Nowy Mercedes-AMG GLC przebija bariery – ponad 900 KM i trzy silniki osiowe

Mercedes ogłosił, że elektryczny GLC w wersji AMG ma wejść na rynek jako jedno z najmocniejszych aut, jakie kiedykolwiek wyjechały z Affalterbach. Producent ujawnił, że konstrukcja oparta na trzech silnikach osiowych i baterii z cylindrycznych ogniw wyniesie osiągi SUV-a do poziomu przekraczającego 900 KM, tworząc brutalne, ale intrygujące połączenie technologii torowej i codziennej praktyczności.
Nowy GLC AMG, zapowiedziany po premierze standardowego elektrycznego GLC na salonie w Monachium, został przedstawiony jako model wyraźnie odmienny od wersji bazowej. To nie jest dopieszczona odmiana miejskiego SUV-a – to projekt, który czerpie garściami z doświadczeń prototypu GT XX o mocy 1360 KM. Dla AMG było to laboratorium, z którego do seryjnego GLC przechodzą najważniejsze rozwiązania: trzy silniki osiowe – jeden na przodie i dwa na tylnej osi.
Według danych, które podało przedsiębiorstwo, zestaw ten ma generować ponad 900 KM, czyli niemal dwukrotność mocy podstawowego GLC (496 KM). Oznacza to, że AMG celuje bezpośrednio w nadchodzące Porsche Cayenne Turbo EV, które ma osiągać do 980 KM z aktywowaną procedurą startową. GLC AMG ma zostać trzecim najmocniejszym AMG w historii i najmocniejszym SUV-em tej marki – przynajmniej do momentu debiutu 1000-konnego GT SUV-a planowanego na 2027 rok. Ekspert cytowany przez Autocar podkreślił w rozmowie z redakcją, że projekt oznacza przeskok w filozofii AMG.
Nowy układ osiowy dał konstruktorom szanse na stworzenie SUV-a reagującego jak sportowe coupé – zarówno w przyspieszeniu, jak i w rozdziale momentu.
AMG podało również, że samochód ma osiągać 100 km/h w czasie krótszym niż 3 s, przy elektronicznie ograniczonej prędkości maksymalnej 250 km/h. To liczby, które jeszcze dekadę temu były domeną supersamochodów, a dziś trafiają do rodzinnego SUV-a o masie przekraczającej dwie tony.
Zaawansowana bateria i chłodzenie każdej komórki
Kluczem do powtarzalności tych osiągów, jak podkreślił Mercedes-AMG, jest najnowszy pakiet baterii. Konstrukcja odrzuciła pryzmatyczne ogniwa znane z podstawowej wersji GLC EQ na rzecz całkowicie nowych cylindrycznych modułów. AMG wyjaśniło, że cylindryczne ogniwa zapewniają wyższą gęstość mocy oraz znacznie lepsze odprowadzanie ciepła – a to jest absolutnie krytyczne przy trzech silnikach zdolnych do ekstremalnych obciążeń. W GLC AMG zastosowano chłodzenie bezpośrednie, w którym płyn trafia do każdej komórki, utrzymując jej temperaturę w optymalnym zakresie podczas długotrwałego oddawania mocy. W opinii jednego z inżynierów projektu, była to decyzja konieczna:
Nowe chłodzenie baterii okazało się niezbędne, aby utrzymać stabilność przy wysokich prądach rozładowania i umożliwić ładowanie 400 kW.
Deklarowane 400 kW daje wzrost o 70 kW względem standardowego modelu. Dla kierowcy oznacza to skrócone postoje na trasie i potencjał do pełnego wykorzystania auta także na torze – bez natychmiastowego przegrzania, które w wielu elektrycznych rywalach stanowi piętę achillesową.
Tryb symulowanych zmian biegów i dźwięk V8
GLC AMG ma także korzystać z technologii bardziej związanych ze światem emocji niż czystej fizyki. Mercedes potwierdził, że SUV otrzyma tryb symulowanych zmian przełożeń – podobny do tego, który Hyundai wprowadził w Ioniq 5 N. Dzięki temu kierowca poczuje charakterystykę przypominającą auta spalinowe: pulsację momentu, imitację redukcji i podbicia obrotów. Firma dodała też, że przygotowała symulator dźwięku inspirowany brzmieniem V8. W świecie, w którym elektryczne SUV-y często brzmią jak odkurzacze o wyższym budżecie, to dość zaskakująca – ale skuteczna – próba zachowania tożsamości AMG.
Komentarze: sceptycy, realiści i klasyczne forumowe „to bez sensu”
Niektórzy eksperci zastanawiają się, czy sieć energetyczna podoła, kiedy coraz więcej aut będzie ładować się z mocą 400 kW? To pytania trafiające w sedno – bo choć wyścig mocy jest imponujący, to niekoniecznie odpowiada na problemy elektromobilności. AMG jednak od lat gra w grę maksymalnych osiągów i trudno oczekiwać, by nagle zaczęło obniżać poprzeczkę, oddając pola konkurentom.
O autorze
Adam Główka
Najnowsze

Subaru WRX Club Spec Evo wraca do korzeni. Jest wielkie skrzydło, manual i tylko 75 sztuk

Rivian R2 z przecieku. Na start 57 990 dolarów, tańsze wersje później

Nowe Audi A6L ma wymiary niemal A8. To propozycja dla Chin

Le Mans Ultimate zmierza na konsole. PS5 i Xbox celują w 2027 rok



