Warszawscy policjanci zatrzymali trzech mężczyzn podejrzanych o włamania do samochodów z wykorzystaniem tzw. metody „na walizkę”. Z dwóch pojazdów zniknęły aparat fotograficzny i gotówka o łącznej wartości 40 tys. zł, a podejrzanych odnaleziono dopiero w Katowicach.
Samochody stały na niestrzeżonych parkingach
Sprawą zajęli się funkcjonariusze z warszawskiej Woli po zgłoszeniu dwóch kradzieży z włamaniem do pojazdów. Według ustaleń policji do obu zdarzeń doszło na niestrzeżonych parkingach. Sprawcy mieli wcześniej wyszukiwać potencjalne ofiary i obserwować samochody.
Z aut skradziono aparat fotograficzny oraz gotówkę. Policja oszacowała łączną wartość łupu na 40 tys. zł. Po przyjęciu zawiadomień grupa dochodzeniowo-śledcza przeprowadziła oględziny miejsc zdarzeń, a dalsze działania podjęli funkcjonariusze zajmujący się zwalczaniem przestępczości przeciwko mieniu.
Wykorzystali metodę „na walizkę”
Z analizy zgromadzonych informacji wynikało, że podejrzani mieli działać wspólnie i w porozumieniu. Do otwierania samochodów wykorzystywali urządzenia pozwalające przechwycić i wzmocnić sygnał kluczyka. Dzięki temu możliwe było odblokowanie pojazdu bez użycia jego oryginalnego klucza.
To właśnie ten sposób działania określa się potocznie jako metodę „na walizkę”. Atak wykorzystuje komunikację radiową stosowaną w samochodach wyposażonych w system bezkluczykowego dostępu, dlatego właściciel może nie zauważyć żadnych typowych śladów mechanicznego włamania.
Podejrzanych znaleziono w Katowicach
Prowadzący sprawę policjanci ustalili tożsamość trzech obywateli Gruzji. Według informacji przekazanych przez Komendę Rejonową Policji Warszawa IV mężczyźni ukrywali się i prawdopodobnie przebywali na terenie Katowic.
Do zatrzymania doszło właśnie tam. Funkcjonariusze z Warszawy przeprowadzili akcję przy współpracy z kryminalnymi z Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach.
Zatrzymani mają 51, 42 i 20 lat. Po zgromadzeniu materiału procesowego wszyscy usłyszeli zarzuty dotyczące kradzieży z włamaniem popełnianej wspólnie i w porozumieniu.
Sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie
Na wniosek Prokuratury Rejonowej Warszawa-Wola w Warszawie sąd zastosował wobec całej trójki tymczasowe aresztowanie na okres trzech miesięcy. Za kradzież z włamaniem grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.
Sprawa przypomina jednocześnie o słabym punkcie samochodów z bezkluczykowym dostępem. Policja zaleca, aby kluczyki do takich aut przechowywać w etui lub pojemnikach blokujących sygnał radiowy. Ograniczenie możliwości odebrania sygnału kluczyka może utrudnić przeprowadzenie ataku metodą „na walizkę”.






