten przed kierowcą – resztę funkcji ma pełnić smartfon, który można wpiąć w zintegrowany uchwyt. To odważny krok, zwłaszcza że większość producentów prześciga się w liczbie cali i rozdzielczości. Mazda zdaje się mówić: „Skup się na jeździe, nie na menu”. I trudno się z tym nie zgodzić.
Małe nadwozie, duże ambicje
Vision X-Compact to prawdziwy mikrus. Ma zaledwie 382 cm długości, czyli o około 5 cm mniej niż trzydrzwiowy Mini Cooper, oraz rozstaw osi wynoszący 252 cm. Nie podano danych technicznych, ale biorąc pod uwagę tradycję marki w tworzeniu lekkich, zwinnych modeli (jak nieodżałowana Mazda 2), można oczekiwać, że auto zachowa ten charakter. Nie wiadomo jeszcze, czy Vision X-Compact stanie się zapowiedzią nowej Mazdy 2, czy raczej zupełnie osobnego projektu. Biorąc pod uwagę jego wymiary i minimalistyczne podejście, bliżej mu raczej do miejskiego auta przyszłości niż następcy kompaktu Mazda 3.

Jinba Ittai w nowej erze
Mazda zapowiedziała, że Vision X-Compact ma wprowadzić jej filozofię Jinba Ittai na zupełnie nowy poziom. Firma zapewniła, że będzie dalej dostarczać klientom „radość z życia poprzez ekscytujące doświadczenia mobilności w codziennym życiu”.
W praktyce oznacza to próbę pogodzenia dwóch światów – czystej, analogowej przyjemności z prowadzenia z nowoczesną technologią, która ma pomagać, ale nie rozpraszać. Choć Mazda nie ujawniła jeszcze żadnych szczegółów dotyczących napędu, emisji czy planowanej daty wprowadzenia na rynek, już sam koncept pokazuje kierunek myślenia marki: mniej ekranów, więcej emocji, mniej asystentów, więcej interakcji człowieka z autem.
Podsumowanie: AI po japońsku, czyli skromność zamiast gadżetów
Vision X-Compact to przykład, że nie każde wydanie nowoczesności musi oznaczać przesyt technologii. Mazda nie próbuje stworzyć samochodu, który sam prowadzi – zamiast tego tworzy auto lepiej rozumiejące kierowcę. I to może być najciekawsze w całym tym projekcie.
O autorze
Marek Karpiuk
Najnowsze

Volkswagen Taigo Pure za 77 390 zł. 115 KM i DSG w standardzie

Volkswagen przemianuje ID.3 na ID.3 Neo. Najważniejsze zmiany kryją się jednak w środku

Ferrari Amalfi Spider debiutuje. V8 zostało, dach zniknął

Orlen zamyka bramy przed autami z Chin. Chodzi o dane i infrastrukturę krytyczną






