Mercedes klasy S 2027 zostanie uzbrojony po zęby w technologiczne nowinki

Mercedes szykuje modernizację Klasy S na 2027 rok i zamiast klasycznego liftingu stawia na wyraźny zwrot w stronę technologii. Flagowa limuzyna, choć debiutowała w 2020 roku, nadal pozostaje mocnym punktem segmentu, dlatego producent ograniczył zmiany w nadwoziu, koncentrując się na nowej architekturze cyfrowej, mocniejszych systemach wsparcia kierowcy oraz rozwiązaniach opartych na sztucznej inteligencji.
Autonomia „plus plus”
Pierwsze informacje wskazują, że klasy S otrzyma wydajny chip NVIDII obsługujący systemy Level 2+ i Level 2++. To wyraźny sygnał, że Mercedes celuje w bardziej zaawansowane wspomaganie jazdy, bazujące na platformie MB.OS – tej samej, która zadebiutowała niedawno w modelu CLA. System wykorzystuje elementy AI rozwijane przy współpracy z Google i Microsoftem. Na zewnątrz modernizacja koncentruje się na nowych efektach świetlnych.
Charakterystyczna iluminacja
Mercedes ponownie sięgnął po motyw gwiazdy – dzienne światła w kształcie gwiazd trafią zarówno do reflektorów, jak i tylnych lamp. Iluminacja obejmie także przedni grill, który ma emitować delikatną poświatę. Prototyp widoczny na zdjęciach miał już kompletne panele nadwoziowe, a dolne wloty powietrza zachowały kształt znany z obecnych wersji. Zamaskowany egzemplarz zdradził również chowane klamki. Choć w branży mówi się o ich potencjalnych wadach po kolizji, jeśli jakaś marka mogła dopracować ten mechanizm, to właśnie Mercedes.
Będzie wariant Maybach
Podwójne 10-ramienne felgi zdradzają odmianę Maybacha, która również otrzyma identyczne aktualizacje, wzbogacone jedynie o większą dawkę luksusu. Złota folia na prototypie wyglądała bardziej jak zaproszenie niż próba ukrycia czegokolwiek: producent ma pokazać finalną wersję w lutym 2026 roku. Z wcześniejszych zdjęć zimowych testów wiemy, że wnętrze doczeka się kilku zauważalnych zmian. Na środku deski będzie dominować panel Superscreen, a zdjęcia potwierdziły powrót fizycznych przycisków na kierownicy.
Wykończenie premium
Nie zabraknie jednak lakierowanych, błyszczących powierzchni – podatnych na odciski, ale wciąż traktowanych jako obowiązkowy element segmentu premium. Siedzenia wykończono pikowaną skórą w diamentowy wzór. Gama silników pozostanie niezmieniona. W ofercie mają pozostać m.in. 3-litrowy, turbodoładowany sześciocylindrowy PHEV oraz 4-litrowe podwójnie doładowane V8. Mercedes zapowiedział, że pełne dane ujawni bliżej premiery, która według doniesień ma odbyć się w lutym 2026 roku.
O autorze
Paweł Trafny
Najnowsze

Ferrari szykuje ostrzejsze Purosangue. V12 zostaje, a zawieszenie ma dostać wyraźny szlif

Subaru WRX Club Spec Evo wraca do korzeni. Jest wielkie skrzydło, manual i tylko 75 sztuk

Rivian R2 z przecieku. Na start 57 990 dolarów, tańsze wersje później

Nowe Audi A6L ma wymiary niemal A8. To propozycja dla Chin



