⏱️ 4 min.

Mercedes-AMG zrozumiał swój błąd. V8 wróci jeszcze w tym roku

Zdjęcie autora artykułu

Andrzej Utrata

06-05-2026 09:05

Mercedes-AMG wraca do większych silników po chłodnym przyjęciu hybryd, opartych na jednostce R4. Niemcy zapowiadają więcej V8, więcej sześciocylindrowych jednostek i mocniejszy nacisk na dźwięk, emocje oraz agresywniejszy wygląd.

Przez lata AMG budowało swój charakter na prostym kontraście. Tam, gdzie zwykły Mercedes stawiał na komfort i prestiż, wersja AMG dodawała nadmiar mocy, ostrzejszy odgłos silnika i charakter niemieckiego muscle cara w garniturze.

Potem przyszły ostrzejsze normy emisji i pomysł, który technicznie był ambitny, ale nie spełnił oczekiwań klientów.

Cztery cylindry to za mało „AMG”

Największe kontrowersje wywołał turbodoładowany, czterocylindrowy silnik R4 w hybrydowym układzie typu plug-in, zastępujący mocarne V8. Na papierze zapewniał imponujące osiągi, lecz dla wielu klientów brakowało mu charakteru, brzmienia i poczucia obcowania z ogromną mocą.

Mercedes-AMG C 63 SE Performance

 

Mercedes-AMG nie porzuca elektryfikacji, ale wyraźnie koryguje kierunek. Nowa strategia ma opierać się na większych jednostkach spalinowych, bardziej wyrazistym dźwięku i projektowaniu, które ma znów mocniej odróżniać AMG od reszty gamy Mercedesa. Innymi słowy: mniej laboratoryjnej perfekcji, więcej kontrolowanego hałasu.

V8 wróci najpierw w SUV-ach

Michael Schiebe, szef Mercedesa-AMG, zapowiada powrót V8 jeszcze pod koniec roku:

Pod koniec roku zobaczycie powrót V8 do AMG.

Nowa jednostka trafi najpierw do SUV-ów, a później ma rozejść się na kolejne modele. To ważna zmiana, bo nie chodzi wyłącznie o utrzymanie kilku niszowych wersji dla najwierniejszych klientów. Mercedes-AMG buduje wokół V8 nową opowieść o marce, która po eksperymencie z czterema cylindrami chce odzyskać emocjonalną tożsamość.

W grę wchodzą także przyszłe odmiany modeli pokroju C 63 oraz droższe konstrukcje nastawione na rywalizację z autami takimi jak BMW M5. Szczególnie C 63 stał się symbolem tej zmiany, bo przez lata był jednym z najbardziej rozpoznawalnych nośników charakteru AMG.

Nowy silnik nie jest prostą powtórką z przeszłości

AMG opracowało nowy silnik V8 z płaskim wałem korbowym, zgodny ze współczesnymi normami emisji. Taka konstrukcja zwykle oznacza inną kulturę pracy niż klasyczne, bulgoczące V8 kojarzone z AMG. Inżynierowie mieli jednak dopracować brzmienie.

Mercedes-AMG - silnik V8

Ponadto Mercedes-AMG próbuje pogodzić przepisy, osiągi i akustyczny podpis, którego oczekują klienci. W autach tego wytwórcy dźwięk nie jest dodatkiem, lecz często bywa częścią produktu równie ważną jak sprint do setki.

Sześć cylindrów zamiast kontrowersyjnej hybrydy

Tam, gdzie V8 nie będzie pierwszym wyborem, większą rolę przejmie turbodoładowany silnik R6. Jednostka znana już z Mercedesa-AMG GLC 53 osiąga około 447 KM i ma dawać bardziej emocjonalne brzmienie niż czterocylindrowy układ plug-in.

Ten silnik zastąpi hybrydowy napęd w C 63. To czytelny sygnał, że AMG traktuje reakcję klientów poważnie. Sama moc nie wystarczyła, bo w tym segmencie kupuje się nie tylko liczby, ale też wrażenie obcowania z czymś wyjątkowym.

  • V8 wraca najpierw do SUV-ów AMG.
  • Sześciocylindrowy silnik ma przejąć rolę po czterocylindrowej hybrydzie w C 63.
  • Hybrydy plug-in zostają w wybranych modelach, m.in. GLE 53 i E 53.
  • Elektryczne AMG nadal są częścią planu marki.

Elektryczne AMG też mają dostać emocje

Mercedes-AMG nie rezygnuje z samochodów elektrycznych. Nadchodzące czterodrzwiowe AMG GT w wersji na prąd ma oferować czterocyfrową moc i bardziej angażujące wrażenia akustyczne. Markus Schäfer, były dyrektor techniczny Mercedesa, mówi o emocjonalnym doświadczeniu także od strony dźwięku.

Mercedes-AMG GT XX pobił rekordy elektrycznych aut na dystansie

To brzmi jak próba rozwiązania największego problemu bardzo szybkich aut elektrycznych. Przyspieszenie może być brutalne, ale cisza nie zawsze buduje napięcie. AMG chce więc tworzyć elektryki, które nie tylko jadą szybko, lecz także próbują grać na zmysłach kierowcy.

AMG wraca do tego, za co było lubiane

Ta zmiana nie oznacza prostego odwrotu od nowoczesności. Bardziej przypomina przyznanie, że techniczna skuteczność nie zastępuje osobowości. Klienci AMG przez lata oczekiwali czegoś bardziej bezczelnego niż tylko bardzo szybkiego Mercedesa. Powrót V8, mocniejsza rola silników sześciocylindrowych i zapowiedź bardziej emocjonalnych elektryków układają się w jeden obraz.

Mercedes-AMG chce znów sprzedawać nie tylko osiągi, ale cały spektakl wokół nich. A jeśli w tle słychać będzie prawdziwe V8, wielu klientów prawdopodobnie uzna, że marka wreszcie przestała przepraszać za własny charakter.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Andrzej Utrata

Redaktor
Ekolog z duszą petrolheada. Wierzę, że można kochać prędkość i dbać o planetę jednocześnie.

© 2026 MotoGuru.pl