Mercedes jednak nie zamknie drzwi przed klasą A. Następca znów na stole

Mercedes-Benz A-Class nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Model, który wcześniej miał ustąpić miejsca CLA jako bazowemu Mercedesowi, może pozostać w produkcji do 2028 roku, a później doczekać się następcy. Za takim ruchem stoją zarówno wyniki w Europie, jak i znaczenie A-Klasy w przyciąganiu młodszych klientów do marki.
Plan wycofania nie został doprowadzony do końca
Mercedes zapowiadał, że CLA stanie się nowym modelem bazowym, a klasy A i B znikną z oferty. Ten scenariusz spełnił się tylko częściowo, bo klasa B rzeczywiście została usunięta, ale klasa A nadal pozostała w gamie. Obecna generacja ma być produkowana do 2028 roku. Oznacza to, że cały cykl życia tego modelu wyniesie około 10 lat, co w tym segmencie samo w sobie pokazuje, że producent nie traktuje go jak chwilowego wypełniacza oferty.
Nie tylko sprzedaż, ale też wejście do świata marki
Ola Källenius ocenia, że kompaktowy Mercedes nadal może być wystarczająco dochodowy, choć znajduje się na dolnej granicy akceptowalności pod tym względem. To ważny szczegół, bo oznacza, że A klasa nie broni się wyłącznie sentymentem do hatchbacków. Jeszcze ważniejsza okazuje się grupa docelowa. Kupujący A-klasę są zazwyczaj o 7 lat młodsi od przeciętnego klienta Mercedesa, więc model pełni rolę wejścia do marki dla osób, które później mogą zostać w salonie na dłużej. Mathias Geisen wyjaśnia znaczenie tego modelu dla marki:
Ten samochód jest dla nas ważnym sposobem, by na wczesnym etapie zapoznać klientów z naszą marką.
Nowa klasa A może odejść od klasycznego hatchbacka
Po 2028 roku Mercedes może pokazać następcę A-klasy, ale wiele wskazuje na to, że nie będzie to już klasyczny kompakt w znanej formie. Marka rozważa odejście od tradycyjnego hatchbacka na rzecz crossovera z elementami SUV-a, a nawet z cechami MPV. Taki kierunek dobrze wpisuje się w dzisiejsze realia rynku, gdzie zwykły hatchback coraz częściej przegrywa z autami udającymi kilka segmentów naraz. Moda modą, ale dla producenta liczy się to, czy nowa forma nadal trafi do młodszych klientów i utrzyma ich przy marce.
Mercedes gra tu dłuższą partię
Znaczenie A-Klasy nie sprowadza się wyłącznie do wyniku pojedynczego modelu. Kierowca, który zaczyna od kompaktowego Mercedesa, może później naturalnie przesiąść się do większego auta tej samej marki, zwłaszcza gdy zmieniają się jego potrzeby. To właśnie dlatego A-Klasa wciąż ma dla Mercedesa sens. Nawet jeśli stoi nisko w wewnętrznej hierarchii rentowności, nadal buduje relację z klientem, a dla marek premium taki pierwszy kontakt bywa wart więcej niż niejeden błyszczący slogan.
O autorze
Tomasz Nowak
Najnowsze

Najgorsze silniki we włoskich samochodach. Duże ryzyko awarii i wysokie koszty. TOP 5

Miała być żyła złota. Honda i Hyundai sprzedają dane zbierane przez auta za grosze

Tak dziś kupuje się samochody. Polacy coraz rzadziej pytają o cenę

Tory wyścigowe w Polsce z ochroną przed hałasem? Sejmowa komisja zrobiła ważny krok



