Mercedes oficjalnie potwierdził, że A-Klasa zakończy swój rynkowy żywot pod koniec 2026 roku. Popularny hatchback, który przez lata był podstawą oferty marki, nie doczeka się bezpośredniego następcy. Decyzja wpisuje się w strategię przesuwania akcentów na droższe modele i segmenty premium.
Koniec pewnej ery
Jak podał członek zarządu Mercedesa ds. R&D, Markus Schäfer, cykl życia A-Klasy został wydłużony, ale jedynie do końca przyszłego roku:
Na razie wydłużyliśmy cykl życia A-Klasy. Potem będziemy tylko obserwować rynek.
Mercedes jasno zaznaczył, że żadne konkretne prace nad bezpośrednim następcą nie zostały uruchomione. To spory zwrot w historii modelu, który od końca lat 90. pełnił rolę furtki do świata marki ze Stuttgartu.
CLA zamiast A-Klasy
Sytuację komplikuje fakt, że w produkcji znajduje się już Mercedes CLA nowej generacji. Ten model oparto na platformie MMA, zaprojektowanej w duchu „electric-first”, ale oferującej również napędy hybrydowe. W przeciwieństwie do większych modeli Mercedesa, które bazują na osobnych platformach dla aut spalinowych i elektrycznych, tutaj inżynierowie wykorzystali układ poprzeczny, co pozwoliło ograniczyć kompromisy związane z przestrzenią i pakietem akumulatorów. Wyjaśnił to Markus Schäfer:
Możemy sobie na to pozwolić dzięki silnikowi poprzecznemu, dlatego pakietowanie nie wymaga aż takich kompromisów.
W praktyce oznacza to, że CLA ma przejąć znaczną część klientów A-Klasy, oferując jednocześnie bardziej nowoczesne technologie i elektryfikację.
GLA nową furtka do świata Mercedesa
W portfolio marki rolę modelu „wejściowego” przejmie Mercedes GLA. Kompaktowy SUV już dziś cieszy się popularnością wśród klientów, którzy szukają stylu premium, ale w bardziej praktycznym nadwoziu. Gdyby jednak Mercedes zdecydował się w przyszłości powrócić do hatchbacka, platforma MMA pozwoliłaby na dość szybkie dostosowanie projektu.
Co dalej dla klientów?
Dla osób zainteresowanych zakupem elektrycznego lub hybrydowego Mercedesa, najciekawsze opcje to właśnie CLA oraz GLA. Oba modele są częścią strategii koncernu, który stawia na zyskowność i rozwój gamy elektrycznej, jednocześnie wycofując się z mniej rentownych segmentów. Mercedes zakłada, że klienci przyzwyczajeni do A-Klasy bez problemu znajdą dla siebie alternatywę w postaci bardziej nowoczesnych konstrukcji. Decyzja o zakończeniu produkcji hatchbacka była więc elementem większej układanki – ograniczenia liczby modeli, uproszczenia gamy i skupienia się na samochodach, które najlepiej oddają charakter marki.






