Meksyk chce podnieść cło na chińskie auta z 20% do 50%. Potrzebna akceptacja kongresu

Meksyk powiedział „dość” zalewowi tanich aut z Chin. Rząd ogłosił plan drastycznego podniesienia taryf na importowane pojazdy i inne towary, by chronić rodzimy przemysł motoryzacyjny oraz setki tysięcy miejsc pracy. To sygnał, że cierpliwość wobec nieuczciwych praktyk cenowych się skończyła.
Chińskie auta pod ostrzałem
Samochody z Państwa Środka są w Meksyku codziennym widokiem. Co więcej, niektóre marki otwarcie korzystały z gotowych modeli, zmieniając jedynie emblematy. Według władz, problemem nie jest jednak sama obecność nowych graczy, ale fakt, że pojazdy te sprzedawano poniżej kosztów magazynowych, by zdobyć udziały w rynku. Sekretarz gospodarki Marcelo Ebrard Casaubon podkreślił podczas oficjalnego wystąpienia:
Meksykański przemysł motoryzacyjny odpowiada za 23% krajowej produkcji, dlatego musimy go chronić.
50% taryfy zamiast 20%
Do tej pory auta z Chin i innych krajów azjatyckich objęte były 20% cłem. Teraz rząd zapowiedział skok do 50%. Powód? Pojazdy i części trafiały do Meksyku poniżej referencyjnych cen, co groziło destabilizacją lokalnego rynku. Jak zaznaczył Ebrard, równie dużym problemem okazał się import stali i części samochodowych po dumpingowych stawkach. Rząd postanowił więc przyjąć szeroką strategię ochrony kluczowych sektorów.
Nie tylko motoryzacja
Plan taryfowy obejmuje aż 1463 kategorii produktów. Na liście znalazły się nie tylko auta i stal, ale też elektronika, meble czy zabawki. Według wyliczeń, stawką jest ochrona około 320 000 miejsc pracy – od fabryk samochodów po zakłady produkujące komponenty i stal hutniczą.
Kogo jeszcze to dotyczy?
Choć głównym celem jest ograniczenie ekspansji Chin, Reuters poinformował, że na liście znajdują się m.in. Korea Południowa, Indie, Indonezja, Rosja, Tajlandia i Turcja. To szerokie ujęcie problemu może wywołać falę napięć w relacjach handlowych, ale dla władz w Meksyku priorytetem stało się utrzymanie równowagi w strategicznych gałęziach gospodarki.
Polityczny wymiar decyzji
Propozycja taryf wymaga jeszcze akceptacji Kongresu. Jednak już sam fakt, że padła, jasno pokazuje kierunek polityki gospodarczej – ochrona własnego przemysłu kosztem otwartości na tani import. Wypowiedzi Ebrarda na konferencji nie pozostawiły złudzeń, że Meksyk nie zamierza dłużej tolerować wojny cenowej prowadzonej przez zagranicznych producentów:
Musimy chronić strategiczne sektory gospodarki Meksyku.
Motoryzacja jako filar gospodarki
Dla kraju, w którym przemysł samochodowy stanowi niemal jedną czwartą produkcji przemysłowej, nie jest to tylko kwestia biznesu, ale wręcz bezpieczeństwa ekonomicznego. Jeśli projekt wejdzie w życie, Meksyk stanie się jednym z najostrzejszych rynków pod względem ochrony przed dumpingiem cenowym.
O autorze
Paweł Trafny
Najnowsze

Cadillac prowadzi po 16 godzinach Le Mans. Toyota i BMW blisko

Koenigsegg Jesko Absolut przekroczył granicę 300 km/h. I zrobił to na ćwierć mili

Verstappen bliżej Mercedesa, niż sądził. Nieudany ostatni sektor

Genesis Magma GT coraz bliżej produkcji. Koreańczycy pokazali kabinę



