⏱️ 2 min.

Mercedes klasy S 2027 zostanie uzbrojony po zęby w technologiczne nowinki

Zdjęcie autora artykułu

Paweł Trafny

30-11-2025 12:11
Mercedes klasy S

Mercedes szykuje modernizację Klasy S na 2027 rok i zamiast klasycznego liftingu stawia na wyraźny zwrot w stronę technologii. Flagowa limuzyna, choć debiutowała w 2020 roku, nadal pozostaje mocnym punktem segmentu, dlatego producent ograniczył zmiany w nadwoziu, koncentrując się na nowej architekturze cyfrowej, mocniejszych systemach wsparcia kierowcy oraz rozwiązaniach opartych na sztucznej inteligencji.

Autonomia „plus plus”

Pierwsze informacje wskazują, że klasy S otrzyma wydajny chip NVIDII obsługujący systemy Level 2+ i Level 2++. To wyraźny sygnał, że Mercedes celuje w bardziej zaawansowane wspomaganie jazdy, bazujące na platformie MB.OS – tej samej, która zadebiutowała niedawno w modelu CLA. System wykorzystuje elementy AI rozwijane przy współpracy z Google i Microsoftem. Na zewnątrz modernizacja koncentruje się na nowych efektach świetlnych.

Charakterystyczna iluminacja

Mercedes ponownie sięgnął po motyw gwiazdy – dzienne światła w kształcie gwiazd trafią zarówno do reflektorów, jak i tylnych lamp. Iluminacja obejmie także przedni grill, który ma emitować delikatną poświatę. Prototyp widoczny na zdjęciach miał już kompletne panele nadwoziowe, a dolne wloty powietrza zachowały kształt znany z obecnych wersji. Zamaskowany egzemplarz zdradził również chowane klamki. Choć w branży mówi się o ich potencjalnych wadach po kolizji, jeśli jakaś marka mogła dopracować ten mechanizm, to właśnie Mercedes.

Będzie wariant Maybach

Podwójne 10-ramienne felgi zdradzają odmianę Maybacha, która również otrzyma identyczne aktualizacje, wzbogacone jedynie o większą dawkę luksusu. Złota folia na prototypie wyglądała bardziej jak zaproszenie niż próba ukrycia czegokolwiek: producent ma pokazać finalną wersję w lutym 2026 roku. Z wcześniejszych zdjęć zimowych testów wiemy, że wnętrze doczeka się kilku zauważalnych zmian. Na środku deski będzie dominować panel Superscreen, a zdjęcia potwierdziły powrót fizycznych przycisków na kierownicy.

Wykończenie premium

Nie zabraknie jednak lakierowanych, błyszczących powierzchni – podatnych na odciski, ale wciąż traktowanych jako obowiązkowy element segmentu premium. Siedzenia wykończono pikowaną skórą w diamentowy wzór. Gama silników pozostanie niezmieniona. W ofercie mają pozostać m.in. 3-litrowy, turbodoładowany sześciocylindrowy PHEV oraz 4-litrowe podwójnie doładowane V8. Mercedes zapowiedział, że pełne dane ujawni bliżej premiery, która według doniesień ma odbyć się w lutym 2026 roku.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Paweł Trafny

Na co dzień dziennikarz, po godzinach mechanik-amator. Lubię brudzić ręce i pisać czystą prawdę o autach.

© 2026 MotoGuru.pl