Nowy Mercedes-AMG GT 4-Door pokazuje wnętrze. Ekrany przejęły dowodzenie, ale nie wszystko oddano dotykowi

Marek Karpiuk

Marek Karpiuk

Nowy Mercedes-AMG GT 4-Door odsłania kabinę jeszcze przed pełną premierą. Wnętrze stawia na duże ekrany, nowy system MB.OS i cyfrowe funkcje, ale zostawia też kilka fizycznych elementów sterowania skierowanych do kierowcy. To wyraźny sygnał, że model łączy sportowy charakter z luksusowym podejściem do codziennej obsługi.

Centralnym punktem kokpitu jest ekran multimediów o przekątnej 35,6 cm, a przed kierowcą pracuje zestaw wskaźników 25,9 cm. Środkowy wyświetlacz został skierowany w stronę kierowcy, co ma ułatwiać odczyt i obsługę, a właśnie przez niego steruje się także klimatyzacją po stronie pasażera. Przed pasażerem znalazł się osobny ekran o przekątnej 35,6 cm. Wyświetla treści inne niż centralny panel, więc druga osoba w kabinie dostaje własną cyfrową strefę zamiast roli biernego obserwatora.

Nowy układ wnętrza i system MB.OS

Auto korzysta z systemu operacyjnego MB.OS, który trafił już także do nowego CLA. Niżej, pod środkowymi nawiewami, umieszczono dwie bezprzewodowe ładowarki do telefonów, a dalej na tunelu środkowym pojawia się element naprawdę istotny z punktu widzenia kierowcy. Są nim trzy pokrętła odpowiedzialne za charakter auta. Producent ustawił je ergonomicznie pod kierowcę, choć tylne wygląda na odsunięte dość daleko. Na zdjęciach budzi to pytania, ale ostateczny werdykt i tak wyda dopiero pierwszy kontakt na żywo.

Trzy pokrętła zamiast pełnej kapitulacji przed dotykiem

Pierwsze z pokręteł, Response Control, odpowiada za reakcję elektromotorów na gaz. Drugie, Agility Control, zmienia sposób zachowania auta w zakrętach. Trzecie, czyli Traction Control, steruje układem przeciwpoślizgowym i stabilizacją. Kierowca dostaje tu dziewięć stopni regulacji, od pełnego wsparcia systemów aż po ich całkowite wyłączenie. To jeden z tych elementów, które przypominają, że pod efektowną warstwą ekranów nadal kryje się auto budowane z myślą o aktywnej jeździe.

Mercedes-AMG 4-Door

Nowa kierownica, nowe fotele i cztery miejsca

Mercedes-AMG przygotował także nową kierownicę. Regulacja głośności i tempomatu wraca tu do fizycznych przełączników, natomiast dotykowy panel pozostaje do obsługi cyfrowych zegarów. Z kierownicy nie da się już sterować ekranem centralnym. Na wieńcu kierownicy umieszczono też pokrętła do wyboru trybu jazdy i twardości zawieszenia. Kabina dostała również nowe fotele z mocniejszym trzymaniem bocznym, a pokazane na zdjęciach wersje AMG Performance mają zintegrowane zagłówki. Taki układ trafił także na tylną kanapę, która jest dwumiejscowa. Z tyłu również widać próbę nadania siedzeniom bardziej sportowego charakteru, choć ich profilowanie jest naturalnie łagodniejsze niż z przodu. Zdjęcia zdradzają też obecność czterostrefowej klimatyzacji, więc komfort nie został tu potraktowany po macoszemu.

Więcej luksusu niż torowej surowości

Wnętrze pokazuje, że AMG GT 4-Door idzie mocno w stronę luksusu. Potwierdzają to dachowe przeszklenia z podświetlanymi logotypami AMG, których kolor zmienia się razem z oświetleniem ambientowym kabiny. Szyb dachowych nie da się otwierać i nie mają rolet. Zastosowano jednak laminowane szkło izolujące z powłoką odbijającą promieniowanie podczerwone. Efekt jest nowoczesny, choć niektórzy pewnie westchną za czasami, gdy sportowe auto nie próbowało robić nastroju jak salon premium po zmroku.

Platforma AMG.EA i ponad 1000 KM

Mercedes-AMG GT 4-Door powstaje na platformie AMG.EA. Model ma oferować ponad 1000 KM dzięki trzem silnikom elektrycznym o przepływie osiowym. Auto ma też obsługiwać szybkie ładowanie z mocą 850 kW. Debiut przewidziano dla rocznika modelowego 2027, dlatego pełne ujawnienie samochodu jest oczekiwane jeszcze w tym roku. Nowe wnętrze dobrze pokazuje kierunek obrany przez Mercedes-AMG. Marka nie rezygnuje z osiągów i kierowcy w centrum uwagi, ale opakowuje to w coraz bardziej cyfrową i widowiskową formę. W segmencie drogich aut sportowych taka mieszanka przestaje być wyjątkiem, a staje się nowym standardem.

O autorze

Marek Karpiuk

Marek Karpiuk

Redaktor
Motoryzacja to dla mnie synonim wolności – od klasycznego Malucha po najnowsze elektryczne superauta. Od ponad 15 lat wnikliwie śledzę rynek samochodowy oraz świat motorsportu. Łączę teorię z praktyką: posiadam solidną wiedzę mechaniczną, a moi znajomi od lat polegają na moich oględzinach przy zakupie aut używanych – jak dotąd bez ani jednej powypadkowej „miny”. W wolnych chwilach chętnie sięgam po skomplikowane zestawy Lego Technic, które idealnie łączą moją pasję do konstrukcji z dbałością o detale.

© 2026 MotoGuru.pl