Mercedes wzywa ponad 200 tys. aut. Może dojść do utraty napędu

Mercedes ogłasza dużą akcję serwisową obejmującą ponad 200 000 samochodów. Problem dotyczy modeli E, S, GLC i GLS, wyprodukowanych od 1 października 2017 roku do 19 grudnia 2019 roku. W najgorszym scenariuszu auto może całkowicie stracić napęd.
Usterka dotyczy elementu wału napędowego
Akcja serwisowa obejmuje samochody budowane przez ponad dwa lata. Mercedes zgłosił sprawę do niemieckiego urzędu KBA, a problem obejmuje element w obrębie wału napędowego. Według informacji Mercedesa jedna z części może się przedwcześnie zużywać.
To nie jest drobiazg w rodzaju komunikatu na ekranie czy kapryśnego czujnika. W skrajnym przypadku wadliwy element może doprowadzić do sytuacji, w której samochód traci całkowicie napęd i nie nadaje się do dalszej jazdy.
Te modele Mercedesa są objęte akcją
Lista obejmuje zarówno limuzyny, jak i SUV-y. Są to:
- Mercedes E
- Mercedes S
- Mercedes GLC
- Mercedes GLS
Co zrobi serwis?
Samochody mają trafić do warsztatów na kontrolę. Jeżeli mechanicy stwierdzą taką potrzebę, wadliwy element zostanie wymieniony. Taki schemat jest typowy dla dużych akcji przy układzie przeniesienia napędu.
Producent najpierw identyfikuje auta objęte ryzykiem, a serwis sprawdza, czy konkretny egzemplarz wymaga naprawy. Dla właściciela najważniejsze jest to, że problem dotyczy części wpływającej bezpośrednio na możliwość jazdy.
Dlaczego ta akcja jest istotna?
Utrata napędu brzmi mniej efektownie niż pożar baterii czy awaria hamulców, ale z punktu widzenia użytkownika może być bardzo poważna. Samochód, który nagle nie przekazuje momentu obrotowego na koła, co może się zdarzyć w najmniej spodziewanym momencie.
Luksusowa plakietka na masce nie pomaga wtedy bardziej niż parasol z logo marki. Sprawa jest tym bardziej poważna, ponieważ dotyczy modeli z wyższych segmentów. E, S, GLC i GLS to auta często używane na dłuższych trasach, w firmach i przez kierowców oczekujących wysokiej niezawodności.
Akcja serwisowa nie oznacza automatycznie, że każdy egzemplarz ma usterkę, ale potwierdza, że Mercedes uznał ryzyko za wystarczająco istotne, by wezwać auta do warsztatów.
O autorze
Andrzej Kopeć
Najnowsze

Stellantis z kolejną akcją serwisową. Ryzyko pożaru w autach z e-DCT

Chery na szczycie, Leapmotor w ogonie. Ranking jakości i niezawodności chińskich marek

Burza zniszczyła auto? Odszkodowanie nie zawsze jest oczywiste

W tym europejskim kraju pojedziesz robotaxi. Flota liczy 10 pojazdów




