⏱️ 4 min.

Mercedes VLE nadjeżdża. Elektryczny van chce być limuzyną przyszłości

Zdjęcie autora artykułu

Andrzej Utrata

18-12-2025 09:12
Mercedes VLE nadjeżdża. Elektryczny van chce być limuzyną przyszłości

Mercedes przygotował nowy rozdział w historii swoich vanów. Elektryczny VLE, który oficjalnie zadebiutuje 10 marca w Stuttgarcie, ma połączyć przepych limuzyny z praktycznością dużego minivana. Teaser ujawniony przez producenta pokazuje model wyraźnie inspirowany konceptem Vision V, ale już bliższy seryjnej rzeczywistości.

Nowy VLE ma być pierwszym modelem zbudowanym na modularnej platformie VAN.EA, która stanie się fundamentem całej przyszłej rodziny elektrycznych vanów marki – od podstawowych pojazdów osobowych, przez luksusowe shuttle, aż po duże dostawcze konstrukcje. Mercedes wyraźnie komunikuje, że nie chodzi o pojedynczy eksperyment, lecz o początek nowej ery. Mercedes VLE nadjeżdża. Elektryczny van chce być limuzyną przyszłości

Od konceptu do produkcji: Vision V w wersji ucywilizowanej

Koncept Vision V przyciągał uwagę odważnymi proporcjami i niemal futurystyczną stylistyką, ale wersja produkcyjna została nieco stonowana. To jednak tylko kosmetyka – rodzinne podobieństwo pozostało wyraźne. Charakterystyczne światła do jazdy dziennej w kształcie gwiazd jednoznacznie łączą VLE z konceptem i budują nową tożsamość wizualną elektrycznych vanów Mercedesa.

Prototypy przyłapane podczas zimowych testów sugerowały, że sylwetka będzie mocno zbliżona do Vision V, z niższą linią dachu i bardziej rzeźbionymi bokami nadwozia. Celem było odejście od typowej, pudełkowatej formy dużych vanów i nadanie całości bardziej eleganckiego charakteru.

Największa osłona chłodnicy w historii marki

Opublikowany teaser skupia się na przodzie auta. Widać tam wyjątkowo dużą osłonę chłodnicy, większą nawet niż w nowym GLC EQ, otoczoną charakterystycznym świetlnym motywem gwiazd. To element, który ma nadać VLE rozpoznawalność i podkreślić jego aspiracje do segmentu premium. Mercedes VLE nadjeżdża. Elektryczny van chce być limuzyną przyszłości

Wnętrze jak salon, nie jak autobus

Mercedes zapowiedział, że VLE będzie łączyć komfort jazdy godny limuzyny z funkcjonalnością MPV. Na pokładzie znajdzie się miejsce nawet dla ośmiu pasażerów, a układ siedzeń ma być elastyczny i łatwo konfigurowalny.

Kluczowym elementem kabiny będzie panoramiczny ekran MBUX Hyperscreen rozciągający się od słupka do słupka, oparty na najnowszym systemie operacyjnym MB.OS. Producent wspomniał również o licznych sprytnych schowkach i rozwiązaniach poprawiających codzienną użyteczność – bez poświęcania luksusowego charakteru wnętrza.

VLS – jeszcze więcej luksusu

Dla klientów oczekujących maksymalnego przepychu przygotowywana jest wersja VLS, która trafi na rynek później. W tej odmianie liczba miejsc zostanie ograniczona, za to pojawią się fotele w stylu lounge, nastawione na podróż z szoferem, oraz ogromny, tylny ekran rozrywki 4K. To propozycja dla tych, którzy chcą, by van pełnił rolę mobilnego salonu. Mercedes VLE nadjeżdża. Elektryczny van chce być limuzyną przyszłości

Napęd i technika: szeroki zakres możliwości

Platforma VAN.EA ma umożliwić zarówno konfiguracje z jednym, jak i dwoma silnikami elektrycznymi. Podstawowe wersje mają oferować około 272 KM, natomiast topowe odmiany zbliżą się do 476 KM. Taki rozstrzał pozwoli dopasować VLE zarówno do spokojnych zastosowań rodzinnych, jak i bardziej wymagających wersji premium.

Pojemność akumulatorów ma wahać się od około 90 do niemal 120 kWh. Najwydajniejsze wersje według cyklu WLTP mają zapewniać ponad 500 km zasięgu, a dzięki instalacji 800 V wszystkie VLE będą obsługiwać ładowanie z mocą do 350 kW.

Nowa definicja luksusu… czy marketing?

Mercedes określił VLE mianem „pierwszego luksusowego miejskiego SUV-a”, choć w praktyce jest to wysokiej klasy elektryczny minivan. Ambicje są jednak jasne – model ma konkurować z podobnymi konstrukcjami od Lexusa, Volvo czy Zeekra i podnieść prestiż segmentu pojazdów do przewozu osób. Silnikowe wersje vanów Mercedesa pozostaną w ofercie, ale będą korzystać z innej platformy. VLE jest wyłącznie elektryczny i ma być wizytówką nowej strategii marki.

Premiera już w marcu

Pełne dane techniczne i szczegóły wyposażenia poznamy 10 marca podczas premiery w Stuttgarcie. Wstępne informacje sugerują jednak, że klasa dużych vanów właśnie szykuje się na solidny zastrzyk luksusu – choć nawet Mercedes przyznaje, że Vision V pozostanie bardziej spektakularny niż produkcyjny VLE.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Andrzej Utrata

Ekolog z duszą petrolheada. Wierzę, że można kochać prędkość i dbać o planetę jednocześnie.