⏱️ 4 min.

Mercedes CLA 2025 wraca do korzeni. Nowy silnik M252 to koniec ery diesli

Zdjęcie autora artykułu

Tomasz Studniarek

07-10-2025 10:10
Mercedes CLA 2026 Hybrid

Mercedes CLA 2025 doczekał się wreszcie tego, na co czekało wielu kierowców – nowego, oszczędnego silnika spalinowego z układem hybrydowym. Po okresie dominacji wersji elektrycznej, marka przywróciła napęd spalinowy w zupełnie nowej formie, stawiając na wydajność i elegancką technologię zamiast kompromisów. I nie, nie będzie już modelu z dieslem – tym razem na stacji zatankujesz wyłącznie nowoczesną benzynę.

Nowy rozdział: silnik M252 zamiast diesla

Do tej pory nowa generacja Mercedesa CLA oferowana była wyłącznie jako elektryk. Niemiecki producent jednak od początku zapowiadał, że projekt ten pozwoli połączyć dwie filozofie – zeroemisyjną (BEV) i spalinową. Teraz druga z nich wchodzi do gry, i to w zupełnie nowej formule. Pod maskę CLA trafił całkowicie nowy silnik o oznaczeniu M252. To czterocylindrowa jednostka benzynowa o pojemności 1,5 litra, współpracująca z układem miękkiej hybrydy (MHEV). Jej sercem jest silnik elektryczny o mocy 27 KM, zintegrowany bezpośrednio z 8-biegową skrzynią dwusprzęgłową. Takie połączenie zapewnia płynne przełączanie przełożeń i błyskawiczną reakcję na gaz, co w CLA jest kluczowe – to w końcu kompakt, który ma dostarczać emocji.

Mercedes CLA 2026 Hybrid

Trzy warianty mocy i nowy standard efektywności

Mercedes przygotował trzy warianty mocy: 136, 163 oraz 190 KM. Najmocniejsza odmiana otrzymała napęd na cztery koła 4MATIC, który dołącza tylną oś wtedy, gdy jest potrzebna. Co ciekawe, mimo niewielkiej pojemności, producent obiecuje osiągi i kulturę pracy zbliżoną do większych jednostek. Układ korzysta z instalacji 48 V oraz litowo-jonowego akumulatora o pojemności 1,3 kWh. Nie są to wartości, które pozwolą na jazdę wyłącznie na prądzie, ale wystarczą, by odzyskać energię i wspierać silnik spalinowy podczas ruszania czy przyspieszania. Marka zapewniła, że zużycie paliwa ma być porównywalne z silnikami wysokoprężnymi, a zasięg na jednym tankowaniu zbliżony do hybryd plug-in – tylko bez ich masy i złożoności.

Bez plug-inów. „To byłby strzał w stopę”

Mercedes odciął się od ciężkich, kosztownych i potencjalnie trudnych w obsłudze hybryd plug-in (PHEV). Jak podkreślił przedstawiciel marki, inwestowanie w tego typu rozwiązania w obecnych realiach rynkowych byłoby „strzałem w stopę”. Zamiast tego producent postawił na dwa typy układów MHEV – cztero- i sześciocylindrowe – które mają być znacznie lżejsze, efektywniejsze i zgodne z normami Euro 7.

Mercedes CLA 2026 Hybrid

Nowa filozofia: równowaga zamiast ekstremów

Producent opóźnił premierę wersji spalinowej, by dać pierwszeństwo odmianie elektrycznej CLA. To nie przypadek – taka strategia odzwierciedla nową filozofię marki, dążącą do znalezienia złotego środka między elektromobilnością a konwencjonalną technologią benzynową. Mercedes zainwestował miliardy euro w opracowanie nowej jednostki napędowej, która nie ma żadnych powiązań z dawnymi silnikami Renault. Oznacza to całkowicie niezależny rozwój technologiczny, wolny od poprzednich kooperacji. Co więcej, M252 stanie się fundamentem dla przyszłych konstrukcji marki.

Fundament przyszłości: współpraca z Volvo i Geely

Z tej samej platformy napędowej powstaje już nowy sześciocylindrowy silnik rzędowy R6 o pojemności 3 litrów, rozwijany wspólnie z Volvo i Geely. W ten sposób Mercedes buduje wspólną rodzinę jednostek napędowych, która w najbliższych latach ma zasilić większe modele w ofercie koncernu.

Koniec diesli, początek nowej ery

Nowa generacja napędów oznacza jedno – koniec ery diesla w Mercedesie CLA. Marka całkowicie przestawia się na układy hybrydowe, które mają zapewnić mniejsze emisje, lepszą dynamikę i wyższą niezawodność. Nowy CLA z napędem M252 trafi do salonów przed końcem 2025 roku. Produkcja już ruszyła, a pierwsze egzemplarze są gotowe do dostaw. To moment symboliczny – powrót silnika spalinowego, ale w formie idealnie dopasowanej do nowych czasów. Mercedes, który jeszcze niedawno deklarował pełną elektryfikację, teraz stawia na równowagę – i wydaje się, że to właśnie ona zapewni marce spokój i stabilność w burzliwym świecie motoryzacji.

To moment symboliczny – powrót silnika spalinowego, ale w formie idealnie dopasowanej do nowych czasów.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Tomasz Studniarek

Redaktor działu Retro
Kocham klasyki – im starsze, tym piękniejsze. Chrom, zapach skóry i mechanika bez elektroniki to mój świat.

© 2026 MotoGuru.pl