Mercedes VLE zadebiutował. Nowy van klasy premium celuje w rodziny i… zarządy

Mercedes pokazał nowego, w pełni elektrycznego VLE, który łączy formę dużego vana z wyposażeniem klasy premium. Model ma trafić do sprzedaży w Stanach Zjednoczonych w 2027 roku, a producent stawia na połączenie wysokiego komfortu, dużego zasięgu i rozbudowanych systemów pokładowych.
Mercedes pozycjonuje VLE jako luksusowego vana dla bardzo szerokiej grupy klientów. Auto ma odpowiadać zarówno rodzinom, jak i użytkownikom biznesowym, którzy oczekują bardziej reprezentacyjnego środka transportu niż klasyczny minivan.
Nowa stylistyka i dopracowana aerodynamika
VLE otrzymał nowoczesne nadwozie z wyraźnie zaznaczonym przodem i dużym grillem, który może mieć podświetlane obramowanie. Z przodu pojawiły się także charakterystyczne lampy, maska z wybrzuszeniem oraz ozdoba z gwiazdą. Po bokach widać gładko poprowadzone powierzchnie, wpuszczane klamki i elektrycznie sterowane drzwi przesuwne. Mercedes przewidział też całkowicie opuszczane szyby w tylnych drzwiach, co w tym segmencie nadal nie jest oczywistością. Do wyboru mają być felgi w rozmiarze od 19 do 22 cali. Producent podaje też współczynnik oporu powietrza 0,25, co ma wspierać zarówno efektywność, jak i wyciszenie podczas jazdy.
Wymiary robią wrażenie
Standardowy Mercedes VLE ma 5309 mm długości, 1999 mm szerokości i 1943 mm wysokości. Rozstaw osi wynosi 3342 mm, więc mówimy o naprawdę dużym aucie, a nie o vanie, który próbuje tylko wyglądać na przestronny. Później do oferty dołączy także dłuższa odmiana. Ten wariant ma mierzyć 5484 mm długości i otrzyma rozstaw osi 3517 mm.
Kabina z ekranami i fotelami jak w klasie wyżej
We wnętrzu Mercedes stawia na rozbudowaną elektronikę i bardzo wysoki komfort podróżowania. Opcjonalny MBUX Superscreen obejmuje zestaw wskaźników o przekątnej 10,25 cala, centralny ekran multimediów 14 cali i 14-calowy ekran dla pasażera z przodu. Jeszcze ciekawiej robi się z tyłu. Opcjonalny system rozrywki wykorzystuje 31,3-calowy ekran panoramiczny, który wysuwa się z podsufitki i oferuje rozdzielczość 8K, podział obrazu oraz kamerę 8 MP do wideokonferencji.
Na liście wyposażenia znalazły się też 22-głośnikowy system Burmester 3D surround, panoramiczny szklany dach Sky View oraz składane stoliki. W kabinie przewidziano również konsole z bezprzewodowym ładowaniem smartfonów i schowkami z funkcją podgrzewania lub chłodzenia.

Od sześciu do ośmiu miejsc i nacisk na komfort
VLE będzie oferowany w konfiguracjach od sześciu do ośmiu miejsc. Klienci będą mogli wybrać zarówno oddzielne fotele w drugim i trzecim rzędzie, jak i układy z tylnymi ławkami. Mercedes mocno podkreśla konstrukcję foteli. Podstawowe siedzenia mają cztery zintegrowane kółka, dzięki którym można je łatwo przemieszczać wewnątrz auta i po wyjęciu z niego.
W wyższych wersjach dostępne są fotele sterowane elektrycznie, obsługiwane z poziomu systemu infotainment lub aplikacji w smartfonie. Najbardziej luksusowe siedziska Grand Comfort oferują podnóżek, podparcie lędźwi, masaż, poduszkę i bezprzewodową ładowarkę.
Dwie wersje napędowe i do 700 km zasięgu
Jako pierwszy do oferty ma wejść Mercedes VLE 300. W tej wersji pracuje akumulator NMC o pojemności 115 kWh oraz silnik przy przedniej osi o mocy 276 KM, a deklarowany zasięg według WLTP przekracza 700 km. Później pojawi się także VLE 400 4MATIC z dwoma silnikami i napędem na cztery koła. Łączna moc tego wariantu wynosi 415 KM, a przyspieszenie od 0 do 96 km/h zajmuje 6,4 s.
Architektura 800 V i ładowanie prądem stałym z mocą ponad 300 kW mają skracać postoje. Mercedes podaje, że w 15 minut da się uzupełnić energię na maksymalnie 355 km zasięgu.
Zawieszenie, skrętna tylna oś i jazda bez użycia rąk
Wśród ważnych elementów technicznych znalazły się zawieszenie pneumatyczne AirMatic i skrętna tylna oś. Tylne koła mogą skręcać do 7 stopni, co przekłada się na średnicę zawracania 10,9 m. Producent przewidział również 12 czujników ultradźwiękowych, 10 kamer i 5 radarów. Te elementy współpracują z systemem MB.Drive Assist Pro, który ma umożliwiać jazdę bez trzymania kierownicy zarówno w mieście, jak i na drogach szybkiego ruchu.
Kiedy premiera i co z ceną
Mercedes nie ujawnił jeszcze ceny nowego VLE. Biorąc pod uwagę skalę wyposażenia, zastosowaną technikę i wyraźnie luksusowe pozycjonowanie, trudno jednak spodziewać się auta z okolic budżetowego końca cennika. Więcej szczegółów ma pojawić się bliżej rynkowego debiutu. Już teraz widać jednak, że VLE nie chce być zwykłym vanem z większym ekranem, tylko próbą przeniesienia komfortu klasy premium do segmentu dużych aut rodzinno-biznesowych.
O autorze
Krzysztof Drobnicki
Najnowsze

To nie Verstappen był najszybszym kierowcą w 24h Nürburgring. Lamborghini otarło się o rekord

Czy Verstappen jeszcze wróci na 24h Nürburgring? Jest jedno „ale”

Jucandella po 24h Nürburgring: To po prostu pech. Awaria mechaniczna

24h Nürburgring: Mercedes triumfuje po usterce zespołu Verstappena
























































































































































